Matka nie przeznacza alimentów na utrzymanie dziecka

Niepłacenie alimentów na dzieci przez byłych partnerów to jeden z tych problemów, który notorycznie powraca w mojej praktyce. Zdarzają się bowiem tacy rodzice, którzy celowo i uporczywie uchylają się od płacenia alimentów i nie chcą tego stanu zmienić.

Zasądzenie przez Sąd alimentów na dziecko to niestety dopiero początek uzyskania należnych środków finansowych. Bo na papierze wszystko ładnie wygląda, ale w praktyce zarówno byłe matki jak i byli ojcowie często albo nie płacą alimentów w pełnej wysokości na swoje dzieci, albo w ogóle ich nie płacą.

Czy można ich zatem w jakiś sposób zdyscyplinować? Można. Z góry jednak uprzedzę Cię, że to długa i niełatwa droga. Ale nie wolno się poddawać.

Co zrobić, kiedy rodzic nie płaci alimentów – kilka sposobów egzekucji

Zalegający alimenciarze to niestety plaga. Potrafią wymyślać coraz bardziej kuriozalne wymówki, aby nie płacić alimentów na dziecko. A prawda jest taka, że dopóki nie podejmą żadnych kroków prawnych, np. nie złożą do Sądu pozwu o obniżenie alimentów, są nadal zobowiązani do ich płacenia w takiej wysokości, jak zasądził Sąd.

Jeżeli ojciec lub matka Twojego dziecka nie płaci na nie alimentów, to istnieje kilka sposobów, aby je od niego lub od niej wyegzekwować. Poniżej omawiam każdy z nich.

Matka nie przeznacza alimentów na utrzymanie dziecka

Komornik sądowy          

Komornik sądowy to pierwsza osoba, do której powinnaś/powinieneś się zwrócić. Wyrok zasądzający alimenty opatrzony jest tzw. klauzulą wykonalności. Dzięki temu jeżeli skierujesz sprawę do komornika sądowego, ma on prawo wyegzekwować należność od uchylającego się od płacenia alimentów dłużnika.

Komornik poinstruuje Cię, że musisz napisać wniosek o wszczęcie egzekucji. Wskazanie w nim przez Ciebie składników majątkowych, z których komornik będzie mógł dokonać egzekucji, przyspieszy całe postępowanie i uzyskanie należnych alimentów.

Jeżeli jednak ich nie wskażesz, komornik jest zobowiązany ustalić składniki majątkowe dłużnika samodzielnie. Możesz żądać np.

wszczęcia egzekucji z nieruchomości, spółdzielczego własnościowego prawa do lokalu albo użytkowania wieczystego, jeżeli o to zawnioskujesz we wniosku. Ale możesz także żądać przeprowadzenia egzekucji wyłącznie ze składników majątkowych wymienionych we wniosku.

Najczęściej egzekucja przeprowadzana jest z rachunku bankowego lub z rachunku w spółdzielczej kasie oszczędnościowo-kredytowej lub z wynagrodzenia za pracę.

Jeżeli nie wiesz, gdzie przebywa Twoja była żona lub mąż, komornik pomoże Ci to ustalić. Musisz również być przygotowana/przygotowany, że komornikowi nie uda się wyegzekwować długu w całości, a jedynie w jego części. To się zdarza np.

wówczas, gdy okaże się, że drugi rodzic zobowiązany do płacenia alimentów nie osiąga żadnych dochodów. Nie odpuszczaj jednak, bo z wnioskiem o wszczęcie egzekucji do komornika możesz zgłaszać się kilkukrotnie.

Jeżeli wiesz, że ojciec albo matka dziecka nie tylko nie płaci alimentów na dziecko, ale również ma też inne długi, nie rezygnuj, bo roszczenia alimentacyjne mają pierwszeństwo przed innymi.  

2. Pozew o alimenty przeciwko dziadkom

Problem niepłacenia alimentów na dziecko możesz rozwiązać również poprzez złożenie w Sądzie pozwu o przyznanie alimentów od dziadków dziecka, jeżeli posiadają oni stały dochód, np. nadal pracują albo osiągają emeryturę.

Dziadkowie mogą być obciążeni obowiązkiem alimentacyjnym, jeżeli:

  • oboje rodzice nie żyją,
  • rodzic zobowiązany do płacenia alimentów nie jest w stanie sprostać swojemu obowiązkowi, np. jest ciężko i przewlekle chory;
  • uzyskanie alimentów od zobowiązanego rodzica jest niemożliwe lub utrudnione, gdyż np. nie płaci w określonym terminie, notorycznie uchyla się obowiązku alimentacyjnego, zniknął i wyjechał za granicę, a ustalenie jego miejsca pobytu jest niemożliwe, przebywa w zakładzie karnym itp.

Ale uwaga! Sąd, zasądzając alimenty od dziadków, będzie kierował się przede wszystkim tym, czy wnuczka lub wnuczek znajdują się w stanie niedostatku.

Chodzi bowiem o przesądzenie, czy w indywidualnej sytuacji jego potrzeby bytowe, np. pieniądze przeznaczane na leczenie i rehabilitację albo jedzenie nie są zaspokojone.

Alimenty od dziadków nie mogą być bowiem przeznaczane na rozrywkę albo podniesienie standardu życia. 

Czy dziadkowie mogą odmówić płacenia alimentów? Mogą, powołując się na fakt sprzeczności z zasadami współżycia społecznego.

Co to oznacza? Mogą po prostu udowodnić, że są schorowani, że sami wymagają opieki, lekarstw albo rehabilitacji i że osiągają zbyt niską emeryturę, aby jeszcze płacić alimenty na swoje wnuki.

Pamiętaj, że Sąd bada realne możliwości finansowe dziadków i faktyczne potrzeby bytowe wnuków.

Zwrócenie się do dziadków o alimenty zawsze wywołuje jakieś emocje. Zdarza się, że dziadkowie uważają, że rodzic, przy którym pozostało dziecko, powinien zapewnić utrzymanie dziecka, a nie zgłaszać się jeszcze po alimenty do dziadków.

Ale bywają też sytuacje, że dziadkom, czyli rodzicom wykręcającego się alimenciarza, po prostu jest za niego lub za nią wstyd i zależy im na warunkach bytowych ich wnuczki, lub wnuka. Pozew o alimenty od dziadków niekiedy działa jak siła mobilizująca dla osoby uchylającej się od obowiązku alimentacyjnego.

Nie chcąc, aby płacili rodzice, sama zaczyna płacić alimenty na własne dziecko.

3. Zawiadomienie do Prokuratury

Zawiadomienie do Policji lub Prokuratury o popełnieniu przestępstwa to już wytoczenie cięższego działa, ale również zdarza się w praktyce.

Chodzi po prostu o to, że osoba, która nie uiściła co najmniej trzech rat alimentacyjnych, dopuszcza się przestępstwa. Podlega ono grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.

Przysługuje Ci zatem prawo złożenia zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa niealimentacji.

Jeżeli Twoja była żona albo mąż podejmują pracę, w której pracodawca ma prawo żądać przedstawienia informacji z Krajowego Rejestru Karnego, to będzie jej/jemu zależało, aby mieć czystą kartę. Wszczęcie postępowania karnego i już pierwsza wizyta w Prokuraturze powoduje, że dłużnicy decydują się zapłacić zaległe alimenty.  

4. Fundusz alimentacyjny

To rozwiązanie, z którego możesz skorzystać, gdy zawiedzie komornik i postępowanie karne. Ogromnym minusem tego rozwiązania są bardzo niskie kryteria dochodowe, które musisz spełnić, aby w ogóle cokolwiek z tego funduszu otrzymać. Wiem, to bardzo ogranicza, jednak w razie kryzysu warto pamiętać i o tym rozwiązaniu.

Aby otrzymać pieniądze z funduszu alimentacyjnego:

  • dziecko nie może ukończyć jeszcze 18 roku życia albo 25 lat, ale wciąż uczy się w szkole;
  • przeciętny miesięczny dochód netto na osobę w rodzinie nie przekracza 725 zł.

Pamiętaj, że wysokość wypłat nie może przekroczyć 500 zł na osobę.

5. Wpis do rejestru dłużników

Jak jeszcze możesz walczyć z niepłaceniem alimentów na dziecko? Praktyka pokazuje, że alimenty na dziecko nie płacą nie tylko ci, którzy faktycznie nie mają dochodów i są pijącymi bezrobotnymi. Zdarza się, że nie płacą ci bardziej majętni.

I takiemu możesz trochę uprzykrzyć życie i postarać się, aby informacja o niepłaceniu alimentów znalazła się w Krajowym Rejestrze Długów lub innym rejestrze dłużników prowadzących informacje o podmiotach gospodarczych. Jeżeli Twoja żona lub mąż prowadzi własną działalność gospodarczą, to będzie starać się o utrzymanie dobrej opinii, zwłaszcza że np.

starając się o kredyt w banku, bank badając zdolność kredytową, może poprzez taki wpis go nie przyznać. Takie rozwiązanie również powinno wymusić płacenie alimentów.  

6. Skarga pauliańska

Czasami alimenciarze celowo pozbywają się swojego majątku. Robią to po to, aby komornik nie mógł dokonać skutecznej egzekucji. Sprzedają lub oddają w formie darowizny swoje domy albo samochody na rodziców, lub kolejnych partnerów.

Jak zatrzymać takie działanie dłużnika? Złóż pozew do Sądu o uznanie czynności prawnej za bezskuteczną (tzw. skargę pauliańską). Jeżeli w trakcie postępowania okaże się, że alimenciarz robił to celowo, aby Cię ukrzywdzić, Sąd uzna, że np. przepisanie takiego domu lub mieszkania jest bezskuteczne.

To pozwoli Ci dalej prowadzić egzekucję z tego majątku dłużnika.

Podsumowując, egzekucja alimentów nie jest procesem szybkim i wymagać będzie od Ciebie aktywności w postaci np. składnia kolejnych pism lub wykazywania, że rodzice Twojego byłego męża lub żony są zdolni płacić alimenty. Pamiętaj jednak, że dłużnicy nie pozostają bezkarni, a Ty musisz uzbroić się w cierpliwość, aby ściągnąć dług.

Alimenty na dziecko

W artykule postaram się odpowiedzieć na 10 najczęściej zadawanych pytań w sprawach o alimenty na dziecko.

Alimenty na dziecko — Co obejmują?

Inaczej mówiąc – czego możemy się domagać? Co mają pokryć alimenty?

Alimenty mają pokryć tzw. usprawiedliwione potrzeby uprawnionego.

See also:  Zniesienie lub zmniejszenie alimentów na pełnoletnie dzieci

Zakres świadczeń alimentacyjnych obejmuje zaspokojenie potrzeb dziecka, które samo nie może się utrzymać. Są to nie tylko świadczenia pieniężne, ale również dostarczanie środków utrzymania, a w razie potrzeby także środków wychowania.

Musisz jednak wiedzieć, że obowiązek alimentacyjny obciąża oboje rodziców i nie oznacza określonej kwoty pieniężnej. Może być świadczony również w naturze poprzez osobiste starania w wychowanie i utrzymanie dziecka.

Przykład 1: matka, która wychowuje roczne dziecko będąc na bezpłatnym urlopie wychowawczym w całości wyczerpuje swój obowiązek alimentacyjny poprzez osobiste starania o wychowanie i utrzymanie dziecka. W tym przypadku ciężar świadczenia pieniężnego w całości przechodzi na ojca. Przykład 2: matka mieszka z pełnoletnim dzieckiem, które studiuje. Wobec osiągnięcia przez dziecko pełnoletniości nie mamy już do czynienia z osobistymi staraniami w jego wychowaniu, wygasła bowiem władza rodzicielska. W tym przypadku co do zasady obydwoje rodzice powinni świadczyć alimenty na dziecko w pieniądzu w częściach adekwatnych do ich możliwości zarobkowych i majątkowych.

Alimenty na dziecko — Co możemy zaliczyć do usprawiedliwionych potrzeb?

Określenie usprawiedliwionych potrzeb jest niezwykle subiektywne i określane indywidualnie.

Rodziny dość rzadko prowadzą zestawienia ponoszonych przez siebie wydatków. Najczęściej po zadaniu jednemu z rodziców pytania – ile wydaje miesięcznie na jedzenie dla dziecka zapada cisza. Po dłuższej chwili przerywają ją słowa „nie wiem, nigdy tego nie liczyłam, nie liczyłem”, „musiałabym/musiałbym się zastanowić i policzyć”.

Po rozstaniu, najczęściej jeden z rodziców wyprowadza się. Każdy zaczyna prowadzić swój dom, ponosić samodzielnie koszty jego utrzymania (czynsz, prąd, woda, media itp.). Wpływa to na pogorszenie się sytuacji finansowej każdego z rodziców.

Co zatem możemy zaliczyć do usprawiedliwionych potrzeb? Należy wziąć pod uwagę rzeczywiste wydatki, które były ponoszone na utrzymanie rodziny. Do potrzeb zaliczymy wszystkie niezbędne do życia potrzeby takie jak:

  • wyżywienie, 
  • ubranie, 
  • koszty mieszkania,
  • kosmetyki, 
  • środki czystości, 
  • opłaty związane z edukacją dziecka. 

To jest tzw. minimum. Często jednak na tym się nie kończy.

Dziecko, które regularnie uczęszczało na basen, zajęcia dodatkowe, dostawało regularnie zabawki czy też leczyło się bądź rehabilitowało odpłatnie – wskutek rozstania rodziców koszty te zaliczymy do usprawiedliwionych potrzeb dziecka – tych, do których jest przyzwyczajone, które do tej pory zapewniali mu rodzice. Dziecko ma prawo do życia na tym samym poziomie co jego rodzice.

ALE uwaga! Życie na tej samej stopie co rodzice nie oznacza, że dziecko, które do tej pory nie uczestniczyło w zajęciach dodatkowych, korzystało z bezpłatnej służby zdrowia i ubierało się w ubrania z sieciówek nagle, wskutek rozstania rodziców zyskuje prawo do kupowania drogich, markowych ubrań, zapisuje się na najdroższe dostępne zajęcia i zaczyna korzystać z odpłatnych usług medycznych tylko dlatego, że jeden z rodziców ma takie możliwości majątkowe i zarobkowe.

Nie ma obowiązku dzielenia się z dzieckiem wszystkimi swoimi zarobkami. Wiadomo przecież, że na dziecko można przeznaczyć w zasadzie każdą kwotę. W sprawach o alimenty skupiamy się jednak na zaspokojeniu tylko tych usprawiedliwionych potrzeb. 

Alimenty na dziecko — Ile maksymalnie?

Granicę wyznaczają zarobkowe i majątkowe możliwości zobowiązanego.

Zarobkowe możliwości zobowiązanego to w większości przypadków kwota dochodów zobowiązanego.

Majątkowe możliwości to najczęściej majątek, który posiada zobowiązany np. mieszkanie, które można wynająć, nieruchomości, z których można czerpać zyski.

I tutaj ciekawostka – jeżeli biorąc pod uwagę wykształcenie i umiejętności zobowiązanego, Sąd dojdzie do wniosku, że osiągane przez niego dochody są zbyt niskie, Sąd weźmie pod uwagę przy ustalaniu kwoty alimentów, dochód, który zobowiązany powinien osiągać gdyby wykorzystał swoje możliwości.

Podobnie będzie w przypadku, kiedy zobowiązany posiadając dobrze płatną pracę albo inny majątek rezygnuje z pracy lub wyzbywa się majątku. Sąd nie weźmie tego pod uwagę. Ustalając wysokość alimentów nie uwzględni tej zmiany przyjmując, że zarobki zobowiązanego są na poziomie wcześniej osiąganych zarobków.

Alimenty na dziecko — Jak obliczyć?

O tym w jaki sposób obliczyć wysokość alimentów na dziecko przeczytasz w osobnym artykule. Znajdziesz w nim kalkulator alimentacyjny, który pozwoli Ci na zorientowanie się w ponoszonych na dziecko kosztach.

Alimenty na dziecko — Od kogo można ich żądać?

Jak już wiesz alimentów można żądać od drugiego rodzica.

Zdarza się jednak, że drugi rodzic jest nieosiągalny np. siedzi w więzieniu, wyjechał za granicę i nie można go znaleźć, nie ma majątku ani możliwości podjęcia pracy z uwagi na chorobę itp.

Co jeśli drugi rodzic jest nieosiągalny?

W takim przypadku możemy żądać alimentów od jego dziadków, rodzeństwa zobowiązanego.

Z jednym „ale”! Jeśli uprawniony (dziecko) znajduje się w niedostatku, a zobowiązany (rodzic) nie ma zarobkowych ani majątkowych możliwości, żeby zapewnić dziecku utrzymanie.

Przy czym mogą to być zarówno przejściowe problemy np. utrata pracy, jak i trwała przeszkoda np. ciężka choroba uniemożliwiająca podjęcie pracy czy śmierć jednego z rodziców. 

Niedostatek zachodzi wtedy, gdy uprawniony nie ma żadnych albo wystarczających możliwości zarobkowych i majątkowych, a w rezultacie nie ma w ogóle lub nie ma dostatecznych środków do życia. 

Alimenty na dziecko — Jakie świadczenia nie wpływają na ich zakres?

Na zakres świadczeń alimentacyjnych nie wpływają świadczenia socjalne takie jak:

  • 500+, 
  • świadczenia z pomocy społecznej lub funduszu alimentacyjnego
  • świadczenia związane z umieszczeniem dziecka w pieczy zastępczej 
  • zasiłek rodzinny wraz z dodatkami
  • świadczenia opiekuńcze (zasiłek pielęgnacyjny, specjalny zasiłek opiekuńczy, świadczenie pielęgnacyjne)
  • zapomoga gminna
  • tzw. becikowe (jednorazowa zapomoga z tytułu urodzenia dziecka
  • rodzicielskie świadczenie uzupełniające przyznawane osobom, które zrezygnowały z zatrudnienia lub innej działalności zarobkowej albo ich nie podjęły ze względu na wychowywanie dzieci.

Alimenty na dziecko — ugoda z drugim rodzicem, czy warto podpisać?

Jeżeli rodzice są w stanie się porozumieć w kwestii alimentów na dziecko, to jest to rozwiązanie optymalne. Nie potrzeba zaogniać stosunków pomiędzy rodzicami, z czym zazwyczaj wiąże się postępowanie sądowe. Występujemy tam po przeciwnej stronie i musimy się dobrze przygotować, żeby przedstawić nasze racje.

Ugoda taka wiąże się jednak z pewnym ryzykiem wyrażającym się w pytaniu – a co jeśli zobowiązany przestanie płacić?

Wtedy pozostanie nam droga sądowa i dochodzenie alimentów przed Sądem. Powinno być jednak łatwiej, bo do pewnego czasu zobowiązany uznawał pewną kwotę, którą przekazywał na dziecko.

Sprawa o alimenty, jak zresztą każda sprawa sądowa trwa. A zatem w przypadku, kiedy zobowiązany przestanie płacić, zanim udamy się do komornika, czeka nas jeszcze przeprowadzenie postępowania przed Sądem.

Może się zdarzyć, że przez pewien czas uprawniony pozostanie bez środków do życia.

Oczywiście można próbować się przed takimi sytuacjami zabezpieczyć. Zależy to jednak od stopnia komunikacji i możliwości porozumienia pomiędzy rodzicami.

Możliwe jest również zawarcie ugody przed Sądem, najczęściej na pierwszym posiedzeniu. Taka ugoda ma moc orzeczenia i może być egzekwowana w drodze postępowania egzekucyjnego przed komornikiem.

Alimenty na dziecko — ile kosztuje sprawa?

Odpowiedź na to pytanie zależy od strony po której się znajdujemy.

Jeżeli domagasz się alimentów na dziecko, wnosisz o ich podwyższenie – jesteś zwolniony z konieczności ponoszenia kosztów sądowych.

Jeżeli chcesz obniżyć alimenty, bądź domagasz się uchylenia bądź wygaśnięcia obowiązku alimentacyjnego, konieczne będzie wniesienie opłaty od takiego pozwu. Jest to koszt zależny od wartości przedmiotu sporu czyli kwoty, której się domagasz.

Przykład: zgodnie z aktualnym orzeczeniem o alimentach jesteś zobowiązany do płacenia na rzecz dziecka kwoty 1200 zł miesięcznie. Uważasz, że okoliczności się zmieniły i chcesz domagać się obniżenia alimentów do kwoty 800 zł miesięcznie. Różnica pomiędzy tymi kwotami wynosi 400 zł.
Kwotę 400 zł należy pomnożyć razy 12 miesięcy – w ten sposób przy alimentach obliczamy wartość przedmiotu sporu, którą należy podać w pozwie, co w omawianym przypadku daje kwotę 4 800 zł. Opłata sądowa, którą należy w tym przypadku uiścić to koszt 5% z wartości 4800 zł czyli chcąc wytoczyć sprawę o obniżenie alimentów przy podanych w przykładzie kwotach musisz się liczyć z wydatkami na opłatę od pozwu w wysokości 240 zł.

Alimenty na dziecko — jakie dokumenty są potrzebne do złożenia sprawy w sądzie?

Sprawy o alimenty nie wymagają spełnienia żadnych szczególnych przesłanek.

Dobrze jest jednak dołączyć:

  • akt urodzenia dziecka,
  • udokumentować wydatki, których się domagamy. 
See also:  Alimenty na córkę która urodziła dziecko i zamieszkała z partnerem

Przy czym – uwaga– paragony nie wystarczą. Jeżeli chcesz udokumentować wydatki na ubrania, leki, żywność – będziesz potrzebował faktur imiennych bądź potwierdzenia przelewów, transakcji.

Alimenty na dziecko — do jakiego wieku?

Nie ma takiego limitu. Granice wyznacza moment kiedy dziecko będzie w stanie się samodzielnie utrzymać. Do tego czasu może domagać się od rodziców alimentów. Nie ma zatem sztywnego limitu, po osiągnięciu 18 roku życia bądź ukończeniu studiów dziecko nie może domagać się alimentów.

Należy tylko pamiętać, że gdy dziecko ukończy 18 rok życia i stanie się pełnoletnie, alimenty należy przekazywać bezpośrednio dziecku. Od tej pory to dziecko będzie stroną w postępowaniu.

Uwaga! Płacenie alimentów na pełnoletnie dziecko nie może się wiązać dla rodziców z nadmiernym uszczerbkiem.

Powyższe pytania nie wyczerpują tej tematyki. Każdy przypadek może się różnić, dlatego w razie pytań, wątpliwości zachęcam do indywidualnego kontaktu

Dlaczego warto skorzystać z profesjonalnej pomocy w sprawach o nie?

Każda rozprawa w sądzie wiąże się ze stresem. Rozprawy w sprawach o alimenty na dziecko w większości rodziców budzą wiele emocji. Emocji związanych z obecnością drugiego rodzica.

Są to najczęściej emocje negatywne, bo tylko w przypadkach braku porozumienia spotykamy się w Sądzie.

Takie emocje zdarzają się nas blokować i zapominamy co mieliśmy powiedzieć, jakie pytanie zadać, czujemy się zagubieni, ulegamy i podpisujemy ugodę z której nie jesteśmy zadowoleni.

Występując z profesjonalnym pełnomocnikiem, mamy komfort, że:

  • ktoś jest po naszej stronie, 
  • ktoś nad wszystkim czuwa, 
  • dopilnuje wszystkich terminów, 
  • zada odpowiednie pytania, 
  • pomoże zwalczyć stres, 
  • a przede wszystkim zadba o interesy naszego dziecka.

Alimenty na dziecko. Co trzeba o nich wiedzieć?

Współczynnik rozwodów w Polsce jest niższy od średniej unijnej, ale trudno nazwać go jakoś szczególnie optymistycznym. Według danych ujawnionych przez GUS w 2018 roku na 1000 nowo zawartych małżeństw jest aż 356 rozwodów. Oznacza to, że z każdym rokiem znacząco rośnie liczba ludzi (w ogromnej większości mężczyzn), którzy są zobligowani do płacenia alimentów na dzieci.

Alimenty nie są prostym zagadnieniem.

W teorii wszystko jest proste – dziecko (lub dzieci) zostają przy jednym z rodziców (w polskich realiach najczęściej przy matce), a drugi rodzic (najczęściej ojciec) co miesiąc płaci określoną kwotę, która jest przeznaczana na jego/ich utrzymanie. W praktyce sytuacja jest zdecydowanie bardziej skomplikowana – osoby zobowiązane do płacenia alimentów uchylają się od tego obowiązku.

Skala tego zjawiska jest wręcz porażająca – z Rejestru Dłużników BIG InfoMonitor wynika, że alimentów nie płaci 280 tysięcy rodziców, a ich zaległości to prawie 11,4 miliarda złotych! Oczywiście ludzie, którzy nie płacą alimentów, mają mnóstwo wytłumaczeń – a to ich nie stać, a to twierdzą, że nie będą dawać pieniędzy byłej żonie, z którą rozstali się w gniewie, a to uważają, że zostali “złapani” na dziecko. Zdajemy sobie oczywiście sprawę, że życie nie jest czarno-białe i konsekwencje każdego rozstania należy oceniać indywidualnie, a polskie prawo nie jest raczej przychylne ojcom (film “Tato” z 1995 roku w pewnych kwestiach w ogóle się nie zestarzał), ale w tym artykule nie będziemy mówić o zasadności  płacenia alimentów. Skupimy się za to na najważniejszych aspektach z nimi związanych.

Czytaj też: Ustalenie ojcostwa >>

Od czego zależy wysokość alimentów?

Należy zacząć od tego, że wysokość alimentów można ustalić na dwa sposoby.

Pierwszy (w teorii prostszy, choć to zależy od charakterów i chęci dogadania się obu stron) to sporządzenie umowy cywilnej, w której jedno z rodziców zobowiąże się do comiesięcznego przekazywania ustalonej kwoty.

W praktyce często jednak rodzice nie są w stanie dojść do porozumienia, dlatego konieczne jest skorzystanie z drugiego sposobu, czyli drogi sądowej.

Sąd wyznaczając kwotę alimentów nie bierze pod uwagę płomiennych mów, siły argumentów obu stron i smutnych min.

Pod uwagę brane są konkretne kryteria – kluczowe są “usprawiedliwione potrzeby dziecka” oraz “możliwości zarobkowe rodzica”.

Należy przy tym pamiętać, że obowiązek łożenia na dziecko należy do obojga rodziców, przy czym większa kwota zawsze jest nakładana na rodzica, z którym dziecko nie mieszka.

Wspomniane usprawiedliwione potrzeby dziecka to między innymi wydatki na:

  • mieszkanie,
  • jedzenie,
  • odzież i obuwie,
  • środki czystości,
  • dojazdy do szkoły,
  • kulturę i naukę (wyjścia do kina, teatru, zakup książek),
  • jednorazowe (wakacje, komputer),
  • leczenie.

O wiele bardziej skomplikowana jest kwestia “możliwości zarobkowych rodzica”.

W tym przypadku sąd nie bierze pod uwagę tego, ile rodzic w rzeczywistości zarabia (zapewne w obawie przed możliwością zatajania części lub całości zarobków), a bierze pod uwagę ile mógłby zarabiać, gdyby wykorzystał w pełni swoje możliwości fizyczne i intelektualne.

Jeśli przykładowo ojciec, na którego został nałożony obowiązek alimentacyjny, ma około 40 lat i jest lekarzem-specjalistą w danej dziedzinie medycyny, to sąd zasądzi alimenty adekwatne do uśrednionego poziomu zarobków na danym stanowisku. Oczywiście sąd może te kwotę obniżyć, jeśli rodzic np.

spłaca w całości raty kredytu na nabyte wspólnie z byłą małżonką mieszkanie. Istotną kwestią jest także zaangażowanie rodzica w wychowanie dziecka – jeśli chce on jedynie płacić i “mieć spokój”, to będzie musiał liczyć się z wydawaniem większych kwot, niż gdyby chciał uczestniczyć w wychowaniu.

Co to są alimenty natychmiastowe?

Polskie prawo i sądownictwo mają niestety to do siebie, że sprawy o alimenty potrafią toczyć się miesiącami.

Dlatego też postanowiono znowelizować Kodeks Rodzinny i Opiekuńczy i niedawno pojawił się w nim projekt dotyczący alimentów natychmiastowych.

Założenie jest proste – osoba ubiegająca się o alimenty wypełnia wniosek, który następnie jest rozpatrywany przez sąd. Jeśli odpowiedź będzie pozytywna, to na rodzica natychmiast zostanie nałożony obowiązek płacenia alimentów w odgórnie ustalonej wysokości. Wynosi ona:

  • 21 proc. pensji minimalnej na pierwsze dziecko,
  • 19 proc. na każde z dwojga wspólnych dzieci,
  • 17 proc. na każde z trojga dzieci,
  • 15 proc. na każde z czworga dzieci,
  • 13 proc. na każde z pięciorga lub więcej dzieci.

Na ten moment nie wiadomo jednak, kiedy projekt wejdzie w życie. Według wykazu prac legislacyjnych być rozpatrzony przez Radę Ministrów w I/II kwartale 2022 roku.

Opieka naprzemienna a alimenty

Opieka naprzemienna nie jest rozwiązaniem idealnym, ale chyba najlepszym, jakie można wybrać w przypadku rozwodu, jeśli obojgu rodzicom zależy na dobru potomka (i owo dobro stawiają wyżej, niż niechęć do samych siebie).

W skrócie – polega ona na tym, że dziecko przebywa pod opieką raz jednego, raz drugiego rodzica w dłuższych okresach czasu (np. tygodniowych lub dwutygodniowych).

Piecza wspólna (bo tak “fachowo” nazywa się ten model) jest możliwa w sytuacji, gdy  rodzice wystąpią do sądu ze zgodnym wnioskiem o przyznanie im wspólnej opieki nad dzieckiem i przedstawią plan wychowawczy, a sąd uzna, że takie rozwiązanie będzie dobre dla rozwoju dziecka.

Sąd weźmie pod uwagę także inne czynniki, jak np. miejsca zamieszkania obojga rodziców – jeśli będą mieszkać w dwóch daleko oddalonych od siebie miejscowościach, raczej na pewno takiej zgody nie da.

Piecza wspólna może – choć nie musi! – mieć wpływ także na alimenty.

Jeśli oboje rodzice mają podobną sytuację materialną i zarobkową (o tym, co znaczy “podobna” decyduje oczywiście sąd, rozpatrując każdy przypadek indywidualnie), sąd może odstąpić od ustalenie alimentów, biorąc pod uwagę, że rodzice w takim samym stopniu będą ponosić koszty wychowania dziecka. Inaczej może być w sytuacji, gdy jeden z rodziców zarabia sporo więcej od drugiego – wówczas orzeczenie o alimentach prawie na pewno się pojawi.

Co zrobić, gdy rodzic nie przeznacza alimentów na dziecko?

Alimenty na dziecko (istnieją również takie na małżonka, ale nimi zajmiemy się innym razem) mają, jak sama nazwa wskazuje, służyć dziecku – tak wynika z art. 133 Kodeksu Rodzinnego i Opiekuńczego.

Niestety, niekiedy zdarza się, że rodzic, przy którym zostało dziecko, traktuje alimenty jako źródło dodatkowego dochodu dla siebie i nie wywiązuje się z ustaleń – na przykład nie wysyła dziecka na wakacje lub nie opłaca mu zajęć pozalekcyjnych. Co w takiej sytuacji można zrobić?

Odpowiadając na to pytanie krótko – niestety niewiele. Ustawodawca nie przewidział możliwości kontroli, na co faktycznie przeznaczane są alimenty, które uiszczane są do rąk rodzica.

W tej sytuacji najlepszym rozwiązaniem jest zebranie dowodów świadczących o tym, że pieniądze nie są wydawane zgodnie z przeznaczeniem, a następnie zwrócenie się do sądu z wnioskiem o obniżenie alimentów.

Jeśli dziecko jest w odpowiednim wieku, można oczywiście przekazać mu pieniądze osobno, ale uwaga – nie oznacza to, że dając dziecku np. pewną kwotę na wycieczkę szkolną, można samemu “odjąć” ją od kwoty zasądzonych alimentów. O zmianie ich wysokości może zadecydować jedynie sąd.

See also:  Obowiązek pomocy finansowej mamie

Można też spróbować wytoczyć cięższe działa w postaci poinformowania kuratora sądowego o całej sytuacji, a następnie złożyć w Sądzie rodzinnym wniosek o ograniczenie albo pozbawienie władzy rodzicielskiej nad dzieckiem.

Jak uchylić się od płacenia alimentów?

Proponujemy łatwe rozwiązanie – po prostu tego nie robić.

Nie mamy zamiaru nikogo na siłę umoralniać i przekonywać, że jest to zachowanie niegodne, bo karzemy w ten sposób nie swoją byłą partnerkę, a nasze wspólne dziecko – ci, którzy rozważają taki krok, zapewne nie bardzo się kwestiami moralnymi przejmują lub twierdzą, że ich działanie jest z jakiegoś powodu uzasadnione. Należy jednak pamiętać o tym, że za uchylanie się od płacenia alimentów grożą poważne konsekwencje, które mogą być dla rodzica o wiele bardziej dotkliwe, niż konieczność comiesięcznego przekazywania konkretnej kwoty byłemu małżonkowi.

Czytaj też: Alimenty na dorosle dziecko. Kiedy przestaniesz płacić? >>

Co grozi za niepłacenie alimentów?

Rozpiętość kar za niepłacenie alimentów jest spora – od tych, które dłużnikowi alimentacyjnemu utrudniają życie do takich, które znacząco ograniczają jego wolność (lub wręcz ją odbierają).

Wobec osoby, która nie płaci alimentów, można zastosować sankcje administracyjne wynikające z ustawy o pomocy osobom uprawnionym do alimentów. Są one stosowane przez samorządowy organ władzy wykonawczej (wójta, burmistrza lub prezydenta miasta).

Zanim jednak kara zostanie nałożona, konieczne jest przeprowadzenie sprawy w sądzie cywilnym i podjęcie próby wyegzekwowania należności od dłużnika.

Nie zagłębiając się zbytnio w całą procedurę – jeśli dłużnik nie zastosuje się do postanowień, wówczas może zostać nałożona na niego sankcja w postaci czasowego odebrania prawa jazdy.

Może się wydawać, że prawo jazdy nie ma zbyt wiele wspólnego z dbaniem o dzieci, ale często jest to kara na tyle uciążliwa, że dłużnik decyduje się za uiszczenie swoich alimentacyjnych zaległości.

Na zatrzymaniu dokumentu uprawniającego do kierowania pojazdami katalog kar za niepłacenie alimentów jednak się nie kończy. Artykuł 209 Kodeksu Karnego mówi bowiem:

“Kto uchyla się od wykonania obowiązku alimentacyjnego określonego co do wysokości orzeczeniem sądowym, ugodą zawartą przed sądem albo innym organem albo inną umową, jeżeli łączna wysokość powstałych wskutek tego zaległości stanowi równowartość co najmniej 3 świadczeń okresowych albo jeżeli opóźnienie zaległego świadczenia innego niż okresowe wynosi co najmniej 3 miesiące,podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności.”

Uchylanie się od płacenia alimentów nie jest tożsame z nieprzelewaniem pieniędzy. Za uchylającego się uważa się tego, kto pomimo faktu, że dysponuje odpowiednimi środkami, robi wszystko, aby nie przekazywać pieniędzy. Nie uchyla się od płacenia alimentów ten, kto np. jest schorowany albo bezrobotny i pomimo podejmowania prób nie jest w stanie znaleźć pracy.

Dla uchylających się od płacenia ustawodawca przewidział kary.

Najłagodniejszą z nich jest grzywna, którą ustala się w stawkach dziennych (stawka dzienna wynosi od stawka dzienna nie może być niższa od jednej trzydziestej części minimalnego wynagrodzenia ani też przekraczać jej czterystukrotności, co w praktyce oznacza kwotę od 75 do 30 000 złotych).

A ponieważ przy ustaleniu grzywny (jeśli nie występują okoliczności szczególne) najniższa liczba stawek wynosi 10 a najwyższa 720, to rozpiętość kwot, które mogą zostać orzeczone przez sąd jest naprawdę duża – od 750 zł (10 x 75) do 21 600 000 zł (720 x 30 000 zł).

Inną karą może być ograniczenie wolności (np. poprzez konieczność przebywania w miejscu zamieszkania z elektroniczną bransoletką na nodze), a w skrajnych przypadkach – 2 lata więzienia.

Michał Miernik

Wejdź na FORUM! ❯

Matka przeznacza alimenty na siebie, a nie na dzieci. Co robić? – radzi adwokat

Przedstawiamy kolejną bezpłatną poradę prawną, związaną z problemami naszych czytelników. Tym razem związana jest ona przypadkiem przeznaczania alimentów na inne wydatki, niż te związane z dziećmi. Jak zawsze, pomocny w problemach naszych czytelników jest lubelski Adwokat Łukasz Lecyk.

Mam pytanie odnośnie możliwości nadzoru nad wypłacanymi alimentach na rzecz dzieci. W wyniku rozwodu zawartego z moją małżonką za porozumieniem stron, z zastrzeżeniem z jej strony, iż winę za rozpad wezmę ja na siebie, związek się zakończył.

Ten zabieg zadowalał drugą stronę z racji zapewne po pierwsze satysfakcji oraz szybkiego dogadania się odnośnie podziału majątku oraz uzyskania alimentów na dzieci. Po przyznaniu przez Sąd alimentów, przez rok czasu nie ingerowałem w to, jak te pieniądze są wydawane. Ale teraz już moja cierpliwość dobiegła końca.

Dzieci poza moimi zakupami nie mają kupowanej nowej odzieży, chodzą w jakiś starych ciuchach czy butach, które moja eks dostała od kogoś.

Nie mają one zapewnionych dodatkowych zajęć o których moja była żona zapewniała w sądzie, że są potrzebne i konieczne dla dzieci. Mam pewność, że pieniądze z alimentów na dzieci przeznacza na inne cele, korzystając z nich jak ze swojego dodatkowego źródła dochodu.

Nie mówiąc już o łożeniu na dzieci ze swoich dochodów. Proszę więc o wskazanie jakie są możliwości prawne do podjęcia aby przeciwdziałać jej postępowaniu, które godzi w dzieci. Czy możliwe jest np.

wystąpienie o zmniejszenie alimentów, aby przynajmniej zmobilizować tą osobę do pożytkowania pieniędzy na dzieci dla dzieci.

Czy jeśli widząc jakie mają braki, mogę zakupić np. ciepłe obuwie na zimę i pomniejszyć kwotę wysyłanych alimentów dołączając dowód zakupu? Nadmienię na koniec, że próby podjęcia rozmów z byłą małżonką nie przynoszą rezultatu.

Nie podejmuje ona żadnej konwersacji w sprawie dzieci, oprócz tej odnośnie moich widzeń z nimi, lub ewentualnie gdy zaproponuję jakieś prezenty. Wtedy przyjmuje wszystko.

Proszę o pomoc, bo szkoda mi moich dzieci, które mając pieniądze ode mnie, prawie nic nie dostają z uwagi na postępowanie ich matki.

Adwokat Łukasz Lecyk wyjaśnia, że zgodnie z przepisem art.

133 kodeksu rodzinnego i opiekuńczego, rodzice obowiązani są do świadczeń alimentacyjnych względem dziecka, które nie jest jeszcze w stanie utrzymać się samodzielnie, chyba że dochody z majątku dziecka wystarczają na pokrycie kosztów jego utrzymania i wychowania. Z kolei przepis art. 135 ww. kodeksu stanowi, że zakres świadczeń alimentacyjnych zależy od usprawiedliwionych potrzeb uprawnionego oraz od zarobkowych i majątkowych możliwości zobowiązanego.

– Odpowiadając na pytanie Czytelnika wskazać należy, iż ustawodawca nie przewidział możliwości kontroli na co faktycznie przeznaczane są alimenty, które uiszczane są do rąk matki.

Jeśli w ocenie Czytelnika potrzeby dziecka zmniejszyły się, a co za tym idzie nadwyżka przeznaczana jest przez matkę na wydatki własne, może złożyć pozew o obniżenie alimentów. Będzie jednak zobowiązany wykazać ww. fakt.

Ciężar dowodu spoczywa bowiem na tym kto twierdzi, a nie kto zaprzecza.

Pomocne mogą być zeznania świadków, dokumenty, nagrania czy fotografie. Odpowiadając na dalsze zagadnienie, pragnę podkreślić, iż osoba zobowiązana do alimentacji nie jest uprawniona do tego by samodzielnie pomniejszać kwotę zasądzoną tytułem alimentów. Nie może Pan zatem odliczyć od alimentów wydatków poczynionych z własnej inicjatywy (np. ciepłe obuwie na zimę).

Ja proponuję „ugryźć” problem z innej strony.

Jeśli Czytelnik ma dowody na to, że dziecko przez zachowanie matki jest zaniedbywane, może poinformować kuratora sądowego o tych okolicznościach, a jeśli to nie przyniesie efektu złożyć w Sądzie rodzinnym wniosek o ograniczenie albo pozbawienie władzy rodzicielskiej matki nad dzieckiem. Być może ten krok skłoni ją do pożytkowania alimentów zgodnie z przeznaczeniem. Powodzenia! – dodaje Łukasz Lecyk.

Bezpłatnych porad prawnych dla czytelników portalu lublin112.pl udziela adwokat Łukasz Lecyk z Kancelarii Adwokackiej mieszczącej się przy ul. Czechowskiej 4/321 w Lublinie – http://www.adwokat-lecyk.pl/

(grafika – lublin112)
2017-01-26 23:30:57

Leave a Reply

Your email address will not be published.