Spłata przy podziale majątku a kredyt na dom

  • Publikacja: 2022-05-09
  • Joanna Korzeniewska

Podział majątku wspólnego często należy do spraw trudnych i budzi wiele emocji, szczególnie jeśli chodzi o podział nieruchomości, która zwykle jest najważniejszym i najcenniejszym składnikiem owego majątku. W dzisiejszym artykule omówimy szczegółowo to zagadnienie, także w kontekście umowy kredytowej z bankiem.

Spłata przy podziale majątku a kredyt na dom

Podział nieruchomości wchodzącej w skład majątku wspólnego

Istnieje kilka sposobów na dokonanie podziału majątku wspólnego. Wybór sposobu uzależniony jest w dużej mierze od woli stron, ale również możliwości dokonania podziału. Można zatem dokonać podziału majątku w następujący sposób:

  • przyznanie małżonkom określonych składników majątku wspólnego tak, aby wypadało to po równo dla każdego z nich bez obowiązku spłaty;
  • przyznanie całości lub części składników majątku wspólnego z obowiązkiem dopłaty na rzecz współmałżonka;
  • podział fizyczny określonego składnika (składników) majątku wspólnego;
  • podział do używania (korzystania);
  • sprzedaż licytacyjna i podział uzyskanych środków.

Małżonek wnoszący o dokonanie podziału majątku wspólnego powinien we wniosku zawrzeć propozycję podziału. Największe emocje oraz problemy wiążą się z najcenniejszymi składnikami majątku, takimi jak nieruchomość czy też pojazdy mechaniczne itp.

Możliwość podziału nieruchomości zależna jest w dużym stopniu od jej rodzaju, np. czy to jest dom jednorodzinny, mieszkanie, czy też dom parterowy, piętrowy, oraz jak jest zbudowany. Zasadniczo mieszkania nie da się fizycznie podzielić, czyli zrobić z niego osobne nieruchomości.

Z kolei dom piętrowy można czasem podzielić w ten sposób, aby jeden z małżonków zajmował parter, a drugi piętro. Wszystko to zależy od okoliczności danego przypadku oraz woli stron.

Czasami jedno z małżonków przejmuje w całości nieruchomość i spłaca drugiego, chyba że drugi z małżonków z jakichś względów zgadza się na to, żeby go nie spłacać (często wtedy ten, co przejmuje nieruchomość, bierze też na siebie spłatę kredytu).

Natomiast sprzedaż nieruchomości lub innych składników majątku jest ostatecznością, przeprowadzaną wówczas, gdy małżonkowie nie mogą dojść do porozumienia. Na sposób dokonania podziału nieruchomości często nie ma wpływu fakt, czy owa nieruchomość jest obciążona kredytem, czy też nie.

Kredyt hipoteczny a wartość nieruchomości

Bardzo istotną kwestią do rozstrzygnięcia w postępowaniu o podział majątku wspólnego jest wartość nieruchomości.

Wartość determinuje wysokość spłat, jeśli jeden z małżonków przejmuje nieruchomość z obowiązkiem spłaty drugiego, albo też gdy ma nastąpić sprzedaż licytacyjna nieruchomości i podział środków między małżonków.

Kwestia wartości majątku podlegającego podziałowi jest najbardziej paląca i budząca kontrowersje, a także często najtrudniejsza do ustalenia.

Jeśli strony są zgodne co do wartości posiadanego majątku, wówczas sprawa może zakończyć się dużo szybciej i prościej, szczególnie jeśli dojdzie pomiędzy nimi do porozumienia. Jednak często takie sprawy zamieniają się w długą i skomplikowaną batalię.

Popularnym rozwiązaniem jest przejęcie przez małżonka nieruchomości na własność z obowiązkiem spłaty drugiego.

Wówczas rodzi się pytanie: ile małżonek przejmujący nieruchomość powinien zapłacić drugiej stronie? Przejmujący najchętniej zapłaciłby jak najmniej, a małżonek, któremu ma przypaść spłata, życzyłby sobie, aby była jak największa.

Czy sąd lub strony mogą samodzielnie dokonać takiej wyceny? Niestety, nie mogą, gdyż żadne z nich nie ma odpowiedniej wiedzy ani kwalifikacji w tym przedmiocie.

Dlatego w takiej sytuacji konieczne jest przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego, jako że dokonanie rozstrzygnięcia wymaga wiadomości specjalnych, którymi sąd nie dysponuje. Jest to procedura, która niewątpliwie przedłuża postępowanie i generuje znaczne koszty, ale często jest po prostu niezbędna. Biegły ocenia wartość nieruchomości według stanu z chwili ustania wspólnoty majątkowej i według cen z chwili dokonywania podziału.

Wiele domów należących do małżeństw jest obciążonych kredytem hipotecznym.

Gdy dochodzi do podziału majątku, wobec tego powstaje kwestia: czy przy ustalaniu wartości nieruchomości należy odliczyć wartość niespłaconego kredytu hipotecznego? Jest to przecież znaczne obciążenie dla nieruchomości i może prowadzić do jej utraty. Często bywa tak, że małżonek otrzymujący nieruchomość zobowiązuje się lub zostaje zobowiązany do spłaty kredytu.

Sądy nie orzekały w tej kwestii jednolicie i rodziło się wiele wątpliwości, jak powinno się to wyliczyć. Dlatego tą kwestą musiał zająć się Sąd Najwyższy i rozstrzygnąć ten bardzo istotny spór. Orzekł więc, iż przy ustalaniu wartości nieruchomości podlegającej podziałowi nie uwzględnia się obciążenia hipotecznego.

Pozostawiono jednak furtkę, dodając, iż jest to możliwe jedynie wówczas, gdy przemawiają za tym szczególne okoliczności. Sąd stwierdził, że postępowanie o podział majątku wspólnego ma jedynie na celu rozdysponowanie aktywami wchodzącymi w skład tego majątku, ale nie może wpływać na sytuację prawną wierzycieli.

W sumie ta zasada i wcześniej nie budziła wątpliwości, jednak nie rozwiązywała też problemu obliczania wartości nieruchomości, która jest obciążona hipoteką wskutek wzięcia kredytu i dlatego wyroki sądów były różne. Jednak po podjęciu w lipcu 2019 r.

przez Sąd Najwyższy wspomnianej uchwały zasadniczo rzeczywiście nie uwzględnia się przy wycenie wartości nieruchomości wysokości niespłaconego kredytu hipotecznego. Istnieje teoretyczna możliwość, żeby domagać się zmniejszenia wartości nieruchomości ze względu na istniejące zadłużenie, ale trzeba wykazać, że zachodzą ku temu szczególne okoliczności.

To zaś może okazać się trudne, gdyż owe okoliczności powinny być wyjątkowe i zasługiwać na uwzględnienie. Sąd nie wskazał, o jakie okoliczności może chodzić, gdyż trudno byłoby wyobrazić sobie konkretny i dokładny katalog takich sytuacji.

WAŻNE!

Ustalenie wartości nieruchomości przy podziale majątku wspólnego to niezwykle istotna kwestia wpływająca m.in. na wysokość spłat. Często nieruchomości obciążone są kredytem hipotecznym, a przepisy nie precyzują, czy należy obniżyć wartość nieruchomości o wysokość zadłużenia. Sąd Najwyższy uznał, że nie należy tego robić, chyba że zachodzą ku temu szczególne okoliczności.

Podział nieruchomości obciążonej kredytem hipotecznym a zadłużenie w banku

Wyobraźmy sobie sytuację, iż doszło do podziału majątku, w którego skład wchodziła nieruchomość obciążona kredytem hipotecznym.

Jeden z małżonków przejął nieruchomość na wyłączną własność, spłacił małżonka i zobowiązał się do spłaty reszty kredytu.

Co dalej? Co jeśli będzie mieć trudności w spłacaniu? Co jeśli bank zwróci się do drugiego małżonka o zapłatę? Jak podział majątku wpływa na umowę kredytową z bankiem?

Postanowienie o podziale majątku nie ma żadnego wpływu na kredyt i hipotekę. Sąd dzieli aktywa między małżonków, ale nie wpływa na sytuację wierzycieli. Bank nadal ma zawartą umowę na udzielenie kredytu obojgu małżonkom niezależnie od tego, czyją własnością jest obecnie nieruchomość.

Małżonkowie powinni oczywiście zawiadomić bank o tej zmianie, jednakże dług nadal istnieje i obciąża ich oboje. Byli małżonkowie mogą podjąć rozmowy z bankiem i sporządzić aneks do umowy o udzielenie kredytu hipotecznego.

Bank może zgodzić się na to, że tylko jeden z dłużników będzie zobowiązany do spłaty zadłużenia, a drugi zostanie z niego zwolniony. Nie ma jednak takiego obowiązku. Banki często wolą mieć dwóch dłużników niż jednego, gdyż to jest dla nich lepsza sytuacja, gdyby zaprzestano dobrowolnej spłaty zadłużenia.

Mają wówczas lepsze możliwości w postępowaniu egzekucyjnym. Dlatego rzadko banki zgadzają się na zwolnienie jednego z małżonków od obowiązku spłaty i nie można w tym względzie nic zrobić.

Co zatem w sytuacji, gdy małżonek, któremu nie przypadła nieruchomość, będzie zmuszony spłacać za nią kredyt (np. pod presją banku)? Jeśli będzie to czynić po orzeczeniu rozwodu, czyli od chwili ustania wspólnoty majątkowej, będzie mógł domagać się od byłego współmałżonka zwrotu nakładów dokonanych przez siebie, jako że będę to nakłady dokonywane na majątek osobisty, a nie wspólny.

WAŻNE!

Dokonanie podziału nieruchomości nie wpływa na stosunki prawne i majątkowe między byłymi małżonkami i bankiem. Nawet w przypadku przyznania nieruchomości jednemu z nich bank może domagać się zwrotu długu od obojga, chyba że dojdzie do zawarcia umowy, na mocy której jedno z małżonków przejmie w całości dług.

Podział majątku po orzeczeniu rozwodu bywa trudny. Dodatkową komplikacją może okazać się podział wspólnej nieruchomości obciążonej kredytem hipotecznym. Sąd Najwyższy orzekł, iż od wartości nieruchomości nie należy odejmować wysokości obciążenia kredytem, chyba że zajdą szczególne okoliczności.

Dokonanie podziału nieruchomości – w tym jej fizyczny lub przyznanie jednemu z małżonków ze spłatą – nie ma wpływu na sytuację byłych małżonków wobec banku, chyba że bank wyrazi zgodę na podpisanie stosownego aneksu do umowy kredytowej i przejęcie całego zobowiązania przez jednego z małżonków.

Jeśli masz podobny problem prawny, zadaj pytanie naszemu prawnikowi (przygotowujemy też pisma) w formularzu poniżej  ▼▼▼

Spłata przy podziale majątku a kredyt na dom

Rozwiedliśmy się z żoną i teraz czeka nas podział majątku wspólnego. Odnośnie podziału majątku doszliśmy do porozumienia i wypracowaliśmy kompromis polegający na spłacie, tylko mam kilka wątpliwości dotyczących kredytu. Sprawa wygląda tak, że żona chce mnie spłacić przy podziale majątku z domu, który był wspólny.

Dom jest wart 317 tys. zł. Mamy na niego wspólny kredyt, do spłaty zostało jeszcze 140 tys. plus 35 tys. odsetek. Jak wobec tego powinien wyglądać podział zobowiązań? Chodzi o to, że jeśli żona spłaci mnie z domu, to czy nadal będzie ciążył na mnie kredyt? Po spłacie to ona będzie dalej spłacać kredyt wraz z odsetkami.

See also:  Spłata dzieci ze spadku, w jakim terminie?

Sprawa jest trudniejsza niż się wydaje. Wynika to z faktu, że do tej pory brak jest stosownych uregulowań prawnych, a linia orzecznicza jest niejednolita co do zagadnienie rozliczeń obciążeń rzeczowych w toku postępowania o podział majątku.

Sąd Najwyższy w postanowieniu z dnia 26 stycznia 2017 r.

I CSK 54/16, wskazał, że jeśli dług zaciągnięty przez jedno z małżonków w czasie trwania wspólności ustawowej został zużyty na majątek wspólny i spłacony w okresie pomiędzy ustaniem wspólności a podziałem majątku wspólnego, to tak spłacona należność przestaje być długiem i przekształca się w roszczenie o zwrot nakładów na rzecz tego małżonka, który dokonał zapłaty. Roszczenie takie podlega rozliczeniu na podstawie art. 45 i 46 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego. Tego rodzaju rozliczeń, dotyczących długów spłaconych do dnia prawomocnego podziału majątku, dotyczy art. 618 § 3 K.p.c. Nie znajduje on natomiast zastosowania w przypadku spłaty po podziale majątku przez jednego z małżonków – długu ciążącego nadal na obojgu małżonkach jako dłużnikach solidarnych. Mimo bowiem ustania wspólności ustawowej, małżonkowie pozostają nadal dłużnikami osobistymi, a ich sytuację regulują przepisy Kodeksu cywilnego o zobowiązanych solidarnych.

Przeczytaj również: Spłata małżonka po rozwodzie

Podział majątku wspólnego a solidarne i osobiste zobowiązanie kredytowe małżonków

Teza wskazanego postanowienia ma ogromne znaczenie dla osób dokonujących podziału majątku.

Sąd Najwyższy wskazał, iż hipoteka obciążająca nieruchomość byłych małżonków będących zarówno dłużnikami osobistymi, jak i dłużnikami rzeczowymi banku (do chwili podziału) nie ma wpływu na wartość rynkową nieruchomości, przyjmowaną przez sąd za podstawę ustalenia wysokości spłaty lub dopłaty należnej drugiemu małżonkowi, który nie otrzymuje nieruchomości lub prawa do lokalu. Podział majątku wspólnego, w tym przyznanie prawa do lokalu jednemu z małżonków, nie rzutuje bowiem w jakikolwiek sposób na utrzymywanie się solidarnego i osobistego zobowiązania obojga małżonków do spłaty kredytu także po dokonaniu podziału majątku wspólnego. Stanowisko sądu stawia więc w niekorzystnej sytuacji małżonka, któremu przyznano nieruchomość, gdyż nawet spłacając byłego małżonka, w dalszym ciągu pozostaje współdłużnikiem rzeczowym i osobistym banku. Stąd też ani judykatura, ani ustawodawca nie podjęli próby uregulowania tej jakże istotnej kwestii. Jedynym efektywnym rozwiązaniem jest porozumienie między stronami postępowania.

Jak widać, jedynym rozwiązaniem jest zawarcie ugody z żoną, na podstawie której żona będzie musiała przenieść na siebie kredyt ze zwolnieniem Pana przez bank z kredytu. Oczywiście bank będzie badał zdolność kredytową żony i oby ją miała. W przeciwnym razie odpowiadał Pan będzie wraz z żoną za kredyt, mimo dokonanego wcześniej podziału majątku.

Zobacz również: Czy sąd może nakazać sprzedaż nieruchomości?

Jeśli masz podobny problem prawny, zadaj pytanie naszemu prawnikowi (przygotowujemy też pisma) w formularzu poniżej  ▼▼▼

Podział majątku a hipoteka po rozwodzie

Autor

W dzisiejszych czasach, aby sfinansować zakup wymarzonego mieszkania czy domu, przeważająca większość osób musi zaciągnąć kredyt hipoteczny, dlatego też ustanowiona na nieruchomości hipoteka nikogo nie dziwi. W związku ze wzrastającą liczbą małżeństw, które się rozpadają, zagadnienia dotyczące tego, co stanie się z hipoteką po rozwodzie, są problemem powszechnym. Jak wygląda hipoteka po rozwodzie?

Kredyt hipoteczny stanowi długoterminowe zobowiązanie kredytowe zaciągnięte w banku na zakup nieruchomości, którą może być mieszkanie, dom, działka lub lokal, a  którego zabezpieczeniem spłaty jest hipoteka ustanowiona na prawie własności nieruchomości.

Czas trwania umowy kredytu hipotecznego określa zawarta z bankiem umowa, jednak należy pamiętać, że maksymalny okres kredytu hipotecznego wynosi 35 lat.

W praktyce jest to 25 lat, choć ustalany przez bank okres kredytowania zawsze uzależniony jest od wieku kredytobiorcy.

Z tych względów niekiedy mówi się, że kredyt hipoteczny łączy bardziej niż małżeństwo.

Podział majątku a hipoteka po rozwodzie 

Jak wiadomo, w życiu dzieje się różnie i niekiedy małżonkowie nie widzą innego wyjścia, jak tylko rozstanie. Wtedy rodzi się problem, co w takim wypadku z hipoteką.

Uzyskanie wyroku rozwodowego najczęściej otwiera drogę do sprawy o podział majątku wspólnego małżonków. O ile mogłoby się wydawać, że przeprowadzenie podziału majątku rozwiąże problem z hipoteką po rozwodzie, to w praktyce okazuje się, że nie jest to możliwe.

W sprawie o podział majątku wspólnego obowiązkiem sądu jest ustalenie składu i wartości majątku podlegającego podziałowi, przy czym sądowy dział obejmuje składniki należące do tego majątku w czasie ustania wspólności ustawowej i nadal w nim obecne w czasie orzekania o podziale (postanowienie Sądu Najwyższego z 27 sierpnia 1979 roku, III CRN 137/79, OSNCP 1980, nr 2, poz. 33, uzasadnienie uchwały Sądu Najwyższego z 19 maja 1989 roku, III CZP 52/89, OSNCP 1990, nr 4–5, poz. 60 oraz uzasadnienie postanowienia Sądu Najwyższego z 7 kwietnia 1994 roku, III CZP 41/94, Biul. SN 1994, nr 5, s. 22).

  • W orzecznictwie sądowym utrwalił się pogląd, zgodnie z którym sąd w sprawie o podział majątku wspólnego może dokonywać podziału jedynie aktywów, zaś niedopuszczalne jest dokonywanie podziału lub rozliczenia niespłaconych jeszcze długów obciążających nadal, mimo ustania ustawowej wspólności majątkowej, oboje małżonków na skutek czynności prawnych podjętych przez nich w czasie trwania wspólności
  • Dlatego też może zdarzyć się sytuacja, że jeden z małżonków otrzyma mieszkanie, które nabyte zostało przez oboje małżonków ze środków pochodzących z kredytu hipotecznego, zaś drugi z małżonków nadal będzie odpowiadał za spłatę kredytu.
  • Przykład 1.

Jan i Janina Nowakowie w czasie trwania związku małżeńskiego zawarli umowę kredytu hipotecznego na zakup wymarzonego mieszkania. Umowa kredytu przewidywała jego spłatę w okresie 25 lat od daty zawarcia umowy.

Po 20 latach spłacania wspólnego kredytu małżonkowie uznali, że nie są w stanie kontynuować małżeństwa i zdecydowali się na rozwód oraz podział majątku.

Zgodnie z ustaleniami mieszkanie miało przypaść Janinie Nowak wraz z obowiązkiem spłaty udziału w mieszkaniu byłego męża.

Z uwagi na to, że kredyt nie jest przedmiotem podziału, w przypadku braku innego rozwiązania Jan Nowak będzie również obowiązany do jego spłaty.

Wskazać należy, że jeśli jeden z małżonków po orzeczeniu rozwodu, a przed podziałem majątku wspólnego, w całości samodzielnie regulował raty kredytu, w toku postępowania o podział majątku może żądać ich rozliczenia jako nakładów z majątku osobistego na majątek wspólny.

W tym celu należy obliczyć wysokość rat uiszczoną przez małżonka we wskazanym okresie i podzielić je na połowę. Otrzymany wynik stanowi wysokość nakładów, jakich zwrotu może domagać się małżonek od drugiego małżonka w sprawie dotyczącej podziału majątku.

W takiej sytuacji dobrze jest posiadać wszelkie dokumenty potwierdzające fakt uiszczenia rat oraz ich wysokość.

Przykład 2.

Jan Nowak i Anna Nowak w czasie trwania związku małżeńskiego zawarli umowę kredytu hipotecznego na zakup wymarzonego mieszkania. Umowa kredytu przewidywała jego spłatę w okresie 25 lat od daty zawarcia umowy. Po 17 latach spłacania wspólnego kredytu małżonkowie uznali, że nie są w stanie kontynuować małżeństwa i zdecydowali się na rozwód.

Od rozwodu do czasu wniesienia sprawy o podział majątku minęło 3 lata. W tym czasie Jan Nowak co miesiąc płacił w całości ratę kredytu za mieszkanie w wysokości 1000 zł. W takiej sytuacji w okresie 3 lat pan Jan wpłacił 36 000 zł kredytu.

W sprawie o podział majątku może żądać od byłej żony kwoty 18 000 zł tytułem zwrotu nakładów w związku z regulowaniem rat kredytu.

POLECAMY

Ogłoszenia o pracę z całej Polski

  • Poznaj wybrane oferty pracodawców
  • Weź udział w rekrutacji
  • Podziel się opinią

ZOBACZ OGŁOSZENIA

Dowiedz się ile możesz zarabiać w innej firmie na takim samym stanowisku

Solidarność zobowiązania kredytowego małżonków

Zobowiązanie kredytowe, które zaciągają wspólnie małżonkowie, jest zobowiązaniem solidarnym, prościej rzecz ujmując – wspólnym. Oznacza to, że każdy z małżonków jest odpowiedzialny za jego spłatę w całości, co więcej, bank udzielający kredytu może domagać się spłaty od wybranego przez siebie małżonka.

W przypadku zobowiązania solidarnego nie ma znaczenia fakt, że kredyt zabezpieczony hipoteką zaciągnęli małżonkowie, którzy nie są już małżeństwem. Z punktu widzenia zobowiązania solidarnego nie ma również znaczenia, komu przypadł składnik majątku zabezpieczony hipoteką w związku z udzielonym kredytem.

Przykład 3.

Jan i Janina Nowakowie w czasie trwania związku małżeńskiego zawarli umowę kredytu hipotecznego na zakup wymarzonego mieszkania. Przewidywała ona jego spłatę w okresie 25 lat od momentu zawarcia umowy.

Po 20 latach spłacania wspólnego kredytu małżonkowie uznali, że nie są w stanie kontynuować małżeństwa i zdecydowali się na rozwód oraz podział majątku.

Zgodnie z ustaleniami mieszkanie miało przypaść Janinie Nowak wraz z obowiązkiem spłaty udziału w mieszkaniu byłego męża.

W myśl wspólnych ustaleń Janina Nowak miała spłacać pozostałą część kredytu, jednak z uwagi na problemy finansowe przestała to robić. Bank udzielający kredytu wezwał więc do zapłaty zaległych rat Jana Nowaka. Takie postępowanie banku jest prawidłowe, gdyż Jan Nowak nie został zwolniony od spełnienia zaciągniętego zobowiązania.

See also:  Oszczędności i darowizna a podział majątku wspólnego

Dla solidarnego zobowiązania małżonków nie ma także znaczenia fakt, czy małżeństwo zostało rozwiązane przez rozwód z orzeczeniem o winie stron, czy bez takiego orzekania. Wyłączna wina za rozpad pożycia małżeńskiego wskazana w wyroku co do małżonka może być pomocna w toku prowadzenia negocjacji związanych z zawarciem porozumienia w kwestii podziału majątku po rozwodzie.

Spłata kredytu i zwolnienie z odpowiedzialności za dług

Pojawia się pytanie, czy wobec powyższego małżonkowie do momentu spłaty kredytu nie mogą zrobić nic, aby się od tego wspólnego zobowiązania uwolnić? Oczywiście mogą spłacić kredyt w całości, ale muszą mieć na to środki. Spłata kredytu oznacza wygaśnięcie hipoteki, która jest związana z wierzytelnością, czyli zabezpieczeniem.

Kiedy kredyt zostałby przez małżonków spłacony, powodując wygaśnięcie hipoteki, wówczas należy wystąpić do banku jedynie o wydanie pisemnego zaświadczenia o uregulowaniu w całości zaciągniętego kredytu i wygaśnięciu hipoteki.

Zaświadczenie wydane przez bank jest niezbędnym dokumentem załączanym do wniosku o wykreślenia hipoteki przez sąd.

Małżonkowie nie zawsze zdobędą środki na spłatę kredytu, dlatego innym rozwiązaniem jest zwolnienie jednego z nich z odpowiedzialności za dług, ale może to nastąpić wyłącznie za zgodą banku. Taka sytuacja będzie miała najczęściej miejsce w przypadku posiadania przez drugiego z małżonków wysokiej zdolności kredytowej.

Zwolnienie współmałżonka odpowiadającego za zobowiązanie kredytowe solidarnie polega na tym, że wierzyciel, tj. bank, może zwolnić jednego ze współkredytobiorców z długu.

Decyzja w tym zakresie leży w gestii banku. Bank nie wyrazi zgody na zwolnienie z długu, gdy współmałżonek, który ma pozostać jedynym dłużnikiem, nie posiada zdolności kredytowej do spłaty zobowiązania albo nie posiada jej w odpowiedniej wysokości.

W sytuacji gdy pozostający dłużnikiem małżonek nie ma zdolności kredytowej lub jest ona dla banku niewystarczająca do zwolnienia z długu drugiego małżonka, rozwiązaniem może być podstawienie innej osoby w miejsce dotychczasowego współkredytobiorcy.

Zgodnie z przepisami Kodeksu cywilnego dopuszczalne są sytuację, kiedy osoba trzecia może wstąpić na miejsce dłużnika, który zostaje z długu zwolniony. Jednak i w tym wypadku musi to nastąpić za zgodą banku udzielającego kredytu.

W praktyce tego typu sytuacje zdarzają się coraz częściej. Ważne, aby osoba trzecia, która zamierza wstąpić w miejsce dotychczasowego dłużnika, miała zdolność kredytową pozwalającą na spłatę zobowiązania, bowiem w przeciwnym wypadku bank nie wyrazi zgody na taką zmianę podmiotową.

Przykład 4.

Jan i Janina Nowakowie w czasie trwania związku małżeńskiego zawarli umowę kredytu hipotecznego na zakup wymarzonego mieszkania. Umowa kredytu przewidywała jego spłatę w okresie 30 lat od daty zawarcia umowy.

Po 10 latach spłacania wspólnego kredytu małżonkowie uznali, że nie są w stanie kontynuować małżeństwa i zdecydowali się na rozwód oraz podział majątku. Zgodnie z ustaleniami mieszkanie miało przypaść Janinie Nowak wraz z obowiązkiem spłaty udziału w mieszkaniu byłego męża i przejęciem kredytu.

Małżonkowie zwrócili się z wnioskiem do banku o zwolnienie Jana Nowaka od spłaty kredytu, zaś na jego miejsce wskazali brata Janiny Nowak – Tomasza Kowalskiego, który jest lekarzem i posiada wysoką zdolność kredytową z uwagi na wysokie zarobki.

W takim wypadku bank powinien przychylić się do wniosku Nowaków, aczkolwiek każdorazowo jest to decyzja uznaniowa osób reprezentujących bank.

Ustalenia małżonków co do spłaty kredytu i spłata kredytu w dotychczasowy sposób

Małżonkowie mogą również zdecydować się na to, że kredyt hipoteczny będzie płacić ten z nich, który w wyniku podziału otrzyma nieruchomość zabezpieczoną hipoteką. Takie rozwiązanie nie jest pozbawione sensu, ponieważ przede wszystkim zabezpieczeniem jest hipoteka, a w przypadku zaprzestania regulowania rat kredytu bank może z niego skorzystać i dojdzie do sprzedaży nieruchomości.

Dodatkowo jeśli małżonkowie wcześniej spłacili już wspólnie jakąś część kredytu, strona otrzymująca nieruchomości, niejako przejmująca spłatę kredytu, będzie się raczej starała uniknąć sprzedaży, bowiem zwyczajnie jest to dla niej nieopłacalne. Zalecane jest, aby zobowiązanie do spłaty kredytu zawarte zostało w ugodzie.

Ponadto małżonek może zabezpieczyć się w ten sposób, że dopisze się do hipoteki.

Oczywiście małżonkowie mogą pozostawić sprawy związane z kredytem i hipoteką tak jak to miało miejsce dotychczas i wspólnie regulować raty. Jeśli jednak pojawią się między nimi konflikty, może to prowadzić do tego, że któraś ze stron zaniecha temu obowiązkowi.

W takim wypadku, jeżeli raty kredytowe spłaca tylko jeden ze współmałżonków, a strony dokonały już podziału majątku wcześniej, wówczas małżonek spłacający kredyt ma roszczenie regresowe, czyli o zwrot połowy spłaconego przez niego samodzielnie kredytu.

W celu uniknięcia takiej sytuacji – kiedy jedna ze stron zaprzestaje regulować kredyt, mimo że inne były co do tego ustalenia – dobrym rozwiązaniem wydaje się sporządzenie w formie aktu notarialnego oświadczenia o dobrowolnym poddaniu się egzekucji przez małżonka na wypadek zaprzestania regulowania ciążących na nim zobowiązań zgodnie z ustaleniami. Pozwoli to na zabezpieczenie interesów drugiej strony, a przede wszystkim będzie działać prewencyjnie.

Jak widać, istnieją różne rozwiązania spraw związanych z hipoteką po rozwodzie, a wybór optymalnego zawsze uwarunkowany jest okolicznościami danej sprawy.

Kredyty: co z hipoteką po rozwodzie – jest wyrok Sądu Najwyższego

Pokazuje to sprawa o podział majątku wspólnego między byłych małżonków, którzy w czasie 11-letniego związku nabyli działkę z majątku wspólnego i zaciągnęli kredyt 600 tys. zł na budowę domu, zabezpieczony hipoteką kaucyjną.

Dorobek z obciążeniem

A to był niemal cały ich majątek do podziału, poza drobnymi ruchomościami. Mężczyzna otrzymał do majątku osobistego darowiznę od rodziców – 180 tys. zł. Przeznaczył je na budowę domu, w którym zamieszkał z żoną i dziećmi.

W 2014 r. kobieta wyprowadziła się, a w domu mieszka sam mężczyzna i spłaca kredyt. W sprawie o podział majątku wniósł o rozliczenie nakładów i pomniejszenie wartości nieruchomości o niespłacony kredyt zabezpieczony hipoteką, którego wysokość w dacie orzeczenia rozwodu wynosiła 467 tys. zł.

Czytaj także:

Hipoteka: ważna uchwała SN ws. kredytu po rozwodzie

Sąd rejonowy przyjął, że podział w naturze, tj.

przyznanie nieruchomości jednemu z byłych małżonków, tu: mężczyźnie, nie rzutuje na utrzymywanie ich dalszej osobistej odpowiedzialności (o charakterze solidarnym) za zobowiązanie kredytowe, więc obciążenie hipoteczne nie może wpływać na ustalenie jej wartości.

Uznał, że rozliczeniu podlegają jedynie wpłaty na rzecz banku dokonane przez mężczyznę po uprawomocnieniu się wyroku rozwodowego z majątku osobistego (60 tys. zł). W konsekwencji zasądził na rzecz kobiety dopłatę 220 tys. zł płatną w dwóch ratach.

Rozpatrując apelację, Sąd Okręgowy w Jeleniej Górze był innego zdania i wskazał, że wprawdzie koncepcja pomijająca obciążenia hipoteczne jest prawniczo poprawna, ale trudna do zaakceptowania. Po podziale majątku wspólnego spłata długów spoczywa bowiem przede wszystkim na byłym małżonku przejmującym obciążoną nieruchomość, który pozostaje nadal dłużnikiem hipotecznym.

Zmniejszył więc wartość nieruchomości do wysokości ustanowionej na niej hipoteki (niespłaconego nadal długu), a więc do 296 tys. zł. Uwzględniając przy tym nakłady z majątku osobistego mężczyzny na majątek wspólny, zasądził na rzecz kobiety tylko 27 tys. zł dopłaty.

Jak się rozliczać

Kobieta odwołała się do Sądu Najwyższego, zarzucając SO błędne, gdyż niejako automatyczne, przyjęcie, że obciążenie hipoteką zmniejsza wartość nieruchomości, a SN uwzględnił jej zastrzeżenia.

Autopromocja

Instytut monitorowania mediów, Raport NOM

Najbardziej opiniotwórcze medium w maju 2022 r. cytowane 1 875 razy

CZYTAJ WIĘCEJ

SN wskazał, że w orzecznictwie dominuje pogląd, iż z punktu widzenia podziału majątku wspólnego obciążenie hipoteką nie wpływa na wartość nieruchomości, gdyż nie można na tym etapie antycypować, jakie będzie stanowisko banku w dochodzeniu roszczenia o zapłatę.

Pojawiło się jednak w ostatnich latach kilka orzeczeń mówiących, że sąd, przyznając taką nieruchomość na własność jednej stronie, ustala jej wartość z pominięciem obciążenia hipotecznego, chyba że zachodzą istotne powody przemawiające za jego uwzględnieniem.

  • – Przyczyny takie, wynikające z indywidualnych okoliczności danej sprawy, mogą się odnosić zarówno do stron sporu, jak i jego przedmiotu, a ciężar ich wykazania oraz wagi dla rozstrzygnięcia spoczywa na stronach – wskazała w uzasadnieniu sędzia SN Anna Owczarek, sprawozdawca.
  • W konsekwencji SN zwrócił sprawę SO do ponownego rozpoznania.
  • Sygnatura akt: V CSK 41/19

Mariusz Korpalski radca prawny

To kolejny wyrok SN, który wskazuje, że hipoteka nie pomniejsza wartości nieruchomości przy podziale majątku po rozwodzie, chyba że zachodzą okoliczności uzasadniające inne podejście. Okolicznością taką wydaje się właśnie stan majątku podziałowego, w którym obciążona nieruchomość stanowi jedyną pozycję.

Jeżeli bowiem jeden małżonek otrzymuje nieruchomość, a drugi nie ma żadnego istotnego majątku, to wiadomo, że bank będzie egzekwował niespłacany kredyt z tej nieruchomości. Jego roszczenia regresowe wobec drugiego małżonka pozostaną niezaspokojone z braku majątku tegoż.

Sąd działowy powinien zatem sprawdzić, ile kredytu pozostaje do spłaty, i o tyle obniżyć wartość nieruchomości, jednocześnie zwalniając z ewentualnej odpowiedzialności regresowej.

Podział majątku a kredyt na mieszkanie – Adwokat Karlińska-Markiewicz – Kancelaria Adwokacka Warszawa

Sytuacja, w której rozwodzący się małżonkowie mają wspólny kredyt na mieszkanie występuje bardzo często.

See also:  Testamenty wzajemne małżonków, którzy mają dzieci z poprzednich związków

Po rozwodzie, gdy byli małżonkowie chcą podzielić majątek pojawia się z kolei problem czy kwota kredytu ma jakiś wpływ na wartość majątku? Czy wartość mieszkania pomniejsza się o wartość kredytu? Czy oboje małżonkowie nadal mają obowiązek spłacać raty? A może wartość mieszkania pomniejsza się o wartość kredytu? Na te pytanie odpowiemy w dzisiejszym wpisie.

Czy w trakcie podziału majątku wartość mieszkania pomniejsza się o wartość kredytu?

Dawniej przy podziale majątku sądy w ogóle nie uwzględniały takiego zadłużenia.

W efekcie obie strony były pokrzywdzone – małżonek, któremu podczas podziału majątku sąd nie przyznał nieruchomości był w dalszym ciągu zobowiązany do spłaty kredytu.

Drugi małżonek w prawdzie był właścicielem nieruchomości, ale nieruchomość ta pozostawała obciążona. Obecnie orzecznictwo kształtuje się nieco inaczej.

Zgodnie ze stanowiskiem Sądu Najwyższego, co do zasady długów zaciągniętych przez oboje małżonków nie można rozliczać przy podziale majątku wspólnego, gdyż mimo takiego podziału dług nadal utrzymuje się. Przerzucenie długu na jednego tylko z małżonków godziłoby w prawa wierzycieli (por. postanowienie składu 7 sędziów Sądu Najwyższego z dnia 5 grudnia 1978 r., III CRN 194/78).

Powyższa zasada doznaje pewnych odstępstw w przypadku kredytu hipotecznego na mieszkanie, bowiem aktualnie w orzecznictwie Sądu Najwyższego dominuje stanowisko, że w sprawach o podział majątku wspólnego, sąd – przydzielając jednemu z uczestników nieruchomość obciążoną hipotecznie – powinien ustalić wartość tej nieruchomości z uwzględnieniem obciążenia hipotecznego. (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 20 kwietnia 2011 r., I CSK 661/10)

Jak ustalić wartość mieszkania obciążonego kredytem?

W związku z powyższym, na potrzeby postępowania działowego wartość nieruchomości ustalana jest w poprzez odjęcie od wartości rynkowej nieruchomości aktualnego stanu obciążenia hipotecznego.

W związku z powyższym, jeżeli wartość wspólnego mieszkania wynosi 500 tys., zaś kredyt zaciągnięty na jego zakup 300 tys., wówczas Sąd ustali wartość mieszkania na 200 tys. Małżonek, któremu zostanie przyznana własność przedmiotowej nieruchomości, zostanie zobowiązany do spłaty drugiego małżonka w kwocie 100 tys. – oczywiście w przypadku ustalenia równych udziałów.

Czy oboje małżonkowie nadal mają obowiązek spłacać raty?

Jak wynika z powyższych rozważań, przy podziale majątku wspólnego, Sąd wprawdzie ma możliwość pomniejszenia wartości mieszkania o kredyt, ale niestety nie ma prawa ingerować w umowę kredytu zawartą pomiędzy małżonkami a bankiem i ustalać, kto od tej pory będzie zobowiązany spłacać raty. Pomimo przyznania własności mieszkania tylko jednemu małżonkowi, oboje w dalszym ciągu mają obowiązek płacenia rat.

Byli małżonkowie powinni zatem uregulować tę kwestię we własnym zakresie i w tym celu udać się do banku. W porozumieniu z bankiem można ustalić, że małżonek, któremu zostanie przyznane mieszkanie przejmie kredyt.

Jeżeli nie będzie miał on wystarczającej zdolności kredytowej, do kredytu może przystąpić również inna osoba np. członek rodziny.

Dobrym rozwiązaniem jest również uzyskanie od banku promesy, w której bank zobowiąże się do przepisania kredytu po okazaniu postanowienia sądu wydanego po przeprowadzeniu podziału majątku.

Zamieszczony na niniejszej stronie wpis ma wyłącznie charakter informacyjny i nie stanowi pomocy prawnej w rozumieniu ustawy Prawo o adwokaturze.

Masz pytania – skontaktuj się z nami

Spłata kredytu hipotecznego za mieszkanie, które po podziale majątku przypadło byłej żonie

Z przykrością muszę stwierdzić, iż odpowiedź na przedstawione przez Pana zagadnienie będzie negatywna. Mimo podziału majątku wspólnego, funkcja zabezpieczająca hipoteki z punktu widzenia wierzyciela nie ulega uszczupleniu.

Jeżeli nieruchomość otrzymuje jeden z byłych małżonków na wyłączną własność, przedmiotem hipoteki nadal jest cała nieruchomość.

Zmiana charakteru współwłasności z bezudziałowej (łącznej) na współwłasność w częściach ułamkowych nie wpływa na przedmiot i zakres hipoteki ustanowionej na nieruchomości; nadal hipoteką obciążona jest nieruchomość (art. 22 u.k.w., por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 18 marca 2003 r.

, IV CKN 1928/00, OSNC 2004, Nr 6, poz. 90). W razie podziału nieruchomości hipoteka obciążająca nieruchomość obciąża wszystkie nieruchomości utworzone przez podział; powstaje wówczas hipoteka łączna (art. 76 ust. 1 u.k.w.).

Odpowiedzialności byłych małżonków za spłatę długu hipotecznego

Nie ma również istotnej zmiany sytuacji prawnej po stronie dłużników.

Krąg dłużników osobistych i zakres ich odpowiedzialności za dług wobec wierzyciela nie ulega zmianie niezależnie od tego, czy nastąpił podział nieruchomości, czy też nieruchomość otrzymał jeden z byłych małżonków.

Okoliczność, że jeden z małżonków, na skutek przyznania nieruchomości drugiemu, przestał być dłużnikiem rzeczowym, jest tu prawnie obojętna.

Jeżeli więc zmianie nie ulega sytuacja wierzyciela, ponieważ nadal dysponuje zabezpieczeniem rzeczowym na tym samym przedmiocie, a dłużnikiem osobistym jest nadal każdy z małżonków, to brak jest podstaw do przyjęcia, że obciążenie hipoteczne wpływa na wartość nieruchomości ustalanej na potrzeby postępowania o podział majątku wspólnego.

W dotychczasowym orzecznictwie Sąd Najwyższy wskazywał, że w wypadku przyznania byłemu małżonkowi nieruchomości, która jako całość była obciążona hipoteką, ten właśnie małżonek zobowiązany jest do spłaty zadłużenia.

Jeżeli dłużnicy są zobowiązani solidarnie, każdy z nich może spełnić świadczenie, a wierzyciel może domagać się zaspokojenia według reguł określonych w art. 366 K.c., a więc od obojga dłużników osobistych, albo od jednego z nich, czyli również od tego, który nie otrzymał nieruchomości; może też skierować egzekucję do nieruchomości.

Upatrywanie istnienia pokrzywdzenia tego dłużnika osobistego, który w podziale majątku nie otrzymał nieruchomości, w tym, że wierzyciel może skierować egzekucję do całego jego majątku osobistego, jest nieuzasadnione, ponieważ wybór należy do wierzyciela, a przy czym można założyć, że wierzyciel decyzję podejmie po zbadaniu sytuacji majątkowej obojga dłużników. Należy jednak podkreślić, że antycypowanie przez sąd w postępowaniu o podział majątku wspólnego, czy, kiedy, w stosunku do kogo i czy w ogóle dojdzie do przymusowego zaspokojenia się wierzyciela z majątku jego dłużników, naruszałoby wynikające z przepisów Kodeksu postępowania cywilnego reguły dowodzenia faktów stanowiących podstawę rozstrzygnięcia. Wreszcie, co istotne, a co pozostaje w ścisłym związku z drugim przedstawionym we wniosku zagadnieniem prawnym, brak podstaw do przyjęcia, że były małżonek, który po podziale majątku wspólnego spłacił dług zabezpieczony hipoteką, nie ma roszczenia przeciwko drugiemu o zwrot odpowiedniej części zapłaconej kwoty.

Solidarne zobowiązanie małżonków za spłatę hipoteki

Stanowisko o wyłączeniu roszczenia o zwrot części spłaconego długu było więc logiczną konsekwencją wskazanego sposobu ustalania wartości nieruchomości obciążonej hipoteka.

Niewątpliwa dopuszczalność domagania się przez małżonka, który zaspokoił wierzyciela po podziale majątku, zwrotu od drugiego części spłaconego długu, podważa wniosek o pokrzywdzeniu wynikającym z obowiązku zaspokojenia wierzyciela oraz współmałżonka połową (zwykle) wartości rynkowej nieruchomości, gdy chodzi o małżonka, który w podziale otrzymał nieruchomość, lub też o pokrzywdzenie tego, który nieruchomości nie otrzymał, a spłacił dług.

Nie budzi wątpliwości, że raty kredytu zapłacone przez jednego z byłych małżonków już po podziale majątku wspólnego, a więc po zniesieniu współwłasności, nie mogą być kwalifikowane jako wydatek współwłaściciela. W orzecznictwie ugruntowany jest pogląd, że art. 618 § 3 K.p.c.

ma charakter wyjątkowy, co wyłącza wykładnię rozszerzającą, że obejmuje on również roszczenie osób, które przez zniesienie współwłasności utraciły status współwłaściciela (por. uchwały Sądu Najwyższego z dnia 12 stycznia 1973 r., III CZP 56/73, OSNCP 1974, nr 7-8, poz. 125 i z dnia 2 kwietnia 1982 r.

, III CZP 10/82, OSNCP 1982, nr 11-12, poz. 162).

W tej sytuacji, gdyby solidarność zaciągających kredyt małżonków nie wynikała z umowy, podstawy solidarnej odpowiedzialności byłych małżonków należałoby poszukiwać w art. 370 K.c., albo podstawę taką stanowiłby art. 1034 § 1 K.c. mający odpowiednie zastosowanie na skutek odesłania wynikającego z art. 45 K.r.o.

Przy solidarnej odpowiedzialności za dług spełnienie świadczenia przez jednego z dłużników solidarnych uzasadnia powstanie roszczenia regresowego. Zgodnie z art. 376 K.c., o zakresie roszczenia regresowego rozstrzyga treść istniejącego między współdłużnikami stosunku prawnego. Źródłem stosunku wewnętrznego może być umowa lub przepis ustawy.

Przy źródle pozaumownym, biorąc pod uwagę odesłanie do przepisów o wspólności majątku spadkowego, treść stosunku wewnętrznego może regulować art. 1034 K.c. stanowiący, że od chwili działu spadku spadkobiercy ponoszą odpowiedzialność za długi spadkowe w stosunku do wielkości udziałów.

Nie można wykluczyć, że byli małżonkowie zgodnie ustalą, który z nich i w jakim zakresie ma uregulować dług, jednak umowa w tym przedmiocie będzie miała skutek tylko między nimi. Należy jednak podkreślić, że przyznanie nieruchomości obciążonej hipoteką jednemu z byłych małżonków na jego wniosek nie jest równoznaczne z jego rezygnacją z roszczenia regresowego wynikającego z art. 376 K.c.

Odpowiada Pan za dług jako dłużnik solidarny, a nie jako współwłaściciel. Kwestia ta mogła być rozliczona na etapie podziału majątku. Po podziale majątku jakiekolwiek możliwości wykluczenia odpowiedzialności są bezzasadne.

Reasumując: przy braku dobrej woli drugiej strony jest Pan zmuszony spłacać połowę tego kredytu. Jeśli nie będzie Pan spłacał zobowiązania, Pańska była żona może wystąpić przeciwko Panu na drogę postępowania sądowego. Niestety etap, na którym można było coś wywalczyć, czyli na sprawie o podział majątku, ma Pan już za sobą.

Leave a Reply

Your email address will not be published.