Ciągłe telefony ojca do córki i wzywanie policji

Ciągłe telefony ojca do córki i wzywanie policji

Dzień dobry,

Zwracam się z ogromną prośbą o pomoc w naszej sprawie.

W kwestii małych dzieci (do 4 r.ż.) w Polsce naprawdę niewyobrażalnie trudno jest matce zagwarantować bezpieczeństwo własnemu dziecku, gdy w grę wchodzi molestowanie seksualne, bo prawo tylko teoretycznie broni dobra dziecka, jego bezpieczeństwa, ochrony zdrowia i życia.

  • W praktyce wcale tak nie jest, a wręcz zupełnie przeciwnie.
  • W ogólnym zarysie i wielkim skrócie nasza sytuacja (mojego synka i moja) wygląda następująco.
  • Dobro mojego dziecka, jego zdrowie fizyczne i psychiczne, jego rozwój i jego bezpieczeństwo jest nadal poważnie zagrożone ze strony jego ojca prawnego (niebiologicznego) oraz ze strony sędzi która daje przyzwolenie na krzywdzenie mojego dziecka przez jego ojca prawnego (krzywdzenie dziecka molestowanie seksualne).
  • Dziecku działa się ogromna krzywda, kiedy było pod opieką ojca prawnego.
  • Syn pochodzi z zapłodnienia in vitro z użyciem anonimowego dawcy nasienia.

Ja jako matka nie mam możliwości aby pomóc mojemu synkowi i zagwarantować mu bezpieczeństwo. Nie mam takiego prawa. 2 czy 3 letnie dziecko z mutyzmem wtórnym (nie mówiło w ogóle) nie było w stanie w sposób słowno-pojęciowy opowiedzieć co miało robione, co się mu działo gdy był na wizytach u ojca prawnego, a tego oczekuje prokurator.

Ja nie jestem w stanie pozwalać na kontakty dziecka z ojcem prawnym wiedząc że moje dziecko było przez niego krzywdzone, i czekać do czasu, jak to określiła pani Prokurator, aż dziecko będzie miało „rozerwany odbyt”.

Kontakty syna z ojcem prawnym rozpoczęły się, gdy dziecko miało 1,5 roku (po 0,5 rocznej przerwie w kontaktach, w której ten nie chciał się spotkać z dzieckiem).

Kontakty od początku po 8 godz., poza miejscem zamieszkania dziecka, bez obecności matki; dziecko wydawane było na siłę, wbrew swojej woli, z wielkim rozpaczliwym płaczem.

W wyniku kontaktów dziecka z ojcem prawnym dziecku uwsteczniła się mowa, zanikła. Syn przestał mówić całkowicie. Później u dziecka zdiagnozowano mutyzm wtórny.

W wyniku kontaktów stopniowo pojawił się cały wachlarz nienormatywnych zachowań i wiele zaburzeń u dziecka, m.in. masturbowanie się przez dziecko (już w wieku ok 2 lat), wkładanie palców w odbyt, samoistne otwieranie się odbytu, lęk i wycofanie społeczne i in.

Dziecko musiało być tam zastraszane, a w późniejszym czasie musiało mieć podawane jakieś otumaniające i usypiające środki, na co wskazywał stan dziecka po powrocie.

Często syn był oddawany przez ojca prawnego w stanie bardzo głębokiego snu, był bezwładny, nie można było go dobudzić, na nic nie reagował.

Stan syna pogarszał się stopniowo. Syn przestał mówić, zrobił się zalękniony, przestał sam spać w swoim łóżeczku, budził się po nocach z ogromnym płaczem, był roztrzęsiony, drżał. Miewał zaburzenia równowagi.

Zrobił się zalękniony, wystraszony, wycofany, zamknięty w sobie; zrobił się rozdrażniony; pojawiły się wahania nastroju, pojawiła się niechęć do jedzenia, z czasem do tego stopnia że mógłby nie jeść wcale, nastąpiła kompletne utrata apetytu, były ogromne problemy żeby w ogóle jadł.

Reagował bez wyraźnej przyczyny lękiem i płaczem na sytuacje/miejsca, ludzi które wcześniej dobrze znał/lubił; zrobił się niechętny do komunikacji, często smutny, wycofany, nie reagował na zadawane pytania, patrzył przed siebie w nicość; stracił zainteresowanie wieloma zabawkami, rysowaniem itp.

, zaczął bać się aparatu fotograficznego, nie chciał/ nie pozwalał robić sobie zdjęć, bardzo się temu sprzeciwiał, płakał, krzyczał.

Po powrotach od ojca prawnego nie chciał dać, nie pozwalał sobie zmienić pampersa, nie chciał się dać przebrać w inne ubrania, nie chciał dać się rozebrać do kąpieli, nie chciał się kąpać, przy tym bardzo się temu wszystkiemu sprzeciwiał, trzymał kurczowo ubrania, wyrywał się, krzyczał, rzucał i rozpaczliwie płakał. Nie chciał siadać na nocnik.

Zaczął wkładać ręce w spodnie, później też pod pampersa. Zaczął bez powodu ściągać spodnie (wtedy jeszcze używał pampersy). Nie chciał się dać przytulać. Bił siebie, bił/uderzał mnie, rzucił we mnie parę razy klockami. Zaczął chować się pod stolik, zwijać się w kulkę na podłodze, na ziemi, nagle bez powodu szedł do kąta, nagle zasłaniał rączkami pupę.

Zaczął mu się samoistnie otwierać odbyt (zauważone podczas zmiany pampersa). Zaczął sobie wkładać palce w odbyt. Zaczął bawić się członkiem, masturbować się podczas kąpieli czy oglądania bajki. W późniejszym czasie wracał od ojca prawnego z bardzo głęboko nakremowanym odbytem tzn.

krem/żel/lubrykant wciśnięty był do środka w głąb odbytu, a nie na pośladkach, okolicach odbytu jak to ma miejsce przy smarowaniu w celu przeciwodparzeniowym. Poza tym żel/ lubrykant nie stosuje się przeciw odparzeniom. Odbyt często też był mocno zaogniony, taki przesilony. W późniejszym czasie po powrotach od ojca prawnego dziecko narzekało, pokazywało że boli go odbyt, nie mógł usiąść bo go bolało. Ojciec prawny zaczął oddawać dziecko w stanie bardzo głębokiego snu, dziecko było bezwładne, nie można było go dobudzić, na nic nie reagował, nie było reakcji źrenic.

Nigdy, w żadnej innej sytuacji syn mi nie zasnął tak głęboko , nigdy dziecko nie było tak nieprzytomne jak po powrotach od ojca prawnego.

Syn po powrotach od ojca prawnego był w bardzo złym stanie psychicznym, emocjonalnym i fizycznym.

W wyniku kontaktów z ojcem prawnym u dziecka powstały różne zaburzenia zachowania i rozwoju emocjonalnego, społecznego i fizycznego. Rozwinęły się również objawy zespołu stresu pourazowego.

Zanim zaczęły się kontakty dziecka z ojcem prawnym u dziecka nie było żadnego z tych niedobrych, nietypowych, złych i strasznych zachowań, nie było żadnych zaburzeń.

Zanim rozpoczęły się kontakty rozwój dziecka, w tym rozwój mowy przebiegał prawidłowo.

Gdy rozpoczęły się kontakty dziecka z ojcem prawnym i zauważyłam pewne niepokojące zachowania u dziecka, udałam się z synem do psychologa-seksuologa. Seksuolog, do której cały czas uczęszczam z synem od tamtego momentu tj.

od września 2014, na podstawie obserwacji dziecka, badaniu i przedłożonych dowodach przeze mnie (nagrania filmowe przedstawiające zachowania dziecka po kontaktach z ojcem prawnym; nagrane na prośbę seksuologa – filmy uznane przez Prokuraturę jako dowód w sprawie) zdiagnozowała molestowanie dziecka (maj 2016).

Wtedy założyłam sprawę w Prokuraturze i w Sądzie i od tamtego momentu kierując się dobrem dziecka, ochroną jego zdrowia i życia przestałam wydawać dziecko na kontakty.

W wyniku braku kontaktu dziecka z ojcem prawnym widoczny był stopniowy i szybki progres rozwoju mowy oraz rozwoju emocjonalno-społecznego. Zachowanie dziecka zaczęło wracać do normy.

Jeszcze gdy syn miał kontakt z ojcem prawnym, uczęszczał na zajęcia z logopedą. Jednakże terapia logopedyczna zaczęła przynosić efekty dopiero gdy zaprzestano całkowicie kontaktów dziecka z ojcem prawnym.

W wyniku powstałych zaburzeń syn dostał orzeczenie o niepełnosprawności. Ja opiekuje się i zajmuje synem, pomagam mu nadrobić zaległości i wyrównać deficyty.

Chociaż stan dziecka, jego rozwój, uległ nieporównywalnej poprawie odkąd dziecko nie ma kontaktu z ojcem prawnym, to jednak cały czas jeszcze borykamy się z wychodzeniem z pewnych zaburzeń, które powstały w wyniku kontaktów dziecka z ojcem prawnym. Syn nadal potrzebuje terapii logopedycznej, pomocy psychologicznej, terapii sensorycznej, terapii behawioralnej, fizjoterapii.

W czerwcu 2016 r. założyłam sprawę w Prokuraturze Rejonowej o podejrzenie popełnienia przestępstwa z art. 200 przeciwko prawnemu ojcu dziecka.

Prokuratura nie przeprowadzając rzetelnie i prawidłowo postępowania, nie ustaliła stanu faktycznego, nie rozpoznała całokształtu sprawy, nie wyjaśniła okoliczności sprawy, nie zebrała całości dowodów, umorzyła sprawę. Prowadzono sprawę w taki sposób aby ja umorzyć.

  1. Mało tego Prokurator ignoruje fakty i dopuszcza się kłamstwa w wydanym postanowieniu.
  2. Ponadto asesor Prokuratora, Pani prowadząca tę sprawę poleciła aby poczekać aż będzie „rozerwany odbyt” u dziecka.
  3. Jeszcze wiele zastrzeżeń mogę wymienić wobec prowadzonej sprawy przez Prokuraturę.
See also:  Czy długi alimentacyjne ulegają przedawnieniu?

Również w czerwcu 2016 r. założyłam sprawę w Sądzie Rejonowym o całkowite zabranie władzy rodzicielskiej ojcu prawnemu i wszystkich kontaktów z dzieckiem (proces w toku).

Od dnia założenia w/w sprawy nie wydaję dziecka ojcu prawnemu kierując się dobrem dziecka, ochroną jego zdrowia i życia. Za to jestem już ukarana grzywną.

Sędzia postanowiła że powody niewydawania dziecka są nieważne. Skoro nie doprowadziłam do sytuacji wydania dziecka to zostałam ukarana grzywną. Póki co mam zasądzone 5600,00zł. Następne przede mną.

Sprawą tą jak i wszystkimi sprawami, które dotyczą mnie czy dziecka w sądzie zajmuje się ta sama sędzia, która jeszcze bez zapoznania się ze sprawą ustosunkowała się do sprawy, nie próbując sprawy poznać ani wyjaśnić.

Od początku procesu bezpodstawnie preferuje ojca prawnego. Praktycznie sędzia od początku prowadzi proces tak aby niczego nie wyjaśnić, nie rozpoznać sprawy.

Sędzia wielokrotnie podkreśla swoje stanowisko, że najważniejsze dla niej jest aby zapewnić kontakty ojcu prawnemu z dzieckiem, bez względu na to co dziecku działo się u ojca, bez względu na to jakie skutki przyniosły spotkania z ojcem prawnym tj. powstały zaburzenia psycho-fizyczne, zaburzenia zachowania, zaburzenia rozwoju emocjonalnego i społecznego. To co działo się dziecku nie ma dla niej żadnego znaczenia.

Sędzia wciąż powtarza jak mantre że ojciec prawny ma prawo do kontaktu i to jest najważniejsze, bo jest wpisany w rubryczkę aktu urodzenia w pozycji ojciec, a to daje mu prawo do kontaktu bez względu na to jaką wyrządzał krzywdę dziecku.

Wiele przykładów mogę podać na błędne, nieprawidłowe działanie sędzi, na brak kierowania się dobrem dziecka, na brak chęci poznania i wyjaśnienia sprawy, na brak bezstronności sędziego, na działanie sędzi na szkodę dziecka, na istniejące zagrożenie dobra dziecka działaniami sędzi, np. ogólnie niektóre to m.in.

wydawanie postanowień bez zapoznania się ze sprawą, zmanipulowanych, niezgodnych ze stanem faktycznym, przekręcanie, fałszowanie i przekłamywanie faktów w taki sposób, aby wymyślić i sporządzić decyzje wybraniające ojca prawnego. Fakty i dowody sędzia pomija. Dalece odbiegający od prawidłowego sposób przesłuchiwania mnie i moich świadków.

Niesłuchanie i ignorowanie mnie i moich świadków. Lekceważenie problemu. Dyskryminacja mnie – matki i moich świadków. Zapis protokołu sądowego z rozpraw jest konstruowany i manipulowany.

Dopiero po przesłuchaniu sądowej rejestracji audio ukazuje się iż zapis protokołu niesie inny przekaz, wypowiedzi mają inny sens, wypacza, pomija, przeinacza treść zeznań. I wiele innych.

Poza tym mogłabym również przedstawić wiele nieprawidłowości ze strony OZSS.

Bardzo dużo trzeba było wkładu pracy i wysiłku dziecka, mojego, moich rodziców i terapeutów aby pomóc dziecku, aby syn wrócił do normalności, aby wyrównał powstałe deficyty, aby zapewnić mu prawidłowy rozwój psycho-fizyczny, społeczny i poczucie bezpieczeństwa, aby dać mu możliwość pójścia w prawidłowym czasie do normalnej szkoły. Cały czas potrzeba jeszcze pracy. Do szkoły syn powinien pójść od września 2019r.

  • Ostatnio sędzia wydała postanowienie o wspólnej terapii dla dziecka z udziałem rodziców w poradni pedagogicznej aby dziecko nawiązało więź z ojcem prawnym, aby mogła odebrać mi dziecko i przekazać pod całkowitą pieczę rodzicielską dziecko ojcu prawnemu.
  • Sędzia jeszcze nie wydała wyroku, nie ustaliła stanu faktycznego, a oficjalnie mówi i pisze w postanowieniu że ma zamiar odebrać mi dziecko i przekazać je pod całkowitą pieczę rodzicielską krzywdzicielowi – ojcu prawnemu, niebiologicznemu, ponadto z którym jak ocenili biegli sądowi psycholodzy z OZSS dziecko nie ma w ogóle więzi, nie ma potrzeby spotykania się z nim ani poznania go, nie utożsamia go z ojcem, traktuje jak obcą osobę, jak pierwszego lepszego przechodnia z ulicy (po 2 latach braku kontaktu dziecko nie rozpoznało go).
  • Chociaż sprawa sądowa jest jeszcze w toku to o jej wyniku sędzia już powiedziała i napisała jednoznacznie.

Sędzia nie wyznaczyła biegłych sądowych w stosownym czasie, nie wyznaczyła badania dziecka przez biegłego seksuologa w stosownym czasie, czekała 2 lata ze zleceniem badania przez biegłych psychologów sądowych w OZSS licząc na to, że dziecko przez ten czas wszystko zapomni i że będzie dobrze reagowało na prawnego ojca.

W kwietniu 2018 (badanie w OZSS) dziecko miało prawie 5,5 r.ż. i od dobrych 2 lat nie miało kontaktu z ojcem prawnym (do krzywdzenia i molestowania dochodziło między 1,5 a 3,5 r.ż.), przez 2,5 roku (od czerwca 2016) nie wyznaczyła badania materiału dowodowego przez biegłego seksuologa dziecięcego.

Ostatecznie sędzia po 2,5 roku odrzuciła wniosek o badanie dziecka przez biegłego seksuologa i odrzuciła wniosek o badanie materiału dowodowego przez biegłego seksuologa dziecięcego oraz odrzuciła wniosek o badanie przez biegłych psychologów sądowych z OZSS pod kątem nadużyć seksualnych twierdząc że po takim czasie to już dziecko nie będzie nic pamiętać.

Jestem już zrozpaczona i bezsilna. Nie wiem już gdzie szukać pomocy, jak pomóc mojemu dziecku, jak go uratować.

Nie jestem w stanie pozwalać i zgadzać się na kontakty dziecka z ojcem prawnym wiedząc że moje dziecko było przez niego tak bardzo krzywdzone, widząc jakie zaburzenia przez te kontakty powstały u dziecka, nie jestem w stanie czekać do czasu, jak chciała pani Prokurator, aż dziecko będzie miało chociażby „rozerwany odbyt”. Nie jestem w stanie przyzwolić na krzywdzenie mojego dziecka nawet pomimo kolejnej kary grzywny.

Jak mam teraz chodzić na wspólną terapię dziecka z ojcem prawnym? Dlatego że sędzia usilnie chce aby dziecko nawiązało jakąś więź z ojcem prawnym bo sędzia z nieznanych, jakichś tylko jej znanych osobistych i subiektywnych pobudek chce odebrać dziecko matce i przekazać dziecko pod opiekę krzywdzicielowi.

Bardzo proszę o pomoc.

Uporczywe nękanie – gdzie zgłosić?

Uporczywe nękanie – gdzie zgłosić?

Gdzie zgłosić stalking? Co powinieneś zrobić jeśli padłeś ofiarą stalkingu? Gdzie i komu zgłosić, że jesteś uporczywie nękany? Czy lepiej napisać zawiadomienia o przestępstwie, czy złożyć ustne zawiadomienie na komisariacie? Znajdziesz tu odpowiedzi na te i inne pytania

Uporczywe nękanie – gdzie zgłosić?

Po pierwsze powinieneś wiedzieć, że zawiadomienie o przestępstwie stalkingu możesz zgłosić policji. Każdy funkcjonariusz Policji ma bowiem obowiązek przyjąć zawiadomienie bez względu na to do jakiego komisariatu się udasz.

Co prawda zasadą jest, że daną sprawą zajmuje się ta jednostka, na terenie której popełniono przestępstwo, jednak jeśli nie wiesz do którego konkretnie komisariatu się udać, skieruj się do najbliższego.

Zawiadomienie o przestępstwie złożone w jednostce policji, która jest niewłaściwa i tak  zostanie przekazane jednostce odpowiedniej.

Jeśli jesteś zainteresowany tym, ile kosztuje sprawa o nękanie, zapoznaj się z tym artykułem: Ile kosztuje sprawa o nękanie?

Uporczywe nękanie- gdzie głosić?

Osobiście często odradzam tę metodę, czyli ustne zgłoszenie nękania na policji. Po pierwsze, w emocjach zapomnisz o połowie zdarzeń, o których powinieneś wspomnieć, pominiesz świadka lub też nie dołączyć wszystkich wydruków maili czy zdjęć. To normalne, pod wpływem stresu zdarza się przecież pominąć pewne fakty.

See also:  Przerwanie nauki przez córkę a alimenty

Po drugie i najważniejsze – często słyszę od swoich klientów, że jak byli na komisariacie, to policjant ich zniechęcał do złożenia zawiadomienia. Usłyszeli od funkcjonariusza, żeby poczekali, stalking sam minie, sprawca się zniechęci.

Albo żeby wrócili później np. z komputerem czy innymi dowodami, które są rzekomo niezbędne. Albo że to w ogóle nie jest przestępstwo, klika moich klientek usłyszało nawet, że „facet panią adoruje, to trzeba się cieszyć”.

  Dlatego lepiej czasem napisać pismo- o tym więcej poniżej.

Ale ostateczna decyzja o tym gdzie zgłosić stalking, należy do ciebie. Wykaz komisariatów znajdziesz tutaj: jednostki Policji.

Zawiadomienie o uporczywym nękaniu

Forma zawiadomienia o uporczywym nękaniu może być różna. Zawiadomienie o przestępstwie może być:

  • złożone ustanie – wówczas policjant zajmujący się sprawą powinien sporządzić protokół przyjęcia ustnego zawiadomienia o przestępstwie;
  • pisemne.

Zawiadomienie o stalkingu – pismo

Pisemne zawiadomienie o przestępstwie stalkingu to nic innego jak pismo procesowe. Pamiętaj zatem, że powinno ono spełniać wymogi pisma procesowego określone w kodeksie postępowania karnego (art. 119 k.p.k.). To znaczy, że powinno zawierać co najmniej:

  1. wskazanie organu, do którego jest skierowane, oraz sprawy, której dotyczy (oznaczenie jednostki policji lub prokuratury wraz z adresem);
  2. oznaczenie (czyli dane personalne) oraz adres wnoszącego pismo,
  3. treść wniosku lub oświadczenia (czyli opis sprawy, której dotyczy zawiadomienie), w miarę potrzeby z uzasadnieniem,
  4. datę i podpis składającego pismo.

Jeżeli zdecydujesz się na pisemne zawiadomienie o stalkingu, to takie pismo możesz wysłać pocztą tradycyjną, elektroniczną (mailem) lub też faksem. Możesz też dostarczyć osobiście do policji  lub prokuratury.

Pamiętaj jednak, że samo sporządzenia zawiadomienia o przestępstwie uporczywego nękania nie kończy sprawy, jest to w zasadzie dopiero jej początek. Po dostarczeniu pisma najprawdopodobniej zostaniesz wezwany do złożenia zeznań w charakterze świadka.

Uporczywe nękanie – gdzie zgłosić wniosek o ściganie?

W przypadku zawiadomienia o stalkingu, nie zapominaj również o wniosku o ściganie. Stalking jest bowiem przestępstwem prywatnoskargowym. Oznacza to, że ściganie będzie możliwe jedynie na wniosek ofiary.

Bez wniosku pokrzywdzonego ani prokuratura, ani policja nie zajmą się ściganiem stalkera. Wyjątek stanowi tzw. typ kwalifikowany stalkingu z art. 190a § 3 kodeksu karnego. Czyli jeżeli w wyniku stalkingu, pokrzywdzony targnie się na własne życie.  Ściganie tego przestępstwa odbywa się w trybie publicznoskargowym z urzędu.

Dlaczego lepiej złożyć pisemne zawiadomienie o stalkingu?

Swoim klientom rekomenduję złożenie pisemnego zawiadomienie o nękaniu z kilku przyczyn. Po pierwsze pisząc masz możliwość spokojnie zastanowić się na faktami dotyczącymi przestępstwa, usystematyzować wiedzę o stalkerze (jeśli ją posiadasz), zebrać dane. Pisząc zawiadomienie, zastanów się nad poniższymi kwestiami.

Napisanie zawiadomienia pomoże ci także w przyszłości, kiedy będziesz składał zeznania. Pisemne zawiadomienie to taka twoja baza wiedzy, zawsze możesz do niej wrócić jeśli zapomnisz o pewnych faktach.

Zachęcam też do zapoznania się z tym wpisem: Poradnik ofiary – jak w 5 krokach przygotować się do procesu o stalking

Czy Policja zajmuje się zgłoszeniami anonimowymi?

Jednym ze sposobów zawiadomienia o przestępstwie jest także anonim. Anonim to po prostu informacja pochodząca od osoby, która chce pozostać nieznana. Forma złożenia anonimu może być różna.

Informacja telefoniczna np. za pośrednictwem infolinii dla pokrzywdzonych. Lub informacja w formie pisemnej.

Może być bez podpisu albo też z podaniem nieprawdziwych danych personalnych lub też celowo nieczytelnie podpisana.

Teoretycznie każda informacja, w tym anonimowa, powinna być traktowana jest przez policję na równi z zawiadomieniem pochodzącym od osoby, która ujawniła swoje dane.

Pamiętaj jednak, że jeśli jesteś ofiarą i zgłaszasz sprawę anonimowo, to mówiąc potocznie, takie śledztwo zajmie więcej czasu, organy ścigania będą bowiem ustalać m.in. osobę pokrzywdzoną.

  Jeśli organom ścigania nie uda się ustalić Twoich danych w ogóle, to pozbawiasz się wiedzy co się dalej ze sprawą dzieje. Nie będziesz bowiem informowany o wyniku śledztwa.

Czy zawiadomienie o przestępstwie stalkingu może złożyć dziecko?

Odpowiadając wprost – tak. Każda osoba może złożyć zawiadomienie o przestępstwie, może to zatem zrobić również małoletni.

Zasady składania zawiadomienia o przestępstwie są takie same w odniesieniu do dzieci, jak i do osób dorosłych. Oznacza to, że dziecko będzie mogło np.

złożyć zeznania w charakterze świadka czy też będzie uczestniczyć w innych czynnościach procesowych na tych samych zasadach co osoba dorosła.

STOP przemocy w rodzinie

Policję z Piaseczna zawiadomiła poszkodowana kobieta, której pijany mąż po raz kolejny urządził w domu awanturę. Mężczyzna był bardzo agresywny, groził żonie pozbawieniem życia. Policjanci natychmiast pojechali na miejsce. Jak się okazało, 33- letni Sławomir M. znęcał się fizycznie i psychicznie nad swoją żoną. Groził jej pozbawieniem życia.

Kobieta zdecydowała się powiadomić Policję, gdyż tego typu sytuacja nie zdarzyła się po raz pierwszy i pokrzywdzona obawiała się o swoje bezpieczeństwo. Agresywny mężczyzna nawet w obecności funkcjonariuszy wykrzykiwał groźby pod adresem swojej żony. Policjanci zatrzymali Sławomira M. i przewieźli na komendę.

Mężczyzna zawsze wszczynał awantury pod wpływem alkoholu. Tak też było i tym razem, po badaniu okazało się, że miał prawie 4 promile alkoholu w organizmie, w związku z tym został przewieziony do izby wytrzeźwień. Za znęcanie się nad najbliższymi Sławomirowi M. grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności.

Policjanci prowadzący sprawę będą wnioskować o tymczasowe aresztowanie zatrzymanego mężczyzny. Wyczerpana ciągłymi kłótniami i awanturami 80–letnia kobieta zwróciła się o pomoc do policjantów z Inowrocławia, gdy po kolejnej awanturze syn trafił do izby wytrzeźwień.

50–letni mężczyzna, jak się okazało, od około 2 lat znęcał się fizycznie i psychicznie nad matką. Będąc pod wpływem alkoholu wszczynał awantury. Bił matkę pięściami oraz zwiniętym w rulon ręcznikiem po całym ciele, szarpał za odzież, popychał i opluwał. Nie szczędził też wyzwisk i gróźb pozbawienia życia.

Zebrany przez policjantów materiał dowodowy pozwolił na wystąpienie z wnioskiem o tymczasowy areszt. Wczoraj sąd rejonowy w Inowrocławiu pozytywnie rozpatrzył wniosek policjantów oraz prokuratora i aresztował mężczyznę na 2 miesiące. Grozi mu kara do 5 lat więzienia.

Bicie, krzyki, awantury, znęcanie fizyczne i psychiczne – to tajemnica wielu polskich rodzin. “To, co dzieje się w domu powinno w domu pozostać.”, “To sprawa rodzinna.” – w taki właśnie sposób ofiary przestępstw związanych z przemocą w rodzinie tłumaczą często fakt nie informowania Policji o sytuacji, w jakiej się znajdują. Zdarza się, że ukrywane przez wiele lat problemy wychodzą na światło dzienne dopiero wówczas, gdy dochodzi do tragedii.

Polskie prawo ściga sprawców przestępstw przeciwko osobom bliskim za:

a. znęcanie się fizyczne lub psychiczne nad osobą najbliższą lub nad inną osobą pozostającą w stałym lub przemijającym stosunku zależności od sprawcy albo nad małoletnim lub osobą nieporadną ze względu na jej stan psychiczny lub fizyczny – art. 207 Kodeksu Karnego (k.k.), b. grożenie innej osobie popełnieniem przestępstwa na jej szkodę lub szkodę osoby najbliższej, jeżeli groźba wzbudza w zagrożonym uzasadnioną obawę, że będzie spełniona – art. 190 k.k. (przestępstwo ścigane na wniosek pokrzywdzonego), c. stosowanie przemocy lub groźby bezprawnej w celu zmuszenia innej osoby do określonego działania, zaniechania lub znoszenia określonego stanu – art. 191 k.k. d. doprowadzenie innej osoby do obcowania płciowego przemocą, groźbą bezprawną lub podstępem (zgwałcenie) oraz doprowadzenie w ten sam sposób innej osoby do poddania się innej czynności seksualnej lub wykonania takiej czynności – art. 197 k.k. (przestępstwo ścigane na wniosek pokrzywdzonego), UWAGA! Przestępstwo to popełnia również mąż, gwałcąc własną żonę! e. uporczywe uchylanie się od wykonania ciążącego z mocy ustawy lub orzeczenia sądowego obowiązku opieki przez niełożenie na utrzymanie osoby najbliższej lub innej osoby i przez to narażanie jej na niemożność zaspokojenia podstawowych potrzeb życiowych (uchylanie się od obowiązku alimentacyjnego) – art. 209 k.k. (przestępstwo ścigane na wniosek pokrzywdzonego, organu opieki społecznej lub właściwej instytucji). f. kradzież lub kradzież z włamaniem na szkodę osoby najbliższej – art. 278 k.k. i art. 279 k.k. (przestępstwa ścigane na wniosek pokrzywdzonego), g. niszczenie, uszkadzanie cudzej rzeczy lub czynienie jej niezdatną do użytku – art. 288 k.k. (przestępstwo ścigane na wniosek pokrzywdzonego), h. porzucenie małoletniego poniżej lat 15 albo osoby nieporadnej ze względu na jej stan psychiczny lub fizyczny, wbrew obowiązkowi troszczenia się – art. 210 k.k., i. uprowadzenie lub zatrzymanie małoletniego poniżej lat 15 albo osoby nieporadnej ze względu na jej stan psychiczny lub fizyczny, wbrew woli osoby powołanej do opieki lub nadzoru – art. 211 k.k. j. doprowadzenie małoletniego poniżej lat 15 do obcowania płciowego lub poddania się innej czynności seksualnej – art. 200 k.k. k. rozpijanie małoletniego, dostarczając mu napoju alkoholowego, ułatwiając jego spożycie lub nakłaniając go do spożycia takiego napoju – art. 208 k.k.

See also:  Równe prawa ojca do opieki nad dzieckiem

Masz prawo złożyć na Policji lub w prokuraturze wniosek o wszczęcie postępowania karnego wobec osoby, która krzywdzi Ciebie i Twoją rodzinę.

Postępowanie ofiar przemocy w rodzinie jest często bardzo podobne. W przypadku osób dorosłych, po pierwszych przypadkach agresji, próbują one rozmawiać ze sprawcami na temat tego, co zrobili, starając się wzbudzić w nich poczucie winy. Cechą łączącą zdarzenia związane z przemocą domową jest również to, że wiele ofiar zgłaszających przestępstwo, po kilku dniach wycofuje się ze swoich zeznań tłumacząc to “obietnicą poprawy sprawcy”, “wiarą w jego zmianę”. Niestety w wielu przypadkach okazuje się, że “poprawa” była tylko chwilowa i sytuacja zaczyna się powtarzać. Warto zauważyć, że ” przestępstwa czterech ścian” mają miejsce nie tylko w rodzinach patologicznych, ale również w tzw. dobrych domach, a sprawcy prezentują cały przekrój społeczny. Są wśród nich zarówno mężczyźni, jak i kobiety, osoby młode i w podeszłym wieku, z wykształceniem podstawowym i tytułami naukowymi. Ofiarami przemocy domowej są również dzieci. Nie zawsze jest to przemoc skierowana bezpośrednio w stosunku do nich. Dzieci cierpią i są krzywdzone także wtedy, gdy są świadkami przemocy dorosłych. Przemoc domowa może wyrządzić dziecku szkody fizyczne i emocjonalne, które długo będą ciążyć na jego dorosłym życiu. Sprawcy przemocy w rodzinie często starają się doprowadzić do izolacji społecznej ofiary. Dokładnie kontrolują i ograniczają jej kontakty z bliższą i dalszą rodziną, przyjaciółmi i sąsiadami. Odizolowanie i ukrywanie przed innymi swoich problemów sprawia, że ofiara przemocy staje się coraz bardziej bezsilna, a “władza” sprawcy systematycznie się zwiększa. Policjanci apelują :

Nie toleruj! Przemoc w rodzinie nie jest sprawą prywatną, jest przestępstwem ściganym przez prawo. Wykorzystywanie, bicie i krzywdzenie osób bliskich jest przestępstwem, takim samym, jak przemoc wobec obcych.

Zareaguj! Przemoc domowa rzadko jest incydentem jednorazowym. Jeżeli wobec sprawcy nie podejmie się natychmiastowych, stanowczych działań – przemoc się powtórzy. Policja zwykle jest wzywana w ekstremalnych sytuacjach, czasami zbyt późno, gdy ofiara nie mogąc sobie poradzić i nie mając pomocy z zewnątrz, targa się na własne życie.

Powiadom! Jeżeli wiesz, że osobie z twojego otoczenia dzieje się krzywda, nie czekaj! Powiadom Policję, Straż Miejską lub najbliższy Ośrodek Pomocy Społecznej.

Zadzwoń! /0-22/ 668 70 00 to specjalny numer telefonu dla Ofiar Przemocy w Rodzinie – Niebieska Linia.

Czy wzywać Policję, gdy rodzic utrudnia kontakty z dzieckiem? – DHP

Ze sprawą rozstania rodziców nierozerwalnie łączy się problem realizowania kontaktów z dziećmi przez tego z rodziców, z którym dziecko stale nie zamieszkuje. Niestety często obserwuje się sytuacje, w których istniejący między stronami konflikt przedkłada się na relacje w sferze rodzic – dziecko i prowadzi do jej zaburzenia. 

Ten z rodziców, z którym dzieci przebywają na stałe, może ulec pokusie zatrzymania ich wyłącznie przy sobie, co objawia się utrudnianiem drugiemu z rodziców odbywania ustalonych ugodowo lub przez sąd kontaktów.

Działania takie mogą przyjąć różne formy, od prób negatywnego nastawiania dzieci do drugiego rodzica, poszukiwania powodów, dla których kontakt miałby się nie odbyć (np.

choroba dziecka) aż po otwartą odmowę wydania małoletnich do kontaktu niepopartą żadnymi racjonalnymi powodami. 

W takiej sytuacji ojciec czy matka dziecka, często postawieni pod ścianą, wzywają na pomoc Policję, sądząc, że okazanie wykonalnego orzeczenia o kontaktach, spowoduje wydanie dziecka. 

Zobaczą naszą ofertę dla: Prawo rodzinne i opiekuńcze

Trzeba zaznaczyć, że funkcjonariusze Policji nie mają obowiązku stawiennictwa na wezwanie tego rodzaju (nie jest to bowiem sytuacja naruszenia bezpieczeństwa lub porządku publicznego), lecz zazwyczaj przyjeżdżają na interwencję.

W zależności od zachowania dziecka, ale także rodziców, działanie Policji może mieć różny charakter, najczęściej jednak polega na wysłuchaniu obu stron i próbie wpłynięcia na wykonanie orzeczenia sądu. Na pewno jednak policjanci nie mają kompetencji, aby zmusić rodzica do wydania dziecka, a tym bardziej, by zmusić dziecko, aby spędziło czas z którymś z rodziców.

Jeżeli rodzice są silnie skonfliktowani bądź gdyby interwencja policyjna powodowała stres u dziecka warto skorzystać z pomocy psychologa, który w ramach programu pomocy współpracuje z Policją.

Z takiej interwencji policjant ma obowiązek sporządzić notatkę, która, jako opis podjętych czynności służbowych, a co za tym idzie – stanu faktycznego, może posłużyć jako cenny dowód w ewentualnym postępowaniu, np. o kontakty z dzieckiem, rozwód albo o ukaranie karą pieniężną za utrudnianie lub uniemożliwianie realizacji kontaktów.

  • Na wniosek sądu lub osób biorących udział w czynności Policja powinna wydać sporządzoną uprzednio notatkę. 
  • Policja podczas interwencji informuje także strony o prawnych możliwościach rozwiązania sporu.
  • Wzywając Policję należy pamiętać, że jej obecność przy odbiorze dziecka do kontaktu nie stanowi wyjścia z sytuacji, a częste interwencje mogą zaognić konflikt między rodzicami, dlatego zawsze wezwanie funkcjonariuszy należy traktować jako środek, po który sięgnąć można jedynie w wyjątkowej sytuacji. 

De lege ferenda pojawiają się pomysły penalizacji zachowania polegającego na nieprzestrzeganiu orzeczenia sądu rodzinnego w przedmiocie kontaktów dziecka z rodzicami. Biorąc pod uwagę skalę takich zachowań oraz realne trudności w wyegzekwowaniu kontaktów przez rodziców niemieszkających wspólnie z dziećmi, rozwiązanie takie jawi się jako wyczekiwane i prawnie pożądane. 

adwokat Żaneta Kulczyńska-Mieszkalska

Leave a Reply

Your email address will not be published.