Usunięcie pełnoletniego syna partnera (pasierba) z mieszkania

  • Publikacja: 2020-05-30
  • Aktualizacja: 2022-01-01
  • Marta Wawrzyniak

Dzieci urodzone na terytorium Polski zostają zameldowane w miejscu pobytu stałego lub czasowego rodziców z dniem sporządzenia aktu urodzenia. Zameldowanie dokonywane jest z urzędu (a więc bez konieczności składania jakiegokolwiek wniosku) przez kierownika urzędu stanu cywilnego, który sporządza akt urodzenia dziecka. Procedura wymeldowania jest natomiast zagadnieniem bardziej złożonym.

Usunięcie pełnoletniego syna partnera (pasierba) z mieszkania

Wymeldowanie dorosłego syna / córki z pobytu stałego

Sposób działania w celu wymeldowania dorosłego dziecka z pobytu stałego w naszym mieszkaniu zależy od tego, co jest powodem naszej decyzji. Jeżeli mamy do czynienia z sytuacją, gdy syn lub córka wyprowadzili się od nas i nie dopełnili formalności związanych z przemeldowaniem, możemy działać na dwa sposoby.

Po pierwsze, pełnoletnie dziecko może udzielić nam pełnomocnictwa do złożenia wniosku o wymeldowanie w jego imieniu. Mając pisemne upoważnienie dorosłego syna (córki), sprawę załatwimy najszybciej. W przypadku natomiast gdy nie posiadamy pełnomocnictwa, gdyż dziecko nie jest w stanie lub nie chce go nam udzielić, mamy możliwość złożenia wniosku we własnym imieniu.

W tej sytuacji gmina przeprowadzi czynności sprawdzające, aby ustalić, czy dziecko rzeczywiście opuściło dotychczasowe miejsce zamieszkania i w przypadku potwierdzenia okoliczności faktycznych dokona wymeldowania. Analogicznie gmina postąpi, jeżeli poweźmie informację o zmianie adresu naszego dziecka, nawet bez składania jakiegokolwiek wniosku.

Organ gminy może bowiem w przedmiotowej sprawie działać z urzędu.

Odpowiednie postępowanie kształtuje się inaczej, jeżeli naszym zamiarem jest nie tylko wymeldowanie dorosłego dziecka z pobytu stałego, ale też zmuszenie go do opuszczenia naszego mieszkania.

W takim przypadku w pierwszej kolejności należy zająć się kwestią uzyskania sądowego nakazu opuszczenia lokalu.

Dopiero dysponując orzeczeniem sądowym o eksmisji możemy skutecznie wnioskować o wymeldowanie pełnoletniego dziecka, które nadal z nami mieszka i odmawia wyprowadzki.

Wymeldowanie pełnoletniego dziecka z mieszkania

Warto pamiętać, że zameldowanie i wymeldowanie są czynnościami o charakterze ewidencyjnym i rejestrowym. Adres naszego zameldowania nie wiąże się z prawem rzeczowym czy obligacyjnym, które przysługuje nam względem danego mieszkania.

Jeżeli pełnoletnie dziecko opuszcza miejsce pobytu stałego lub czasowego i nie dopełni obowiązku wymeldowania się, gmina zobowiązana jest do dokonania wymeldowania. Decyzja w sprawie wydawana jest przez właściwy organ gminy z urzędu lub na wniosek.

Okoliczności, w postaci opuszczenia miejsca stałego pobytu oraz zaniechania wymeldowania przez wyprowadzającego się, są wystarczające, aby organ wydał decyzję o wymeldowaniu.

WAŻNE!

Decyzja o wymeldowaniu pełnoletniego dziecka nie rozstrzyga o jego prawie do zajmowania mieszkania. Nie ma również wpływu na uprawnienia do przebywania w lokalu mieszkalnym. Wymeldowanie z miejsca pobytu stałego ma bowiem wyłącznie charakter ewidencyjny.

Dążąc do ustalenia prawa do zajmowania lokalu lub uregulowania uprawnień do przebywania w nim, powinniśmy wszcząć odpowiednie postępowanie przed sądem powszechnym.

Postępowanie meldunkowe wyłącznie potwierdza rzeczywisty stan faktyczny i świadczy o przebywaniu konkretnej osoby w mieszkaniu.

Kiedy wymeldowanie dziecka z pobytu stałego jest uzasadnione?

Wymeldowanie dziecka z pobytu stałego należy uznać za uzasadnione, kiedy syn lub córka już z nami nie mieszkają albo zgodnie z prawem mieszkać nadal nie mogą.

Główną przesłanką wymeldowania pełnoletniego dziecka z mieszkania jest trwałe opuszczenie przez nie lokalu.

Okres zamieszkiwania pod innym adresem powinien być wystarczająco długi, aby stwierdzić, że zamiarem naszego dziecka była wyprowadzka.

Jest to kwestia ocenna, jednak w orzecznictwie wskazuje się, że z taką sytuacją mamy do czynienia np. w przypadku, gdy dana osoba nie przebywa w lokalu od kilku lat lub przyjeżdża do niego włącznie okazjonalnie.

Upływ czasu nie jest natomiast wymagany, jeżeli nasz syn (córka) złoży wyraźne oświadczenie, że wyprowadza się z mieszkania i nie będzie już ono miejscem jego (jej) pobytu. O rezygnacji pełnoletniego dziecka z przebywania w naszym mieszkaniu może również świadczyć dane zachowanie np. wynajęcie przez niego innego lokalu.

Oceniając możliwość wymeldowania, urzędnik weźmie pod uwagę wyrażenie woli przez nasze dziecko, także w sposób dorozumiany.

Nie ma zatem przeszkód, aby do wniosku o wymeldowanie załączyć odpis umowy najmu, wiadomości wysłanej przez syna lub córkę, które w sposób wyraźny wskazują na wolę dziecka, aby swoją aktywność życiową skoncentrować w innym miejscu.

Jak wyrzucić z mieszkania dorosłe dziecko?

WAŻNE!

Postępowanie meldunkowe przed organem gminy nie jest właściwą drogą do pozbawienia dorosłego dziecka uprawnienia do przebywania w naszym mieszkaniu.

Zmuszenie pełnoletniego dziecka do wyprowadzki możliwe jest wyłącznie po przeprowadzeniu postępowania sądowego o nakazanie opuszczenia lokalu. Z powództwem o eksmisję może wystąpić każdy współlokator, jeżeli dorosłe już dziecko dopuszcza się rażąco nagannego postępowania i tym samym uniemożliwia wspólne zamieszkiwanie.

Istotnym elementem pozwu jest przedstawienie sądowi dowodów potwierdzających negatywne zachowania syna lub córki. W tym celu możemy przedłożyć zdjęcia, nagrania, dokumenty lub posłużyć się zeznaniami świadków – innych współlokatorów lub sąsiadów. W przekonaniu sądu dla dobrego umotywowania naszego stanowiska niezwykle pomocna może okazać się pomoc profesjonalnego pełnomocnika.

Wygranie sprawy wiąże się z uzyskaniem orzeczenia o nakazaniu opuszczenia lokalu.

Jeśli dojdzie do sytuacji, że pełnoletnie dziecko odmawia wyprowadzki, pomimo istnienia prawomocnego orzeczenia sądu, możemy skorzystać z pomocy komornika sądowego, który przeprowadzi eksmisję.

W pierwszej kolejności komornik wezwie uciążliwego współlokatora do dobrowolnego opróżnienia pomieszczenia w wyznaczonym terminie. Jeżeli pismo nie poskutkuje, komornik przeprowadzi niezbędne czynności i, mówiąc kolokwialnie, „wyrzuci” pełnoletnie dziecko z mieszkania.

Rzeczy należące do eksmitowanego zostaną usunięte przez komornika i następnie oddane w nowym miejscu zamieszkania.

Zwykle osobom eksmitowanym przysługuje tymczasowe pomieszczenie wskazane przez gminę. Komornik będzie musiał się wstrzymać z wykonaniem eksmisji do czasu wskazania stosownego lokalu przez gminę bądź otrzymania informacji, że żadne mieszkanie zastępcze danej osobie nie przysługuje.

W tym drugim przypadku uciążliwy lokator zostanie przeniesiony do stosownego ośrodka pomocy społecznej w postaci noclegowni czy schroniska dla osób bezdomnych. Procedura może zostać jednak przyspieszona, jeżeli wskażemy odpowiednie pomieszczenie, do którego będzie można eksmitować daną osobę.

Komornik nie będzie również wstrzymywać się z dokonaniem czynności, jeśli eksmitowany posiada tytuł prawny do innego lokalu bądź pomieszczenia, w którym mógłby zamieszkać.

WAŻNE!

Możliwe jest również skorzystanie z pomocy organów państwa przy usunięciu dorosłego dziecka z mieszkania, jeżeli w wyniku postępowania sądowego dotyczącego np.

przemocy domowej, zostanie orzeczony zakaz zbliżania się do nas.

Dysponując prawomocnym orzeczeniem, w przypadku odmowy opuszczenia lokalu przez syna lub córkę możemy skorzystać z pomocy funkcjonariuszy Policji, którzy wyrzucą osobę niestosującą się do zakazu z mieszkania.

Czy można wymeldować kogoś bez jego zgody?

Z uwagi na charakter ewidencyjny zameldowania postępowanie meldunkowe może toczyć się bez wniosku i zgody osoby, której dotyczy.

See also:  Majątek małżonków i kredyt

WAŻNE!

Wymeldowanie dorosłego dziecka jest możliwie, kiedy już z nami nie mieszka albo nie ma prawa nadal mieszkać z uwagi na wydane orzeczenie sądu. Czynność wymeldowania może zostać dokonana przez gminę z urzędu bądź na wniosek.

Zdecydowanie można więc wymeldować kogoś bez jego zgody. W tym celu należy złożyć w gminie stosowny wniosek. Jeżeli dotyczy on innej osoby, organ przeprowadzi postępowanie wyjaśniające. W przypadku, gdy dojdzie do ustalenia, że dana osoba rzeczywiście nie przebywa pod danym adresem lub została przez sąd pozbawiona takiego uprawnienia, zostanie wydana decyzja o wymeldowaniu.

Jak wymeldować dorosłe dziecko?

W celu wymeldowania dorosłego dziecka powinniśmy złożyć wniosek w urzędzie gminy o wydanie stosownej decyzji. Jeżeli wniosku o wymeldowanie nie złożyła osoba zmieniająca miejsce zamieszkania bądź jej pełnomocnik, gmina przeprowadzi postępowanie wyjaśniające.

Jego celem jest ustalenie, czy dorosłe dziecko rzeczywiście opuściło mieszkanie, czy wyprowadzka ma charakter stały oraz czy była dobrowolna. Organ przychyli się do wniosku o wymeldowanie dorosłego dziecka, jeżeli faktycznemu jego przebywaniu pod innym adresem towarzyszy wola opuszczenia naszego mieszkania i zamiar przeprowadzki.

Nowe miejsce pobytu naszego syna lub córki powinno stanowić nowe, trwałe centrum życiowe, a okoliczności faktyczne towarzyszące przeprowadzce potwierdzać wolę zmiany miejsca zamieszkania.

Sytuacje, gdy pełnoletnie dziecko nie może zgodnie z prawem nadal zamieszkiwać w naszym mieszkaniu, są traktowane na równi z dobrowolnym opuszczeniem przez nie lokalu.

Z takimi przypadkami mamy do czynienia, gdy wydany został nakaz eksmisji, zameldowany odbywa karę pozbawienia wolności, orzeczono nakaz opuszczenia lokalu lub zakaz zbliżania się do członków rodziny.

Przedłożenie stosownego odpisu orzeczenia pozwoli urzędnikowi na dokonanie wymeldowania dorosłego dziecka.

Jeśli masz podobny problem prawny, zadaj pytanie naszemu prawnikowi (przygotowujemy też pisma) w formularzu poniżej  ▼▼▼

Dzieci, współmałżonek i dziadkowie: 5 grup, od których możesz domagać się alimentów

W pierwszej kolejności alimentami zostaną obciążeni krewni, czyli rodzice, dziadkowie czy dzieci i wnuki. Jednak obowiązek alimentacyjny może spaść także na osoby nie powiązane więzami krwi – ojczyma, macochę lub przyrodniego brata.

Przepisy wyraźnie określają kolejność obowiązku alimentacyjnego.

Najpierw do pomocy zobowiązani są jednak krewni w linii prostej – zstępni (potomkowie: dzieci, wnuki, prawnuki) przed wstępnymi (przodkowie: rodzice, dziadkowie, pradziadkowie).

Dopiero w przypadku braku najbliższej rodziny obowiązek alimentacyjny przejmuje rodzeństwo (zarówno rodzone, jak i przyrodnie).

Jednocześnie alimentów od dalszych krewnych można się domagać dopiero wówczas, gdy nie udało się ich uzyskać od osoby zobowiązanej w bliższej kolejności (lub gdy osoba ta nie jest w stanie wypełnić swojego obowiązku). Wyjątek dotyczy małoletnich dzieci, którym alimenty w pierwszej kolejności zobowiązani są płacić rodzice, a w drugiej kolejności dziadkowie.

Alimenty: Rozrzutność może oznaczać niższą kwotę na dziecko

Obowiązek alimentacyjny nie musi przy tym opierać się na więzach krwi. Dzieci adoptowane i rodzice także mogą domagać się alimentów na takich samych zasadach jak rodziny spokrewnione. Także na powinowatych może zostać zrzucony obowiązek alimentacyjny – ojczym i macocha mogą więc domagać się alimentów od pasierba (i na odwrót), podobnie jest w przypadku przyrodniego rodzeństwa.

Alimenty od rodziców

Zasadniczo podstawową przesłanką przyznania alimentów jest niedostatek osoby starającej się o pomoc, jednak nie dotyczy to stosunku pomiędzy dziećmi a rodzicami.

Czy alimenty w wysokości kilkudziesięciu tysięcy złotych są sprawiedliwe? Tak, jeśli rodzica na nie stać>>

Obowiązek alimentacyjny rodziców wobec dzieci trwa bowiem – pomimo osiągnięcia przez nie pełnoletności – dopóki dzieci nie będą mogły samodzielnie się utrzymywać, a ich dochody z majątku nie wystarczą na pokrycie kosztów utrzymania i wychowania. Innymi słowy obowiązek alimentacyjny wobec dziecka trwa do momentu, aż ukończy ono szkołę i znajdzie pracę.

Co więcej, prawa dziecka do alimentów są zabezpieczone jeszcze przed narodzinami. Jeśli ojcostwo mężczyzny, nie będącego mężem matki dziecka, zostało ustalone, jest on zobowiązany do pokrycia wydatków związanych z ciążą i porodem oraz kosztów trzymiesięcznego utrzymania matki w okresie porodu, odpowiednio do potrzeb.

Alimenty od dziadków i rodzeństwa

W przypadku, gdy rodzice nie są w stanie płacić alimentów na dziecko, do tego obowiązku mogą zostać zmuszeni w pierwszej kolejności dziadkowie, a jeśli nie są w stanie – rodzeństwo. Dokładnie taka sytuacja ma miejsce, gdy:

  • nie ma osoby zobowiązanej w kolejności bliższej (na przykład osoba taka nie żyje);
  • osoba zobowiązana w bliższej kolejności żyje, ale nie jest w stanie świadczyć alimentów;
  • uzyskanie od osoby zobowiązanej w bliższej kolejności na czas potrzebnych uprawnionemu środków utrzymania jest niemożliwe lub połączone z nadmiernymi trudnościami.

Ponadto dziadkowie lub rodzeństwo mogą zostać zobowiązani do zaspokojenia tylko części potrzeb uprawnionego do alimentów. Sąd bierze również pod uwagę możliwości zarobkowe i majątkowe osób zobowiązanych do pomocy, dlatego może na przykład nakazać rodzeństwu płacenie różnych kwot lub nawet zwolnić część osób od obowiązku alimentacyjnego.

Alimenty od dzieci

Obowiązkiem alimentacyjnym obciążeni są jednak nie tylko rodzice czy dziadkowie względem dzieci, ale także dorosłe dzieci mają zobowiązania wobec swoich opiekunów.

Pełnoletnie dzieci mogą więc zostać zmuszone do świadczeń finansowych na rzecz rodziców, jeżeli ci żyją w niedostatku, czyli sami nie mogą zaspokoić swoich usprawiedliwionych potrzeb w całości lub w części. Świadczenie zostanie przyznane, o ile byli podopieczni mają możliwości zarobkowo–finansowe, aby pomóc byłym opiekunom.

Kiedy dzieci nie muszą płacić rodzicom alimentów, przeczytasz tutaj>>

O alimenty od dzieci rodzice mogą wystąpić dopiero wtedy, gdy współmałżonkowie nie są w stanie wywiązać się z tego obowiązku.

Alimenty od współmałżonka

Pomoc dla byłego współmałżonka zależy od finału sprawy rozwodowej – jeśli rozwód został orzeczony bez wskazania strony, która zawiniła rozkładowi pożycia lub gdy sąd uznał, że oboje małżonkowie są winni, obydwie strony mogą wnieść o ustanowienie alimentów.

Jeśli więc były mąż/żona znajduje się w niedostatku, eks-współmałżonek może zostać zmuszony do dostarczania mu środków w zakresie odpowiadającym jej/jego usprawiedliwionym potrzebom oraz możliwościom zarobkowym i majątkowym zobowiązanego.

Zasadniczo obowiązek ten wygasa po pięciu latach od orzeczenia rozwodu.

W przypadku, gdy sąd uznał jednego małżonków za wyłącznie winnego rozkładu pożycia, zapłaci on alimenty, gdy rozwód pociągnął za sobą istotne pogorszenie sytuacji materialnej małżonka niewinnego.

Nie ma więc tutaj warunku niedostatku małżonka niewinnego wymaganego w innym przypadku do przyznania takiej osobie alimentów.

Obowiązek płacenia świadczenia wygasa w razie śmierci jednej z rozwiedzionych stron lub w razie ponownego małżeństwa uprawnionego, nie ustaje jednak w przypadku konkubinatu strony uprawnionej do alimentów.

See also:  Odeszłam od męża, jak się rozwieść?

Ustawa z dnia 25 lutego 1964 r. Kodeks rodzinny i opiekuńczy (Dz. U. z 2015 r. poz. 583, 1062, 1087, 1199, 1274)

Kiedy ojczym (macocha) musi płacić alimenty?

Mąż mojej mamy jest majętną osobą. Nigdy nie zwracałem się do niego o pomoc, jednak z uwagi na rozpoczęcie studiów moje potrzeby finansowe zwiększyły się. Mama pracuje, jednak nie jest w stanie ponieść wszystkich wydatków. Z moim ojcem nie mam kontaktów od lat. Czy z punktu widzenia prawa mogę dochodzić alimentów od ojczyma?

Wątpliwości Czytelnika są uzasadnione. Obowiązek alimentacyjny obciąża krewnych w linii prostej (np. dzieci, rodziców, dziadków) oraz rodzeństwo. Ojczym (macocha), czyli współmałżonek rodzica dziecka, nie należy do żadnej z tych grup.

Niemniej jednak w wyjątkowej sytuacji dziecko może żądać świadczeń (pomocy alimentacyjnej) od współmałżonka swojego rodzica, jeżeli odpowiada to zasadom współżycia społecznego. Stanowi o tym art. 144 § 1 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego (Dz. U. z 2012 r. poz. 788 ze zm.).

Żądanie alimentów musi zatem mieć uzasadnienie z punktu widzenia zasad słuszności, norm moralnych.

Nigdy więc tylko same możliwości majątkowe i zarobkowe ojczyma i usprawiedliwione potrzeby uczącego się dziecka jego współmałżonka nie będą wystarczające do obciążenia ojczyma obowiązkiem wspomagania dzieci, których nie jest ani prawnym, ani biologicznym ojcem.

Ojczym (macocha) może zostać wyjątkowo zobowiązany do alimentowania, a w przyszłości sam może dochodzić alimentów od pasierba.

Do obowiązku tego rodzaju świadczeń alimentacyjnych stosuje się odpowiednio przepisy o obowiązku alimentacyjnym między krewnymi. Poza względami słuszności (zasad współżycia społecznego), jak w każdym przypadku trzeba będzie wykazać wysokość zarobków, stanu majątkowego ojczyma oraz usprawiedliwionych potrzeb Czytelnika.

W orzecznictwie podkreśla się, że obowiązek alimentacyjny ojczyma (macochy), podobnie jak rodzica biologicznego, nie ogranicza się jedynie do świadczeń materialnych (np. pieniężnych), ale również obejmuje szeroko rozumianą pomoc w wychowaniu i opiece nad dzieckiem (pasierbem). Taki pogląd wyraził Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 22 listopada 1968 r., sygn. akt I CR 434/68.

Standard życia dziecka małżonka powinien więc być zbliżony do standardu życia ojczyma (macochy).

Dzieci, które otrzymują świadczenia alimentacyjne od ojczyma (macochy), muszą jednak pamiętać o tym, że w przyszłości mogą zostać zobowiązane – o ile zajdzie taka potrzeba – do alimentowania swojego ojczyma (macochy), jeśli wcześniej przyczynił(a) się do wychowania i utrzymania dziecka, oraz gdy takie żądanie zostanie uznane za zgodne z zasadami współżycia społecznego.

Czy dziecko musi informować fiskusa o kieszonkowym od ojca? – interpretacja podatkowa

Fiskus nie ingeruje w to, ile rodzice wydają na utrzymanie dorosłego studiującego dziecka. W najnowszej interpretacji potwierdza, że kieszonkowe nie jest darowizną i dziecko nie musi płacić od niego podatku ani wypełniać obowiązków informacyjnych.

Czytaj też: Podatek od darowizn: pieniądze dla dziecka mogą wpłynąć na konto rodziców

Taką odpowiedź otrzymał pełnoletni student, któremu ojciec co miesiąc przelewa na konto drobne sumy na bieżące wydatki. Teraz chce mu przekazać darowiznę na zakup mebli, która nie przekroczy kwoty wolnej od podatku – 9637 zł. Podatnik zapytał, czy kieszonkowe wlicza się do sumy darowizn. Od tego zależy, czy będzie musiał poinformować o darowiźnie urząd skarbowy, by uniknąć daniny.

Dyrektor Krajowej Informacji Skarbowej odpowiedział, że nie ma takiego obowiązku. Przypomniał, że zgodnie z ustawą o podatku od spadków i darowizn podatkowi temu podlega nabycie własności rzeczy lub praw majątkowych. Obowiązek podatkowy ciąży na nabywcy. Zgodnie z art. 9 ust.

1 pkt 1 ustawy opodatkowaniu podlega nabycie od jednej osoby darowizny ponad 9637 zł, jeśli nabywca należy do I grupy podatkowej.

Do grupy tej zalicza się: małżonka, zstępnych (dzieci, wnuki), wstępnych (rodzice, dziadkowie), pasierba, zięcia, synową, rodzeństwo, ojczyma, macochę i teściów.

Na podstawie art. 4a ust. 1 ustawy nabywca należący do tzw. zerowej grupy podatkowej (najbliższa rodzina) uniknie daniny, jeśli w ciągu sześciu miesięcy zgłosi darowiznę fiskusowi na formularzu SD-Z2.

Obowiązek zgłoszenia nie obejmuje jednak przypadków, gdy wartość majątku nabytego od tej samej osoby w ciągu pięciu poprzednich lat nie przekracza 9637 zł.

To oznacza, że aby obliczyć kwotę wolną, sumuje się datki z pięciu lat.

Fiskus wskazał, że zgodnie z art. 133 kodeksu rodzinnego i opiekuńczego rodzice obowiązani są do świadczeń alimentacyjnych względem dziecka, które nie jest jeszcze w stanie utrzymać się samodzielnie.

Skoro więc ojciec wypłacał wnioskodawcy kieszonkowe, by zrealizować obowiązek alimentacyjny, to otrzymane kwoty nie podlegają opodatkowaniu podatkiem od spadków i darowizn. Tym samym nie będą się wliczać do sumy darowizny, którą wnioskodawca otrzyma od ojca na zakup mebli.

Jeśli teraz dostanie kwotę mniejszą niż 9637 zł, to nie musi zgłaszać tego fiskusowi.

„Jeśli darowizna nie przekroczy kwoty wolnej, to – aby skorzystać ze zwolnienia z podatku – wnioskodawca nie będzie zobowiązany do jej zgłoszenia naczelnikowi urzędu skarbowego” – czytamy w interpretacji.

Numer interpretacji: 0111-KDIB4.4015.70.2019.1.BB

Alimenty dla dziecka: jak wylicza się ich wysokość? Czym są alimenty natychmiastowe? Jak wygląda procedura?

Wypłacanie alimentów jest przykrym obowiązkiem rodzica, który (najczęściej po rozpadzie małżeństwa) nie otrzymał pełnych praw do opieki nad pociechą. Zwykle dotyczy to ojców. W Polsce mamy ogromny problem ze ściągalnością alimentów.

Dłużnicy alimentacyjni zawsze używają dokładnie tego samego argumentu: nie stać ich na płacenie zasądzonej kwoty. Warto więc sprawdzić, na jakiej podstawie sądy wyliczają wysokość alimentów dla dziecka.

Przyjrzałem się całej procedurze, a szczegóły znajdziecie w moim artykule.

Komu i jak długo trzeba wypłacać alimenty?

Co do zasady alimenty należą się dziecku lub byłemu małżonkowi (tym drugim przypadkiem nie zajmuję się tym artykule). Wypłaca je rodzic, któremu sąd nie przyznał opieki nad dzieckiem. Alimenty w założeniu mają więc być formą „dokładania się” do budżetu na wychowanie i utrzymanie pociechy.

Większość osób niesłusznie sądzi, że alimenty należy wypłacać tylko do momentu ukończenia przez dziecko 18. roku życia. Prawo mówi wprost: ten obowiązek ciąży na rodzicu do czasu, aż dziecko (nawet dorosłe) nie jest w stanie się samodzielnie utrzymać. Co należy rozumieć przez możliwość samodzielnego utrzymania się?

Zdobycie przez dziecko zawodu lub kwalifikacji do wykonywania pracy zarobkowej
Uzyskanie przez dziecko majątku przynoszącego dochody wystarczające na pokrycie własnych kosztów utrzymania (np. mieszkanie przeznaczone na wynajem)

Uwaga! Z obowiązku alimentacyjnego zwalnia również fakt, że dziecko celowo przedłuża okres niesamodzielności, czyli np. powtarza klasę czy rok studiów, często zmienia szkołę i kierunek nauki etc.

W praktyce alimenty można wypłacać nawet dziecku będącemu w średnim wieku – uzasadnia to np. choroba, która uniemożliwia podjęcie pracy zarobkowej. Trzeba przy tym pamiętać, że z obowiązku alimentacyjnego może zwolnić wyłącznie sąd – nie może więc być tak, że np. ojciec podejrzewa dorosłego syna o bumelanctwo i przestaje płacić.

See also:  Dziecko z mężatką a ustalenie ojcostwa i opieka nad dzieckiem

Kiedy sprawa o alimenty trafia do sądu?

Obowiązek łożenia na utrzymanie dziecka ciąży na obojgu rodzicach. Jeśli jedno z nich się od tego uchyla, wówczas drugie ma prawo złożyć wniosek o zasądzenie alimentów. Co ciekawe, rodzice wcale nie muszą być po rozwodzie. Wnioskujący rodzic musi określić oczekiwaną przez siebie wysokość alimentów, ale nie wziętą z sufitu.

Zdecydowanie najkorzystniejszym rozwiązaniem dla rodziców jest polubowne załatwienie sprawy, bez udziału sądu. Mogą oni zawrzeć np. umowę cywilną, w której jedno zobowiązuje się do wypłacania co miesiąc określonej kwoty.

Jeśli jednak sprawa trafi do sądu, to kluczową kwestią do rozpatrzenia będzie właśnie wysokość alimentów. Sąd może, ale nie musi przychylić się do wniosku złożonego przez jedno z rodziców.

Wysokość alimentów: od czego właściwie zależy?

Odrzućmy na bok sceny z seriali i filmów. Sądy nie podejmują decyzji o wysokości alimentów na podstawie tego, jak bardzo udręczoną minę zrobi wnioskujący rodzic. Pod uwagę brane są konkretne kryteria.

Co ciekawe, w Polsce nie ma (póki co) żadnych sztywnych wytycznych, którymi muszą się kierować sądy.

Jest to jeden z powodów, dla których sprawy alimentacyjne potrafią się ciągnąć miesiącami – sąd musi po prostu przeanalizować liczne dokumenty i zeznania.

Pisząc w dużym skrócie: wysokość alimentów zależy od usprawiedliwionych potrzeb dziecka oraz od możliwości zarobkowych rodzica. Zapamiętajcie drugą część tej definicji, bo za chwilę się nam przyda. Bardzo ważne jest przy tym, aby rodzice pamiętali, że oboje są zobowiązani do zaspokojenia tych usprawiedliwionych potrzeb.

Powszechnym błędem popełnianym przez osoby wnioskujące o alimenty dla dziecka jest podawanie całej wyliczonej kwoty potrzebnej na utrzymanie pociechy. Pokażę to na konkretnym przykładzie.

Joanna Kowalska chce uzyskać alimenty na dziecko od byłego męża. Wyliczyła, że miesięczny koszt utrzymania pociechy to 2000 złotych i taką kwotę żądania wpisała we wniosku. Sąd jednak dokonał rewizji, ponieważ Kowalska zapomniała, że ona także musi łożyć na utrzymanie dziecka. Ostatecznie ojcu zasądzono 1200 złotych alimentów.

Warto wiedzieć: Przy podziale kosztu utrzymania dziecka większa kwota zawsze jest nakładana na rodzica, z którym pociecha nie mieszka. Sądy zaliczają bowiem do „kosztów alimentacyjnych” także opiekę nad dzieckiem.

Wyjaśnijmy jeszcze, czym są te „usprawiedliwione potrzeby dziecka”. Są to wszelkie możliwe do udokumentowania wydatki, jakie rodzic ponosi w związku z zapewnieniem dziecku należytych warunków do życia i nauki. Przykłady poniżej:

  • Opłaty mieszkaniowe
  • Wydatki na jedzenie
  • Wydatki na środki czystości
  • Odzież, obuwie
  • Wydatki jednorazowe, jak wycieczki szkolne, kolonie, komputer
  • Koszty dojazdów
  • Dostęp do kultury i nauki (wyjścia do kina, teatru, zakup książek)
  • Leczenie

Aby uzasadnić wnioskowaną kwotę, warto dołączyć do wniosku np. rachunki, ale też zeznania świadków, np. nauczyciela. Wnioskodawca musi również przedstawić zaświadczenie o własnych dochodach oraz listę wydatków, jakie ponosi w związku z własnym utrzymaniem.

Możliwości zarobkowe rodzica: co należy przez to rozumieć?

To bardzo ważna kwestia, która nie jest powszechnie rozumiana. Otóż sąd przy określaniu wysokości alimentów weźmie pod uwagę nie aktualny poziom dochodów drugiego z rodziców, ale to, jaki mógłby to być poziom, gdyby rodzic wykorzystał wszystkie swoje możliwości intelektualne i fizyczne. Już wyjaśniam, o co tutaj dokładnie chodzi.

Wyobraźmy sobie, że alimenty ma płacić mężczyzna w sile wieku, który jest z wykształcenia programistą. Obecnie jednak jest bezrobotny i nie osiąga żadnych dochodów z tytułu pracy zarobkowej. Sąd weźmie jednak pod uwagę, że pracy dla programistów jest pod dostatkiem, a w dodatku specjaliści w tym zawodzie otrzymują stosunkowo wysokie wynagrodzenie.

Jeśli w ocenie sądu rodzic ma możliwość wykorzystania swoich kompetencji do znalezienia dobrze płatnej pracy, to zasądzi alimenty adekwatne do uśrednionego poziomu zarobków na danym stanowisku.

Oczywiście rodzic może zaprotestować, jednak aby wpłynąć na obniżenie alimentów, musi przedstawić konkretne dowody, że jego sytuacja materialna jest trudniejsza, niż wygląda na pierwszy rzut oka. Może to być np. umowa kredytowa, z której wynika, że rodzic spłaca raty kredytu hipotecznego zaciągniętego na zakup wspólnego mieszkania.

Ponadto sąd przy wyliczaniu wysokości alimentów weźmie pod uwagę zaangażowanie rodzica w wychowanie dziecka. Jeśli rodzic ma w nosie pociechę, o czym świadczą dokumenty i zeznania świadków, to musi się spodziewać, że dostanie solidnie po kieszeni.

Po zasądzeniu alimentów sąd wyznacza również termin, w jakim określona kwota ma wpływać na konto drugiego z rodziców. Od tej decyzji przysługuje jeszcze odwołanie.

Alimenty natychmiastowe

To zupełnie nowy termin, który wprowadziła nowelizacja Kodeksu Rodzinnego i Opiekuńczego. Alimenty natychmiastowe mają rozwiązać problem przeciągających się spraw sądowych. Obecnie wiele matek (i ojców) czeka na zasądzenie alimentów nawet grubo ponad pół roku. W 2019 roku ma zacząć obowiązywać instytucja alimentów natychmiastowych (rząd przyjął ten projekt już w lutym 2019).

Chodzi tutaj o to, że osoba ubiegająca się o alimenty musi tylko wypełnić wniosek, który następnie będzie rozpatrzony przez sąd. Ten zasądzi alimenty natychmiastowe, od razu podlegające egzekucji. Oznacza to, że ojciec czy matka dziecka będzie mieć obowiązek natychmiastowego wypłacenia alimentów, niezależnie od ewentualnego dalszego postępowania sądowego.

Kwota alimentów natychmiastowych w 2019 roku to odpowiednio:

  • 500 zł na jedno dziecko
  • 900 zł na dwoje dzieci
  • 1200 zł na troje dzieci

Kwoty te mają być rokrocznie waloryzowane. Alimenty natychmiastowe nie będą natomiast zasądzane w przypadku, gdy mają dotyczyć sześciorga i więcej dzieci.

Ważne! Jeśli rodzic zażąda alimentów natychmiastowych w wyższej kwocie, wówczas sąd rozpatrzy tę sprawę na zasadach ogólnych, co oznacza przejście standardowej procedury.

Obowiązek wypłacania alimentów natychmiastowych ustaje w momencie ukończenia przez dziecko 25. roku życia.
Czy są wśród nas osoby, które otrzymują lub same wypłacają alimenty? Może macie problem z ich wyegzekwowaniem od byłego małżonka? Podzielcie się swoimi doświadczeniami w komentarzu!

Leave a Reply

Your email address will not be published.