Mąż hazardzista – zabezpieczenie majatku

Jak można uchronić rodzinę przed bankructwem i zadłużeniem spowodowanym przez męża uzależnionego od hazardu? Spłacamy już 2 duże kredyty zaciągnięte na spłaty długów (niestety, wyraziłam zgodę na nie, chcąc ratować mienie przed komornikiem).

Dom został sprzedany, a pieniądze poszły na długi, dzieci spłacają wspólnie kolejny kredyt. Niestety, nasze wysiłki nie na wiele się zdają, bo mąż wrócił po 4 latach abstynencji do picia i podejrzewamy, że zaciąga kolejne pożyczki typu SMS kredyt, tzn. pozabankowe.

Jak mamy się ratować?

Mąż hazardzista – zabezpieczenie majatku Autor: Getty Images

Warto w tej sprawie wprowadzić rozdzielność majątkową. Zgodnie z art.

53 kodeksu rodzinnego i opiekuńczego, w razie umownego ustanowienia rozdzielności majątkowej, każdy z małżonków zachowuje zarówno majątek nabyty przed zawarciem umowy, jak i majątek nabyty później.

Ustrój rozdzielności majątkowej polega na tym, że małżonkowie nie mają majątku wspólnego, a każde z nich ma swój majątek osobisty, którym zarządza i rozporządza samodzielnie, tj. bez udziału drugiego małżonka.

Jeżeli umowa o ustanowieniu rozdzielności majątkowej została zawarta w czasie trwania ustawowej lub umownej wspólności majątkowej, to do majątków osobistych każdego z małżonków wejdą przedmioty nabyte przez każdego z nich przed powstaniem tej wspólności, przedmioty stanowiące majątek osobisty każdego z małżonków w czasie trwania wspólności majątkowej, udział przypadający jednemu z małżonków w majątku, który był dotychczas objęty wspólnością majątkową (art. 46), i przedmioty majątkowe nabyte przez każdego z nich po zawarciu umowy. Majątek, który był objęty wspólnością majątkową, może zostać podzielony między małżonkami (art. 46 k.r.o. w zw. z art. 1037 k.c.) i wówczas w skład majątków osobistych każdego z nich wejdą – na miejsce udziałów w majątku wspólnym – przedmioty majątkowe otrzymane w wyniku jego podziału. Małżonkowie mogą też dokonać rozliczeń.

Ustanowienie rozdzielności majątkowej między małżonkami nie wyłącza stosowania przepisów regulujących małżeńskie stosunki majątkowe niezależnie od ustroju majątkowego obowiązującego małżonków.

Jeżeli przedmiot wchodzący w skład majątku wspólnego, zajęty na podstawie tytułu egzekucyjnego opatrzonego klauzulą wykonalności nadaną przeciwko małżonkowi dłużnika z ograniczeniem odpowiedzialności do majątku wspólnego, w wyniku ustania wspólności majątkowej i podziału majątku wspólnego na skutek orzeczenia sądu, wszedł do jego majątku, małżonek ten może żądać umorzenia postępowania egzekucyjnego w stosunku do tego przedmiotu.

Podstawa prawna: Ustawa kodeks rodzinny ( Dz. U. z 2014 poz 121 ze zm.)

Informacja o ogromnych długach męża – jak się zabezpieczyć?

Marek Gola • Opublikowane: 2019-09-06 • Aktualizacja: 2021-07-15

Od miesiąca mam informację o ogromnych długach męża. Okazało się, że jest hazardzistą. Pożyczał pieniądze od prywatnych osób, ma 280 tys. zł długu… Mamy wspólne mieszkanie na kredyt. Jak zabezpieczyć siebie i małoletnie dziecko przed długami męża? Jak zabezpieczyć mieszkanie? Nie mamy intercyzy.

  • „Do majątku wspólnego należą w szczególności:
  • 1) pobrane wynagrodzenie za pracę i dochody z innej działalności zarobkowej każdego z małżonków;
  • 2) dochody z majątku wspólnego, jak również z majątku osobistego każdego z małżonków;
  • 3) środki zgromadzone na rachunku otwartego lub pracowniczego funduszu emerytalnego każdego z małżonków;

4) kwoty składek zewidencjonowanych na subkoncie, o którym mowa w art. 40a ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (Dz. U. z 2015 r. poz. 121)”.

W chwili obecnej, by nie martwić się o ewentualnie nowe przedmioty nabywane w trakcie małżeństwa, proponowałbym ustanowienie rozdzielności majątkowej. Rozdzielność może być ustanowiona przed notariuszem, wówczas wymaga się stawiennictwa Pani męża, lub przed sądem, jeżeli mąż nie wyrazi zgody.

Ustanowienie rozdzielności majątkowej z datą wcześniejszą

Mając na uwadze przedstawiony przez Panią stan faktyczny, a w szczególności kłopoty finansowe męża, wskazać należy na treść art. 52 § 1 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego, zgodnie z którym z ważnych powodów każdy z małżonków może żądać ustanowienia przez sąd rozdzielności majątkowej.

Zgodnie z postanowieniem Sądu Najwyższego z dnia 3 listopada 2010 r., sygn. akt V CZ 78/10, „rozdzielność majątkowa – jak wynika z art. 52 § 2 k.r.o. – powstaje z dniem oznaczonym, w wyroku, który ją ustanawia. W wyjątkowych wypadkach sąd może ustanowić rozdzielność majątkową z dniem wcześniejszym niż dzień wytoczenia powództwa.

Tak więc w dalszym ciągu sąd, orzekając o ustanowieniu rozdzielności majątkowej, obowiązany jest z urzędu oznaczyć dzień jej ustanowienia.

Zachodzą zatem podstawy, by przyjąć, że wyrok ustanawiający rozdzielność majątkową z dniem późniejszym niż żądany przez powoda zawiera negatywne rozstrzygnięcie co do żądania ustanowienia rozdzielności z datą wcześniejszą. W konsekwencji nie można zgodzić się z oceną, że taki wyrok jest orzeczeniem niezupełnym”.

„Ustawa nie definiuje pojęcia »ważne powody«.

Przez ważne powody, dające podstawę do ustanowienia przez sąd rozdzielności majątkowej, zwykło się rozumieć – ogólnie mówiąc – wytworzenie się takiej sytuacji, która w konkretnych okolicznościach faktycznych powoduje, że dalsze trwanie wspólności majątkowej między małżonkami pociąga za sobą naruszenie lub poważne zagrożenie interesu majątkowego jednego z małżonków i z reguły także dobra rodziny” (m.in. J. St. Piątowski, Stosunki majątkowe…, s. 140).

Sprawy o ustanowienie rozdzielności majątkowej podlegają rozpoznaniu przez sądy rejonowe (art. 17 pkt 4 Kodeksu postępowania cywilnego). Wyłączną właściwość miejscową sądu ustala się na podstawie art. 41 § 1.

Przede wszystkim jest nim sąd ostatniego wspólnego miejsca zamieszkania małżonków w Polsce. Zgodnie z art.

27 pkt 6 ustawy o kosztach sądowych… od pozwu w sprawie o ustanowienie przez sąd rozdzielności majątkowej pobierana jest opłata stała w kwocie 200 zł.

Zaciąganie przez jednego z małżonków okresowych zobowiązań niezwiązanych z zaspokajaniem zwykłych potrzeb rodziny

Zasadne jest nadto wskazanie na pogląd Jerzego Ciszewskiego, zgodnie z którym „zaciąganie przez jednego z małżonków okresowych zobowiązań niezwiązanych z zaspokajaniem zwykłych potrzeb rodziny, może spowodować, przy określonej trudnej sytuacji majątkowej i osobistej współmałżonka i całej rodziny – celowość i konieczność zniesienia wspólności majątkowej. Wydaje się zatem, że kryterium”zwykłych potrzeb rodziny” o jakim mówi przepis art. 30 § 1 k.r.o. winno w wielu przypadkach odgrywać istotną rolę przy uznaniu, iż przesłanki o charakterze majątkowym uzasadniają pozytywne rozstrzygnięcie na podstawie art. 52 § 1 k.r.o.” (Zniesienie małżeńskiej wspólności ustawowej).

Nadto skazać należy, iż w omawianym przypadku ma zastosowanie przepis art. 41 Kodeksu rodzinnego, zgodnie z którym jeżeli małżonek zaciągnął zobowiązanie za zgodą drugiego małżonka, wierzyciel może żądać zaspokojenia także z majątku wspólnego małżonków.

Jeżeli małżonek zaciągnął zobowiązanie bez zgody drugiego małżonka albo zobowiązanie jednego z małżonków nie wynika z czynności prawnej, wierzyciel może żądać zaspokojenia z majątku osobistego dłużnika, z wynagrodzenia za pracę lub z dochodów uzyskanych przez dłużnika z innej działalności zarobkowej, jak również z korzyści uzyskanych z jego praw, o których mowa w art. 33 pkt 9, a jeżeli wierzytelność powstała w związku z prowadzeniem przedsiębiorstwa, także z przedmiotów majątkowych wchodzących w skład przedsiębiorstwa. Z tego co Pani pisze nie ma mowy o wyrażaniu zgody na zobowiązania zaciągane przez męża, co powoduje, że zaspokojenie może nastąpić jedynie z dochodów męża, względnie z jego majątku osobistego.

Jeśli masz podobny problem prawny, zadaj pytanie naszemu prawnikowi (przygotowujemy też pisma) w formularzu poniżej  ▼▼▼

Jak się ratować przed długami małżonka – wywiad z adwokatem Andrzejem Michałowskim

Czytelniczka pyta: Panie mecenasie, jak może się ustrzec długów męża. Niedawno się dowiedziała, że ma długi hazardowe, ale nie dawała zgody na żaden kredyt. A chciałaby ochronić wspólne mieszkanie przed zajęciem.

See also:  Dziecko z mężatką a ustalenie ojcostwa i opieka nad dzieckiem

Pyta, czy powinna, jak jej ktoś radzi, podpisać intercyzę. Wtedy będzie miała osobną część mieszkania, którą wierzyciel może teoretycznie sprzedać, ale praktycznie takie rzeczy się nie dzieją.

Czy może lepiej zostać we wspólności?

To jest jak wojna postu z karnawałem. W opisywanej sytuacji wierzyciel będzie miał tytuł wykonawczy tylko wobec jednego z małżonków, więc będzie mógł prowadzić egzekucję tylko z jego majątku osobistego.

Jeżeli żona nie była stroną czynności prawnej, z której powstał dług, lub nie wyraziła zgody na jej dokonanie, wierzyciel nie uzyska tytułu przeciwko obojgu małżonkom.

Więc zniesienie wspólności (nawet wsteczne) dla zachowawczego uratowania majątku obydwojga nie jest narzucającym się rozwiązaniem.

  • Czytaj także:
  • Kłopoty finansowe jednego z małżonków to nie tylko jego problem
  • Kto dowodzi „niewinności” żony, że nie godziła się na kredyty męża?

Żonie wystarczy zaprzeczenie. Wierzyciel musiałby udowodnić zgodę. Świadomość, że mąż jest hazardzistą, nie wystarczy, może mogłaby stanowić podstawę do odpowiedzialności za przyczynienie się do szkody. Ale to by zależało od innych kolejnych okoliczności, które powinien udowodnić wierzyciel.

  1. A ma kobieta inne wyjście?
  2. Lepsze może być zniechęcanie wierzyciela przez rzucanie mu pod nogi licznych kłód, co wymaga pozostawania we wspólności małżeńskiej.
  3. Taktyczna obstrukcja?

Autopromocja

Wyjątkowa okazja

Roczny dostęp do treści rp.pl za pół ceny

KUP TERAZ

W granicach dopuszczalnych przez procedury i nienaruszająca dobrych obyczajów. Każdy ma przecież prawo do wyczerpania wszystkich przysługujących mu środków ochrony i prezentowania własnego stanowiska, zwłaszcza w opisywanej sytuacji nieświadomości zaciągania długów przez męża – mnoży to koszty wierzyciela i wydłuża czas dochodzenia jego należności.

A za to stwarza szansę na porozumienie z wierzycielem w trakcie postępowania, bo dla niego może być korzystna niższa, ale szybsza spłata, albo nawet może prowadzić do odstąpienia od egzekucji, gdyby jej powodzenie oddalało się w nieskończoność. Cel jest twórcą całego prawa, więc pytania o cel trzeba sobie postawić na początku i konsekwentnie do niego dążyć w postępowaniu.

Trzeba też realnie ocenić ryzyka przyjęcia takiej gry.

Tym bardziej że rzucanie kłód nie zniechęci każdego wierzyciela.

To prawda. Ten wariant nie ma w sobie nic z czarodziejskiej różdżki, dzięki której w magiczny sposób – ludzie czasem wierzą, że dzięki sztuczkom prawników – unikniemy zagrożeń. To raczej rodzaj gry, w której poza merytoryczną racją i konsekwencją postępowania liczy się wyczucie granic, których nie można przekroczyć.

Bo wierzyciel w przypadku bezskuteczności egzekucji w stosunku do majątku osobistego męża będzie mógł wystąpić o sądowe zniesienie wspólności i ustanowienie rozdzielności majątkowej w stosunku do konkretnego składnika majątku małżonków, z którego będzie mógł się zaspokoić. A kiedy to się stanie, nabycie przez kogoś udziału 50 proc.

w nieruchomości po dobrej cenie nie jest takie nierealne, jak chciałaby myśleć autorka pytania.

I co jeszcze z tym półmieszkaniem może zrobić wierzyciel?

Nabywca będzie współwłaścicielem. Może chcieć współposiadać rzecz wspólną i zostać dopuszczonym do korzystania z mieszkania. Może zażądać wynagrodzenia za korzystanie z nieruchomości. Może chcieć znosić współwłasność ze zobowiązaniem drugiego współwłaściciela do spłaty pieniężnej wartości jego udziału.

Może zbyć udział kolejnej osobie, w tym takiej, z którą nikt rozsądny nie będzie chciał mieć nic wspólnego. Może domagać się poniesienia nakładów, np. remontów pociągających za sobą wysokie koszty.

Może wymagać uzgadniania sposobów zarządzania mieszkaniem. Gra obliczona na wyczerpanie przeciwnika, o której mówiliśmy w wypadku egzekucji, tym razem może być prowadzona w stosunku do drugiej strony.

I może być bardziej dolegliwa.

Rozwód z hazardzistą- jak przebiega?

Postępowanie rozwodowe kieruje się swoimi sztywnymi zasadami, które w zasadzie nie różnią się w zależności od tego, czy powodem złożenia pozwu rozwodowego jest zdrada, znęcanie, czy też właśnie uprawianie hazardu.

Rozwód z  hazardzistą – z orzeczeniem czy bez?

Na początku trzeba więc podjąć decyzję czy orzekany rozwód ma nastąpić z winy współmałżonka, czy też może satysfakcjonuje nas rozwód bez orzekania o winie. Ma to znaczenie wyłącznie dla orzeczenia obowiązku alimentacyjnego wobec współmałżonka.

Jest też swego rodzaju powodem do odczuwania satysfakcji przez tzw. powoda czyli współmałżonka, który składa pozew rozwodowy.

Nie wpływa jednak bezpośrednio na alimentację pozwanego (współmałżonka, przeciw któremu został złożony pozew rozwodowy) wobec nieletnich  czy też uczących się dzieci ani na podział majątku.

Jeżeli współmałżonek – hazardzista kwestionuje fakt swojego nałogu, należy postarać się o zdobycie dowodów na ten fakt. Takimi dowodami mogą być m. in.

wezwania do zapłaty za długi wystawione na nazwisko współmałżonka,  wyroki sądowe, wydruki  z historii przeglądarek internetowy (jeśli uzależnienie naszego współmałżonka przybiera formę hazardu internetowego), zeznania świadków czy też materiały pozyskane przez firmy detektywistyczne etc.

W przypadku rozwodu z hazardzistą, od sądowego stwierdzenia rozkładu pożycia ważniejsze wydaje się być ochronienie majątku. Jak stanowi 43 art. Kodeksu Rodzinnego i opiekuńczego, oboje współmałżonkowie posiadają jednakowe prawa do wspólnego majątku.

Każde ze współmałżonków ma jednak prawo domagać się, aby z istotnych przyczyn ustalenie podziału majątku miało miejsce z uwzględnieniem udziału poszczególnych współmałżonków w budowaniu tegoż majątku. Na udział ten składa się zarówno zarabianie pieniędzy (np. dzięki pracy zawodowej czy też wnoszenia do wspólnego majątku aktywów pochodzących np.

ze spadku), jak i wspólna praca na rzecz gospodarstwa rodzinnego, np. wychowywanie dzieci.

Rozwód z hazardzistą a odpowiedzialność za długi

Częstym problemem, jaki pojawia się w trakcie postępowania rozwodowego ze współmałżonkiem hazardzistą, jest to, że owo postępowanie może ciągnąć się przez długi czas, w którym to czasie hazardzista może zaciągać kolejne długi w dalszym ciągu tkwiąc w swoim nałogu. Wtedy to istotna staje się kwestia odpowiedzialności za długi. Wedle art.

41 Kodeksu Cywilnego i opiekuńczego, wierzyciel może oczekiwać zapłaty za długi z majątku wspólnego jedynie w wypadku, kiedy ów dług hazardzista zaciągnął za zgodą drugiego współmałżonka. Jeżeli udzielenie owej zgody nie miało miejsca, należy odwołać się do paragrafu drugiego paragrafu tego samego artykułu.

Mówi on, że zobowiązanie zaciągnięte bez wiedzy i zgody współmałżonka albo takie, które nie wynika z czynności prawnej, musi być spłacane jedynie ze środków osobistych dłużnika. Istotnym środkiem służącym do ochrony wspólnego majątku może być również zdobycie notarialnego zaświadczenia, mówiącego o tym, że nasz współmałżonek jest hazardzistą.

Na mocy takiego zaświadczenia można żądać od kasyn nie dopuszczania uzależnionego do gry i zaciągania długów.

Hazardzista w rodzinie – prawne sposoby ochrony

Mamy ogromny problem w rodzinie, chodzi o brata mojej mamy, który jest hazardzistą. Wiemy już, że ma długi liczone w dziesiątkach tysięcy, a może i więcej. Dodatkowo wujek ma dwójkę dzieci, każde z inną kobietą i prawdopodobnie jedna z nich będzie chciała alimentów na dziecko.

Ostatnio babcię odwiedziła policja, która szukała wujka. Nie wiemy, dlaczego go szukali, ale najpewniej ma to związek z jego hazardem. Jak my wszyscy (tzn.

babcia, moja mama i tato oraz ja i 3 rodzeństwa), możemy zabezpieczyć się przed ewentualną egzekucją długów wujka? Jak zabezpieczyć się na wypadek jego śmierci?

See also:  Jak usunąć drugą żonę z mieszkania?

Oczywiście prawo daje szanse są na uchronienie się przed ekonomicznymi negatywnymi skutkami śmierci jakiegoś człowieka.

Jedną z zasad prawa naprawdę cywilizowanego jest odpowiedzialność za własne czyny, np. za popełnione przez siebie przestępstwa lub wykroczenia oraz odpowiedzialność za zaciągane długi. Dlatego może budzić zastrzeżenia wprowadzanie czegoś w rodzaju „odpowiedzialności samochodu” (np.

faktyczne ryzyko właściciela pojazdu w związku z wykroczeniem drogowym, niezależnie od rzeczywistego sprawstwa); skoro prawodawca wprowadza rozwiązania bardzo dyskusyjne, to trudno dziwić się zaniepokojeniu osób, które mogą obawiać się daleko idącej odpowiedzialności prawnej, w tym za cudze długi.

Ogólne określenie zobowiązania, czyli artykuł 353 Kodeksu cywilnego (K.c.) brzmi:

„§ 1. Zobowiązanie polega na tym, że wierzyciel może żądać od dłużnika świadczenia, a dłużnik powinien świadczenie spełnić.

§ 2. Świadczenie może polegać na działaniu albo na zaniechaniu.”

Dłużnik ma obowiązek spełnić świadczenie. Inne osoby tylko niekiedy.

Zobacz też: Kto dziedziczy długi po wujku

Hazardzista w rodzinie

Hazard ma różne aspekty. Niekiedy może chodzić wprost o długi „z gry i zakładu”, ale często ludzie zapożyczają się, by mieć możliwość zagrać w jakąś grę; czasami zaś bywa tak, że faktyczne długi hazardowe są odzwierciedlane w jakichś umowach pisemnych (np.

w umowie pożyczki lub w umowie sprzedaży – faktycznie często fikcyjnej). W sporach prawnych dużo zależy od dowodów. Na gruncie prawa cywilnego chodzi o wywiązanie się z prawnego obowiązku udowodnienia faktów (okoliczności), z których wywodzi się skutki prawne – art. 6 K.c. oraz art.

232 Kodeksu postępowania cywilnego (K.p.c.).

Jedną z istotniejszych okoliczności do udowodnienia w sporach prawnych o związku z hazardem może być udowodnienie, czy chodzi wprost o dług hazardowy (a jeśli tak, czy gra lub zakład są prowadzone legalne), czy też o zaciągnięcie innego długu (celem wydatkowania pieniędzy na udział w grze lub zakładzie). Proszę zwrócić uwagę na treść 413 K.c.:

„§ 1. Kto spełnia świadczenie z gry lub zakładu, nie może żądać zwrotu, chyba że gra lub zakład były zakazane albo nierzetelne.

§ 2. Roszczeń z gry lub zakładu można dochodzić tylko wtedy, gdy gra lub zakład były prowadzone na podstawie zezwolenia właściwego organu państwowego.”

Jakąś pomocą dla Pańskiego wujka mogłoby być zwrócenie uwagi na to, które zobowiązania są długami nadającymi się do dochodzenia na drodze prawnej. Odrębnym aspektem pozostaje zasadność „pakowania się w takie konteksty”, ponieważ z hazardem często wiąże się (w różnych państwach) aktywność przestępców, w tym zorganizowanych grup przestępczych.

Ubezwłasnowolnienie hazardzisty

Proponuję rozważyć (w celu ograniczenia ryzyka w związku z długami) zawnioskowanie (do miejscowo właściwego sądu okręgowego) o ubezwłasnowolnienie wujka. Mógłby o to wystąpić ktoś z jego rodzeństwa, jak również Pańska babcia oraz jego żona (jeśli pozostaje w związku małżeńskim bez orzeczonej separacji) – art. 545 K.p.c.

Nie sposób omawiać w tej odpowiedzi całości przepisów o ubezwłasnowolnieniu, ale zachęcam do lektury przepisów prawnych z tego zakresu – zarówno proceduralnych (at. 544 i następne K.c.), jak i merytorycznych (art. 13 i następne K.c.).

Uzależnienie od hazardu (nawet bez stwierdzonej choroby psychicznej) może być podstawą ubezwłasnowolnienia, nawet całkowitego (art. 13 K.c.), ale w przypadku osoby (w miarę) sprawnie funkcjonującej w społeczeństwie bardziej prawdopodobne wydaje się ubezwłasnowolnienie częściowe (art. 16 K.c.).

Być może spokojna i jednocześnie rzeczowa rozmowa z matkami dzieci Pańskiego wujka pomogłaby w ustaleniu strategii – przynajmniej co do ewentualnego wystąpienia o jego ubezwłasnowolnienie.

Moim zdaniem poważnym argumentem (w takich rozmowach) mogłoby być wskazanie na to, że dzieci Pańskiego wujka znajdą się wśród jego przyszłych spadkobierców ustawowych (art. 931 i następne K.c.). Oczywiście, ewentualny testament mógłby zawierać odmienne postanowienia, wtedy (art. 926 K.c.) miałoby miejsce dziedziczenie testamentowe (art. 941 i następne K.c.).

Ostrożność z poręczeniami

Dopóki Pański wujek żyje, należy wystrzegać się podpisywania dokumentów, które mogłyby być traktowane jako poręczenie (art. 876 i następne K.c.); w ogóle należy podpisywać się tylko pod tym, co się dokładnie przeczytało, zrozumiało i w pełni zaakceptowało.

Oczywistością jest odmawianie wyrażenia zgody na obciążenie własnej nieruchomości hipoteką w celu zabezpieczenia wierzytelności cudzych (np. wobec Pańskiego wujka). Należy unikać wpuszczania do domu lub na posesję osób wypytujących o Pańskiego wujka, np.

„windykatorów”, którzy są osobami prywatnymi (wyłącznie komornicy są uprawnieni prowadzić postępowania egzekucyjne). Lepiej nawet nie wdawać się dyskusje na temat sytuacji wujka (nie tylko z powodu możliwości nagrywania rozmów) – gdyby go ktoś szukał, to „niech szuka dalej”.

Należy zachowywać odpowiedni dystans do cudzych spraw, zwłaszcza wiążących się z ryzykiem.

Tak zwani normalni ludzie mają obowiązek zachowywać zdrowy rozsądek, także dlatego, że zazwyczaj nie chroni ich „gwardia ochroniarzy” – nawet prezydenci państw padają ofiarami zamachów (choć powinni być należycie chronieni). Jeśli człowiek się sam naraża na ryzyko, to trudno liczyć na skuteczną obronę zewnętrzną (poza wyjątkowymi sytuacjami).

Obowiązek alimentacyjny

Obowiązek alimentacyjny – od art. 128 do art. 1441 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego (K.r.o.) – względem dziecka obejmuje głównie rodziców (obydwojga!); świadczą o tym zwłaszcza artykuły: 133 oraz 1441 K.r.o.). Zdarza się pozywanie o alimenty „na dziecko” również innych osób, np. dziadków dziecka. Również w takich sytuacjach należy się bronić.

Obydwoje rodzice dziecka mają swych własnych rodziców (czyli są, często nadal żyją) dziadkowie „z obu stron”. Dlatego dziadek (babka) po pozwaniu o alimenty powinien (najlepiej już w odpowiedzi na pozew) zażądać udziału w sprawie również „drugich dziadków” („w końcu wszyscy są dziadkami”).

Dotycząca „drugich dziadków” argumentacja może pohamować kogoś od wystąpienia o alimenty tylko od „tamtych dziadków”. Ponadto należy się bronić przez odwołanie się do zasad współżycia społecznego (art. 5 K.c., jako ogólna podstawa prawna) – od kilku lat obowiązuje art. 1441 K.r.o.

, który pozwala bronić się przed dochodzeniem alimentów przez odwołanie się do zasad współżycia społecznego (wyłączenie dotyczy tylko obrony rodzica przed alimentami na rzecz własnego niepełnoletniego dziecka). Dziadkowie mogą się bronić przez odwołanie się do zasad współżycia społecznego w przypadku dochodzenia od nich alimentów na rzecz ich nawet bardzo malutkiego wnuka.

Oczywiście można korzystać z różnych innych sposobów obronny, w tym przez wykazywanie: braku niedostatku osoby żądającej alimentów (inna jest z uwagi na art. 133 K.r.o. sytuacja rodzica), własne możliwości zarobkowe i majątkowe (majątkowymi niech się, w takim kontekście, zajmuje dochodzący alimentów, a pozwany zazwyczaj powinien wskazywać na swe małe możliwości zarobkowe – art. 135 K.r.o.

Oczywistością jest kolejność dochodzenia alimentów – wpierw od rodzica, a dopiero potem (w przypadku bezskutecznej egzekucji) „szukanie po rodzinie” (kolokwialnie rzecz ujmując). Skoro nawet dziadkowie mają sporo szans na obronę przed alimentami na rzecz wnuka, to co dopiero dalsi krewni.

Z pewnością w skład spadku po dłużniku alimentacyjnym nie wchodzą zobowiązania alimentacyjne (art. 136 K.r.o.) jako takie. Nie dziedziczy się obowiązku płacenia alimentów na przyszłość, ale mogą zostać odziedziczone, jako długi spadku (art. 922 K.c.), alimenty już zasądzone. Również do tego zagadnienia należy podejść spokojnie.

See also:  Ustalenia w sprawie alimentów

Egzekucja zobowiązań dłużnika–hazardzisty

Niekiedy problemy wiążą się z zamieszkiwaniem „pod jednym dachem” z dłużnikiem – dotyczy to (poza ewentualnym wypytywaniem o dłużnika) egzekucji zobowiązań.

Ideałem byłoby zamieszkanie dłużnika w odrębnej nieruchomości lokalowej (nawet stanowiącej własność innej osoby), ale już duże znaczenie ma faktycznie samodzielny lokal mieszkalny.

Czasami i o to jest trudno, więc warto skoncentrować rzeczy dłużnika w jednym pomieszczeniu lub w odrębnych szafach (w takich przypadkach zamykanie na zamki może się przydać). Chodzi o łatwość wykazania, że „sięgnięcie” przez komornika po cudzą rzecz faktycznie jest przestępstwem kradzieży – art. 278 Kodeksu karnego (K.k.).

Oczywiście można się bronić przed egzekucją cudzych długów – zwłaszcza powództwem przeciwegzekucyjnym (a niekiedy skargą na czynności komornika), ale lepiej jest unikać problemów, niż w pośpiechu (przy egzekucji są krótkie terminy „reakcji prawnej”) „ratować sytuację”.

Jeżeli Pański wujek mieszka z Pańską babcią, to warto przynajmniej pomyśleć o zorganizowaniu „na nowo” korzystania z mieszkania lub domu. Oczywiście można wezwać patrol policyjny w przypadku dokonywania kradzieży – również przez komornika (bezprawie pod pozorem egzekucji to przestępstwo przeciwko mieniu). Ponadto we własnym domu (na własnej posesji) są większe możliwości nagrywania zdarzeń (w tym ewentualnej egzekucji świadczeń).

Najtrudniej jest teraz pouczać o tym, co będzie należało zrobić po śmierci wujka, jeśli spadek (art. 922 K.c.) po nim będzie zawierać długi (zwłaszcza wysokie).

Chodzi głównie o to, że w przyszłości mogą obowiązywać inne przepisy niż teraz, a szczególnie duże znaczenie będą miały najprawdopodobniej przepisy obowiązujące w czasie otwarcia spadku – co następuje wraz ze śmiercią spadkodawcy (art. 924 K.c.).

Wkrótce*, 20 września 2015 roku ma wejść w życie kolejna nowelizacja Kodeksu cywilnego – Ustawa z dnia 20 marca 2015 r. o zmianie ustawy – Kodeks cywilny oraz niektórych innych ustaw (proponuję ją wydrukować). Ustawą tą zmienia się nie tylko przepisy K.c.

– zwłaszcza w sprawie dotyczących spadku oświadczeń (art. 1012 i następne) oraz odpowiedzialności za długi spadkowe (art. 1031 i następne K.c.), ale również przepisy procedury cywilnej, zwłaszcza dotyczące „spraw spadkowych” (art. 627 i następne K.c.).

Jedna z najpoważniejszych zmian dotyczy tego, że brak terminowo złożonego oświadczenia w związku z dziedziczeniem będzie objęte domniemaniem przyjęcia spadku z dobrodziejstwem inwentarza, a nie (jak dotychczas) z domniemaniem przyjęcia spadku wprost (czyli z czymś potencjalnie bardzo ryzykownym dla spadkobiercy) – niby mała zmiana w artykule 1015 K.c. będzie miała bardzo duże znaczenie (od wejścia w życie nowelizacji).

Odpowiedzialność za długi spadkowe hazardzisty

Ograniczenie odpowiedzialności za długi spadkowe będzie się wiązać ze sporządzeniem rzetelnego wykazu inwentarza – choć nadal będzie możliwe sporządzanie spisu inwentarza (co jest dość kosztowne, zwłaszcza z uwagi na koszty komornicze oraz wydatki, np. na usługi z zakresu szacowania wartości rzeczy).

Bardzo wiele będzie zależało od treści ewentualnego testamentu Pańskiego wujka (art. 941 i następne K.c.).

Jeżeli pozostawi on prawnie wiążący testament (a to byłoby wykluczone po jego ubezwłasnowolnieniu), to podstawowy problem – ze złożeniem stosownych oświadczeń (art. 1012 i następne K.c.

) – będą mieli spadkobiercy testamentowi, ponieważ dziedziczenie testamentowe (na mocy art. 926 K.c.) ma pierwszeństwo przed dziedziczeniem ustawowym (art. 931 i następne K.c.).

Gdyby miało miejsce dziedziczenie testamentowe – czy to wraz z dziedziczeniem testamentowym (gdyby testamentem objęto część spadku), czy to wskutek odrzucenia spadku przez spadkobierców testamentowych – to podejmowanie decyzji (w sprawie odnośnych oświadczeń) będzie należało do spadkobierców ustawowych.

Oświadczenia (np. o odrzuceniu spadku albo o przyjęciu spadku z dobrodziejstwem inwentarza) należy składać w sposób wolny od wątpliwości. Należy jednoznacznie określać swój status (spadkobierca ustawowy lub spadkobierca testamentowy), z którym wiąże się złożenie oświadczenia, np.

w przypadku odrzucenia spadku z ustawy i z testamentu należy to oświadczyć.

Czasami ktoś umiera przed upływem terminu do złożenia oświadczenia w sprawie spadku – w takim stanie rzeczy należy rozważyć złożenie oświadczenia zastępczego (niejako za osobę zmarłą); także w takich sytuacjach należy precyzyjnie określić kontekst sytuacyjny, z którym wiąże się złożenie oświadczenia.

Dotyczące spadku oświadczenia (np. o jego odrzuceniu) powinny być składane we właściwej kolejności.

Gdyby (w przypadku dziedziczenia ustawowego) wszystkie dzieci spadkodawcy (reprezentowane przez swe matki) oraz wdowa po spadkodawcy odrzucili spadek, to w grę wchodziliby inni krewni – w przypadku dziedziczenia ustawowego kolejność (spośród osób, które przeżyły spadkodawcę) należy ustalać w poszczególnych przypadkach, zestawiają skład rodziny z przepisami o dziedziczeniu ustawowym (art. 931 i następne K.c.). Pan ewentualnie mógłby znaleźć się w sytuacji uzasadniającej złożenie oświadczenia w sprawie spadku dopiero po ewentualnym odrzuceniu spadku przez Pańską mamę (jako siostrę spadkodawcy).

Opis sprawy z czerwca 2015 r.

Jeśli masz podobny problem prawny, zadaj pytanie naszemu prawnikowi (przygotowujemy też pisma) w formularzu poniżej  ▼▼▼

Kasjerka ukradła CBA ponad 9 mln zł. Ona i jej mąż spędzą kilka lat w więzieniu

Jest finał głośnej sprawy Katarzyny G., byłej pracowniczki Centralnego Biura Antykorupcyjnego, która mając dostęp do kasy, „wyniosła” z niej ponad 9,2 mln zł. Proceder trwał przez dwa lata, a już po zatrzymaniu pod koniec 2019 roku kobieta przyznała, że kradła pieniądze, bo nie czuła się w żaden sposób kontrolowana.

Skradzione pieniądze przekazywała mężowi, który następnie przelewał jena rachunek przypisany do jego konta na jednej z platform, gdzie można obstawiać zakłady bukmacherskie.

Akt oskarżenia dotyczył dwóch osób

W listopadzie 2020 roku do Sądu Okręgowego w Warszawie trafił akt oskarżenia w tej sprawie. „Wraz z aktem oskarżenia przekazano do sądu dokonane na mieniu oskarżonych zabezpieczenie majątkowe w kwocie ponad 9,8 mln zł, z czego znakomitą większość, tj. ok. 9 mln 225 tys.

zł, stanowią odzyskane przez Prokuraturę Regionalną w Warszawie środki pieniężne. Akt oskarżenia dotyczy dwojga oskarżonych, którym zarzucono popełnienie przestępstw polegających na przywłaszczeniu powierzonego mienia znacznej wartości, tj. kwoty ponad 9 mln 230 tys. zł oraz tzw.

praniu pieniędzy pochodzących z przestępstwa” – mówił dwa lata temu w rozmowie z Onetem prok. Marcin Saduś, rzecznik Prokuratury Regionalnej.

W akcie oskarżenia prokurator zarzucił małżeństwu G.

, że w okresie od czerwca 2017 do grudnia 2019 roku, „działając wspólnie i w porozumieniu”, przywłaszczyli należące do CBA „mienie ruchome w postaci pieniędzy w kwocie 9,2 mln zł”, z czego uczynili sobie stałe źródło dochodu. Sprawa toczyła się z wyłączeniem jawności z uwagi na interes prywatny małżeństwa G., a także „kwestie publiczne”, czyli interes CBA.

Sąd Apelacyjny utrzymał wyrok w mocy

Dziś Sąd Apelacyjny w Warszawie utrzymał w mocy wyrok Sądu Okręgowego w Warszawie, który skazał byłą pracownicę cywilną wydziału finansów CBA Katarzynę G.

na karę 6 lat i 4 miesięcy pozbawienia wolności, a jej męża Dariusza G. na karę 8 lat więzienia. Decyzją sądu CBA odzyska ponad 9,2 mln zł, które kasjerka wyniosła z biura dla swojego męża uzależnionego od hazardu.

Pieniądze zostały zabezpieczone na kontach bukmachera.

Katarzyna G. musi także zapłacić 14 tysięcy złotych grzywny, ma również siedmioletni zakaz zajmowania stanowisk związanych z dysponowaniem powierzonymi pieniędzmi. Dariusz G. musi zapłacić 12,5 tys. zł grzywny. Ma także dziesięcioletni zakaz wstępu do ośrodków, w których organizowane są gry hazardowe, nie może także w tym okresie uczestniczyć w tego typu grach.

Czytaj też:8 mln zł wykradzione z CBA przeznaczono na hazard. Biuro zajęło konta bukmachera

Leave a Reply

Your email address will not be published.