Jak przeprowadzić rozwód gdy mąż pije i mamy małe dziecko?

Jak przeprowadzić rozwód gdy mąż pije i mamy małe dziecko? Autor: Getty Images Czy dla dziecka rzeczywiście lepiej będzie jeśli się rozwiedziecie?

Tak twierdzi psycholog i autorka szerokich badań na temat rozwodów, która zanim je wykonała była… zwolenniczką rozwodów. Po wnikliwym przyjrzeniu się tematowi, zmieniła zdanie. Twierdzi, że to bardzo źle, że wystarczy kryzys w małżeństwie i już się rozstajemy, choć często ranimy w tym wszystkim dzieci. Bardziej niż nam się wydaje…

Czy nie traktujemy zalecenia „lepiej się rozejść, bo dzieci cierpią przez kłótnie rodziców” trochę… na wyrost? Zgodnie ze statystykami, w 2021 roku rozwiodło się o 14% więcej par niż w 2020. Co robić w wypadku kryzysu w małżeństwie?

Jeszcze kilka lat temu wiele osób sądziło, że rozwód rodziców jest jednym z najbardziej traumatycznych dla dziecka wydarzeń. Czasem nawet problemy tak poważne, jak zdrada, nie przekonywały partnerów do rozstania właśnie z uwagi na szeroko rozumiane dobro dzieci.

Dzisiaj coraz częściej „idziemy” w inną stronę, twierdząc, że to właśnie rozwód jest dla dziecka mniejszym złem. Tłumaczymy, że przecież dziecko widzi konflikty, przeżywa je, cierpi. Więc gdy pojawia się kryzys w małżeństwie – lepiej się rozejść. Czy jednak odrobinę nie dorabiamy sobie idei do własnych planów?

Przeczytaj: Kryzys w związku: jak przetrwać ciężkie chwile?

Spis treści

Rozwód a podział opieki nad dziećmi

Kryzys w małżeństwie: dla dobra dziecka lepiej się rozwieść?

„Rozwód jest najgorszą krzywdą, jaką możecie wyrządzić swojemu dziecku” – to słowa, które padły z ust Judith S. Wallerstein, kiedy zdecydowała się ona opublikować wyniki swoich badań w książce „The Unexpected Legacy of Divorce: The 25 Year Landmark Study”.

Autorka książki przed zakończeniem swoich badań była… zwolenniczką rozwodów. Podobnie, jak wiele innych osób uważała, że bycie ze sobą nieco na siłę, gdy pojawiają się częste kryzysy w małżeństwie, jest dla dziecka czymś gorszym, niż fakt rozejścia się rodziców. Po publikacji diametralnie zmieniła zdanie, powołując się na szokujące wyniki swoich badań.

Dowiedz się: Jak rozmawiać z dzieckiem o rozwodzie?

Okazuje się, że dzieci rozwodników funkcjonują gorzej niemal w każdej dziedzinie życia.

Począwszy od radzenia sobie ze stresem, poprzez wyniki w szkole i później – w pracy, a także pewność siebie czy nawiązywanie relacji międzyludzkich, w końcu po własne związki.

Jak dokładnie uzasadnia swoje wyniki autorka książki? Można to wyjaśnić, obalając jednocześnie dwa popularne mity na temat wpływu rozwodu na życie dzieci.

Mity o rozwodzie i ich wpływie na dzieci

Pierwsza teoria, w którą chętnie wierzymy, to ta, iż szczęśliwy rodzic to szczęśliwe dziecko. Innymi słowy – jeśli ulgę czuje mama, to i jej kilkuletni synek też powinien ją czuć. Niestety, okazuje się inaczej – rozwód to dopiero początek nieszczęśliwego życia dziecka. Potencjalny „lepszy etap”, gdy rodzic znajduje sobie nowego partnera, jest dla malca początkiem kolejnych stresów.

Drugi mit dotyczy tego, iż dzieci cierpią najbardziej w „najgorętszym” etapie rozwodu. To mylne przekonanie, które generalizuje reakcje dzieci z reakcjami dorosłych. Dla dzieci całe późniejsze życie jest już tym „gorszym”, często wiąże się z usilnymi, wiecznymi nadziejami (trwającymi do dorosłości), że rodzice jednak do siebie wrócą.

Czytaj: Nadopiekuńczość powodem do zdrad? Mężczyźni zdradzają, bo kobiety poświęcają uwagę dzieciom >>

Jak rozwód wpływa na dzieci?

Warto też przytoczyć wnioski z szeregu innych badań, które wyjaśniają wpływ rozwodu na dzieci. Jak bardzo cierpią maluchy rozwiedzionych rodziców?

  • Dzieci rozwodników rosną w poczuciu winy, często nawet wyjaśnienia rodziców nie są w stanie całkowicie wyeliminować tego uczucia
  • Mają więcej problemów z nauką
  • Częściej diagnozuje się u nich depresję
  • Nie rozumieją rozwodu rodziców jako „drugiej szansy”, ale stanowi on dla nich ich własny „koniec świata”
  • Prawie zawsze mają poczucie odrzucenia
  • Cierpią z powodu mniejszej częstotliwości kontaktów z drugim rodzicem. Nawet, jeżeli kontakt ten jest lepszy jakościowo (tata bardziej skupia się na dziecku, gdy widzi je cztery godziny tygodniowo), to dla dziecko jest to opcja gorsza, niż kiedy tata po prostu jest obok na co dzień (nawet, jeśli drzemie czy ogląda telewizję, a nie bawi się z malcem).

Sprawdź: Tata biologiczny a nowy partner mamy. Jak wytłumaczyć dziecku nową sytuację?

Zostać wbrew sobie, mimo wszystko?

Oczywiście, może tutaj pojawić się pytanie: „czy w takim razie należy pozostać w nieudanym związku nawet, jeśli on pije/bije/zdradza, a cała rodzina cierpi?”. Tutaj znów mamy jednak do czynienia z uogólnieniem.

W 2010 roku powodem zdecydowanej większości rozwodów (45 proc.) była „niezgodność charakterów”, kolejny jest alkoholizm (21 proc.), a dopiero potem pojawia się zdrada (17 proc.).

Nawet zakładając, że w tej większości nie każdy mówił prawdę i powody rozwodów były poważniejsze, to jednak nadal trzeba uznać, że rozwodzimy się raczej ze stosunkowo błahych powodów – częste kłótnie, nieporozumienia, „wypalenie się” namiętności.

I tutaj należy się już zastanowić, czy rzeczywiście nie krzywdzimy dziecka.

Sprawdź: Czy bycie razem dla dobra dziecka ma sens?

Co zatem robić? Zdaniem specjalistów – nie podejmować decyzji tak pochopnie. Korzystać z różnych form wsparcia, pomocy psychologicznej, terapii. Szukać kompromisów i sposobów na ratowanie małżeństwa, zamiast zasłaniać się „dobrem dziecka, które nasłucha się kłótni”. Nie wszystko bowiem jest takie, jakie nam się wydaje.

Karolina Wojtaś, psycholog

Rozwodowe dzieci – dr Sylwia Kita

Jak pomóc dziecku przeżyć żal po stracie pełnej rodziny

Rozwód rodziców bywa dla niektórych dzieci tak traumatycznym przeżyciem, że nie od rzeczy jest porównanie z osieroceniem, śmiercią rodzica. Tak być nie musi, ale ważne, by oboje rodzice zrozumieli nieuchronność trudnych myśli, emocji, zachowań człowieka, którego sprowadzili na świat i obiecali mu rodzinę.

Co ono myśli i czuje

Jeśli rodzina rozpada się, dziecko automatycznie traci poczucie bezpieczeństwa i stabilizacji, odczuwa lęk, zagrożenie i obawę wywołane nieznanymi dla niego okolicznościami. Nieuniknione w takiej sytuacji zmniejszenie częstotliwości kontaktów z jednym z rodziców wiąże się ze znacznym ograniczeniem lub zerwaniem dotychczasowych, stałych dla niego więzi uczuciowych.

See also:  Rozwód z osobą chorą na Alzheimera

Dziecko początkowo przez dłuższy czas ma nadzieję, że rodzice znowu będą razem, zwłaszcza jeśli w przeszłości, po chwilach kryzysu małżeńskiego, następowało pojednanie i powrót rodzica do domu.

Rozpad rodziny sprawia, iż dziecko w wielu sferach funkcjonowania społecznego wykazuje zachowania odbiegające od dotychczasowych. Traci poczucie pewności siebie w relacjach z innymi, może myśleć, że jest niekochane i nikomu niepotrzebne.

Często wykazuje skłonności do ukrywania swojej rozpaczy, a przy tym wycofuje się z kontaktów z rówieśnikami, nie potrafi się skoncentrować, zapomina o obowiązkach szkolnych i domowych lub wykonuje je pobieżnie.

Rozwód rodziców jest szczególnie bolesny w sytuacji, gdy doszło do rozdzielenia rodzeństwa, bo to dla dziecka podwójna strata. Starsze rodzeństwo często czuje się odpowiedzialne za rozpad rodziny. Żyje w przekonaniu, że gdyby zachowywało się lepiej, bardziej pomagało i opiekowało się młodszym, wszyscy byliby razem.

Usiłuje więc zrobić wszystko, aby doprowadzić do ponownego zjednoczenia rodziny. Stara się nie sprawiać kłopotów i chętnie wykonuje prośby i zadania powierzone przez rodzica, z którym przebywa.

Młodsze dzieci często robią rysunki z wizerunkiem taty i mamy, umieszczają je w widocznym miejscu i stale dopytują, kiedy rodzice będą znowu razem.

Sytuacja jest wyjątkowo trudna, kiedy rodzice są skonfliktowani, a spory między nimi trwają jeszcze długo po rozstaniu.

Wtedy często szukają w dziecku swojego sprzymierzeńca, a chcąc zyskać jego lojalność, przekupują je w zamian za „cenne informacje” o eksmałżonku.

Dziecko przeżywa wtedy wewnętrzny konflikt emocjonalny: z jednej strony chce być akceptowane i kochane przez rodzica, który odszedł, z drugiej – szczere wobec tego, z którym mieszka.

Nierzadkie są przypadki okazywania przez dziecko agresji w stosunku do tego z rodziców, który zdecydował się opuścić rodzinę.

Może ona przybierać różne formy – od krzyku, wulgaryzmów i słownego oskarżania począwszy, na niezauważaniu rodzica na ulicy kończąc.

Oczywiście, taki sposób wyrażania niezadowolenia przez dziecko może budzić w rodzicu frustrację, gniew i złość, trzeba jednak pamiętać, że to przede wszystkim forma zamanifestowania uczucia opuszczenia i porzucenia; ono nie przestaje kochać.

Jak ono próbuje się przystosować

Przystosowanie do nowej sytuacji życiowej odbywa się w kilku fazach:

  1. Zaprzeczanie, kiedy dziecko nie chce zaakceptować informacji o rozwodzie i utracie jednego z rodziców. Nie chce wtedy rozmawiać o tym, co się dzieje w domu, podtrzymując tym samym fantazje o pełnej rodzinie. Głównym mechanizmem obronnym w tej fazie jest wycofanie się (tzw. acting out).
  2. Uczucie gniewu i złości, które pojawia się w chwili zrozumienia, iż nie spełni się jego nadzieja o powrocie drugiego rodzica do domu. Nie potrafi poradzić sobie z silnymi emocjami, odczuwa zagrożenie, nie wie, co będzie dalej – w konsekwencji zaczyna się agresywnie zachowywać.
  3. Godzenie się, kiedy dziecko podejmuje starania w celu pogodzenia rodziców, przegląda zdjęcia, chętnie opowiada drugiemu rodzicowi o tym, że tata lub mama jest kochana, że już nie pije, że powiedział/a, iż tęskni, kocha drugiego rodzica itp.
  4. Depresja, kiedy uświadamia sobie, że rozwód rodziców jest stanem nieodwracalnym. Faza ta najczęściej pojawia się, gdy dziecko uzyska informacje o rozwodowej rozprawie sądowej lub uświadamia sobie, że rodzice zakładają nowe rodziny. W tej fazie zamyka się, staje obojętne i apatyczne, traci zainteresowanie szkołą, obowiązkami dnia codziennego i uczuciami osób z najbliższego otoczenia, często obwinia się o rozwód.
  5. Pogodzenie się jest ostatnią fazą przeżywania straty. Wystąpienie tej fazy uzależnione jest od wieku dziecka, jego odporności i dojrzałości psychicznej, umiejętnego wykorzystania mechanizmów obronnych oraz jakości wsparcia emocjonalnego ze strony rodziców i ewentualnie profesjonalistów. W fazie pogodzenia się dziecko uczy się funkcjonować z jednym rodzicem, stara się akceptować ograniczone czasowo odwiedziny drugiego rodzica i powoli godzi się z faktem pojawienia się nowych związków rodziców.

Wyróżnione fazy są podobne do faz przeżywania żałoby po śmierci osoby bliskiej.

Rzecz jasna nie wszystkie dzieci w jednakowym stopniu przeżywają wspomniane fazy adaptacji rozwodu, zaś siła i skutki przeżywanego stresu związanego z rozstaniem rodziców zależą od wielu czynników.

Z badań wynika, iż dziecko przebywające w rodzinie, w której nie ma zapewnionej potrzeby bezpieczeństwa i stabilizacji, wyjątkowo silnie odczuwa lęk, osamotnienie, żal i chęć ucieczki od teraźniejszości.

Niezwykle istotne jest również, w jakim okresie życia dziecka ma miejsce rozwód rodziców.

Już zatem dziecko w wieku od dwóch do pięciu lat potrafi postrzegać konflikty między rodzicami, doświadcza negatywnych uczuć związanych z widokiem płaczącej matki, nieobecnego lub poirytowanego, przygaszonego ojca czy milczeniem rodziców przy stole.

Na tym etapie jego rozwoju może nastąpić regres zachowania do wcześniejszych lat, kiedy rodzice wspólnie się nim opiekowali. Charakterystyczne w tym wieku może być moczenie nocne, płaczliwość, rozdrażnienie, ssanie kciuka czy też chęć wzmożonego przytulania się, a nawet ssanie piersi matki.

Obawa przed zasypianiem czy budzenie się w nocy z krzykiem spowodowane są głębokim i bolesnym poczuciem opuszczenia.

Dziecko starsze, w wieku pomiędzy szóstym a ósmym rokiem życia, może dodatkowo odczuwać lęk, iż utraci również rodzica, z którym mieszka. Zwłaszcza gdy rodzic, obciążony nowymi obowiązkami, nie poświęca mu tyle czasu, ile przed rozwodem.

Dzieci między dziewiątym a dwunastym rokiem życia często mogą przejawiać zachowania agresywne, co spowodowane jest silnym uczuciem złości w stosunku do rodzica, którego obwiniają o rozpad rodziny i postrzegają jako „tego złego”. Mogą też odczuwać wiele somatycznych dolegliwości, takich jak bóle brzucha czy głowy, częściej chorować i opuszczać zajęcia w szkole.

Jeśli rozwód następuje w okresie dojrzewania dziecka, tj.

między trzynastym a osiemnastym rokiem życia, nastolatek może się czuć zmuszony do podjęcia niewdzięcznej roli pomocnika, sędziego, sprzymierzeńca, pocieszyciela czy też powiernika tajemnic jednego lub obojga rodziców.

W zamian może domagać się „nagrody” w postaci akceptacji swoich zachowań związanych ze spożywaniem alkoholu, zażywaniem substancji psychoaktywnych czy wczesnej inicjacji seksualnej.

Wydawać by się mogło, że w przypadku dziecka dorosłego, tj. powyżej dwudziestego roku życia, rozwód rodziców nie jest w stanie zaburzyć funkcjonowania społecznego, zawodowego czy też kulturowego.

Niestety, tak nie jest! Dorosłe dziecko rozwiedzionych rodziców może czuć się zobligowane do udzielania im nieustannego wsparcia i opieki. W konsekwencji większość młodych ludzi w tym trudnym dla siebie czasie zapomina o własnych potrzebach, planach i zaczyna żyć życiem rodziców.

Nie są oni w stanie powiedzieć: „To wasze sprawy, radźcie sobie sami”. Trudno jest odmówić pomocy komuś, kto poświęcił połowę życia na nasze wychowanie.

See also:  Uregulowanie zaległych alimentów

Rozwód rodziców może oznaczać dla dziecka konieczność zmiany miejsca zamieszkania, a więc zerwanie dotychczasowych kontaktów ze znajomymi czy przyjaciółmi. Najczęściej wiąże się również ze zmianą szkoły i wieloma trudnościami w budowaniu relacji z nowymi nauczycielami i kolegami.

Jak z nim rozmawiać

Jeśli chcemy, by rozwód nie przyniósł naszemu dziecku zbyt dużej traumy, trzeba mu pomóc, a właściwie pomagać przez cały ten trudny czas. Istotny jest bowiem sposób, w jaki dzieci traktujemy przed i po rozwodzie – ma to decydujący wpływ na to, czy właściwie odnajdą się w nowej sytuacji.

Przede wszystkim należy dzieciom wyjaśnić znaczenie pojęcia „rozwód”, a więc co ono oznacza i dlaczego do niego doszło. Wielu dorosłym taka rozmowa wydaje się czymś niezwykle trudnym, jednak ucieczka od niej może tylko zwiększyć poczucie niepokoju, lęku i wewnętrznego cierpienia dziecka. Jak zatem ją przeprowadzić?

  1. Zacznij rozmawiać z dzieckiem o rozwodzie dopiero wówczas, kiedy została podjęta ostateczna i nieodwołalna decyzja o rozstaniu;
  2. Pamiętaj, aby w miarę możliwości podczas tej trudnej rozmowy byli obecni obydwoje rodzice, jak i wszystkie dzieci (mają wówczas możliwość wspólnego pocieszania się); ważne jest jednomyślne poinformowanie dzieci o tym, co je czeka;
  3. Poinformuj dziecko, który z rodziców będzie mieszkać oddzielnie, kiedy będzie mógł je odwiedzać i na jakich zasadach – to konieczne w celu podtrzymania przekonania, że kontakt z drugim rodzicem będzie stały;
  4. Wyjaśniaj sprawy związane z rozwodem w taki sposób, aby dzieci je zrozumiały;
  5. Nie obawiaj się podać dziecku przyczyn waszego rozstania, nie obawiaj się, że to zbyt trudne do wyjaśnienia lub że ono tego nie zrozumie. Taka rozmowa jest bardzo ważna, jeżeli będziesz unikać wyjaśnień, dziecko uzna, iż to ono jest winne rozpadu rodziny;
  6. Pamiętaj, aby mocno i wyraźnie akcentować, że rozwód jest wyłącznie decyzją rodziców i dziecko nie ponosi za rozstanie żadnej odpowiedzialności;
  7. Wyjaśnij, że rozwód w żadnym razie nie zmieni uczuć rodziców do dziecka – zapewnisz je w ten sposób o istniejącej miłości rodzicielskiej.

Rozmów dotyczących przyczyn rozstania rodziców będzie prawdopodobnie wiele, jednak zawsze warto cierpliwie odpowiadać na pytania dziecka.

Warto również pozwolić dziecku, aby się wypłakało czy wykrzyczało – będzie miało warunki do przeżywania straty.

Jeżeli jednak nie będzie chciało rozmawiać o rozwodzie, oznacza to, iż nie ma odwagi rozpocząć takiej rozmowy. Najczęściej z braku poczucia bezpieczeństwa.

Smutek po odejściu rodzica jest czymś naturalnym, warto wyjaśnić dziecku, iż to, co przeżywa, jest jak najbardziej w porządku, że ma prawo odczuwać złość i płakać.

Ważne jest przy tym pocieszanie dziecka, jednak nie w formie odwracania jego uwagi czy też zmuszania go do okazywania radości, której nie ma skąd czerpać. Pocieszać oznacza być z nim, słuchać uważnie tego, co ma do powiedzenia i zachęcać do mówienia o jego uczuciach.

Czasami zaś wystarczy zwyczajnie wspólnie pomilczeć, dać wsparcie poprzez spojrzenie czy dotyk. Pozwolić zarówno i sobie, i jemu świadomie przejść przez rozpacz.

Ważne, iż opisane uczucia przejawiają dzieci również w rodzinach, w których rozstanie było konsekwencją stosowania przemocy, uzależnienia od alkoholu, hazardu czy też narkotyków.

Rozwód rodziców w takich przypadkach stanowi dla dziecka najlepsze rozwiązanie. Nie warto ze względu na „dobro” dziecka powstrzymywać się przed rozwiązaniem toksycznego związku z partnerem.

Ale zawsze trzeba pamiętać, że żoną lub mężem można przestać być, matką i ojcem jest się zawsze.

Dla rodziców, z którymi po rozwodzie pozostały dzieci

  • Postaraj się, aby codzienność życia domowego (pory posiłków, podział obowiązków, zwyczaje domowe, gesty, którymi się posługujecie), na ile to możliwe, pozostała jak najbardziej zbliżona do tej, którą dzieci znają.
  • Szczególnie zadbaj o budowanie samooceny dzieci. Chwal i nagradzaj nawet najmniejsze ich sukcesy, podziwiaj każdy przebłysk zdolności czy umiejętności. Nie bój się, nie sposób przechwalić dziecko, a chwalenie nie ma nic wspólnego z rozpieszczaniem.
  • Ofiaruj dzieciom nie prezenty i pieniądze, które miałyby im zrekompensować nieszczęście, jakie je spotkało, ale swój czas i uwagę. Pragną i potrzebują tego bardziej niż jakiejkolwiek rekompensaty.
  • Pamiętaj, by uznawać i akceptować smutek, nieszczęście i załamanie dzieci. Dziel z nimi – z każdym na swój sposób – smutek i obawy. Płaczcie razem, jeśli tego potrzebujecie w bolesnych sytuacjach.
  • Możesz bardzo pomóc swoim dzieciom, po prostu będąc z nimi – nie uciekaj z domu.
  • Uzbrój się w cierpliwość i tolerancję. Twoje dzieci mogą zachowywać się dziwnie. Mogą być bardzo niespokojne, szybko się denerwować albo wręcz przeciwnie, być zbyt spokojne czy apatyczne. Jest w nich dużo lęków i obaw. Dlatego każde zachowanie, jakkolwiek intensywne i niepokojące, traktuj ze współczuciem i wyrozumiałością, a nie z dezaprobatą i surowością dorosłego krytyka.
  • Zwracaj się o pomoc do znajomych, sąsiadów i przyjaciół niezależnie od tego, czy są po rozwodzie, czy nie. Twoje dzieci muszą wiedzieć, że życie wśród ludzi, we wspólnocie, nadal jest możliwe.
  • Bądź w kontakcie z nauczycielami dzieci – dowiedz się, jak sprawują się w szkole, na ile ich zachowania w klasie są podobne do tych w domu. Jeśli przez dłuższy czas będą się znacznie różniły, zgłoś się do specjalisty.
  • W czasie spotkań dziecko nie chce wysłuchiwać, jak powinno być w domu, jak mama/tata powinni się zachowywać i reagować. Jeżeli coś ci się nie podoba w zachowaniu byłej żony/męża, rozmawiaj o tym z eksmałżonkiem, a nie z dzieckiem.
  • Dziecko chce, byś był częścią jego rodziny. Dlatego mów o sobie, o nim. Wysłuchaj, co ma ci do powiedzenia, o tym, co robiło, z czego się cieszy, co je martwi. Jeśli tego oczekuje, poradź mu, powiedz, co o danym problemie myślisz.
  • Staraj się, aby wasze spotkania były jak najbardziej naturalne. Zadbaj, aby nie miały wyłącznie charakteru odświętnego lub zabawowego.
  • Mów i okazuj dziecku, że twoje uczucia do niego nie zmieniły się po rozwodzie i nie zmienią się w przyszłości.
  • Rób wszystko, aby dziecko nie było tylko gościem w twoim życiu. Abyś pozostał częścią jego życia. W praktyce może to oznaczać, że jeśli np. dziecko jest małe (do trzech lat), to może być prościej, jeśli będziesz przychodził na spotkania do niego i organizował je w taki sposób, by móc je parę razy w tygodniu uśpić wieczorem lub wykąpać. A kiedy jest starsze i np. chce zostać u ciebie na noc lub przyjść z kolegą i się pobawić, zgódź się na to.
  • Jeśli zauważyłeś lub podejrzewasz, że dziecko jest pełne niepokoju albo dziwnie się zachowuje, porozmawiaj o tym z eksmałżonkiem. Jeżeli trudno wam ze sobą rozmawiać, opisz spostrzeżenia. Nie obwiniaj, nie krytykuj, po prostu okaż zaniepokojenie.
  • Spotykaj się z dzieckiem jak najczęściej i jak najdłużej to możliwe.
  • Za wszelką cenę dotrzymuj umówionych terminów spotkań. Niech będą one elastyczne, ale pewne. Twoje dziecko ogromnie potrzebuje tego rodzaju stabilności. Pewności, że może na ciebie liczyć, że jest dla ciebie ważne i przez ciebie kochane.
  • Nie czuj się urażony, gdy czasami dziecko będzie wolało spotkać się z przyjaciółmi, a nie z tobą.
  • Jeżeli założyłeś nową rodzinę, pamiętaj, żeby znajdować czas dla każdego z twoich dzieci z osobna, abyście mogli stworzyć wspólny, własny świat. Taki pomost pomiędzy twoją poprzednią a obecną rodziną. To pomoże tobie i dzieciom bezpiecznie się odnaleźć w nowej rzeczywistości.
See also:  Rozstanie partnerów mających dziecko

Artykuł został opublikowany w Poradniku Psychologicznym Polityki „Ja My Oni” z dnia 17 lipca 2013 roku „Jak się godzić, jak rozwodzić”

Czy mój mąż jest alkoholikiem?

Mój mąż zawsze pił alkohol, myślałam, że to kontroluje, ale on od dwóch lat pije prawie codziennie. Od kilku miesięcy zapisuję, ile wypija alkoholu miesięcznie, i te dane mnie przerażają, ponieważ wychodzi, że wypija średnio 3,5-4,0 litra wódki, 30-40 piw mocnych (takich 7-9%).

W miesiącu jest tylko 6-8 dni, kiedy nie pije żadnego alkoholu (w każdą sobotę regularnie wypija sam 0,5-0,7 l wódki). Kiedy mu mówię, że ma problem z alkoholem i powinien iść do specjalisty, to on twierdzi, że pije, bo lubi (tak też mówi naszej 6-letniej córce, gdy go pyta, dlaczego ciągle pije).

Ostatnio zachowuje się wulgarnie, gdy pije w towarzystwie, gdy pije sam, wyzywa mnie (nie uderzył mnie) od „najgorszych”, w nocy nie daje spać, hałasuje, wydzwania po kolegach, nie pomagają uwagi, że obudził córeczkę i że ona nie może spać.
Zauważyłam, że córka zrobiła się nerwowa, zwłaszcza gdy mąż jest w domu i pije.

Nie wiem, jak go przekonać do leczenia, boję się, że coś mu się stanie – od dzieciństwa bierze regularnie leki na astmę (Alvesco i Serevent). Pomóżcie, proszę.

Odpowiedziała

dr n. med. Joanna Borowiecka-Karpiuk
specjalista psychiatra

Centrum Dobrej Terapii

Wielu ludzi, u których rozpoznaje się uzależnienie od alkoholu i które rozpoczęły leczenie odwykowe, podaje, że historię swojego picia często zaczynali i kontynuowali z przekonaniem, że „piją, bo lubią”, że „taki jest ich styl życia”.

Zdają sobie wówczas sprawę, iż nie zauważali etapu w swoim piciu, kiedy alkohol stawał się jedną z ważniejszych, a potem najważniejszych rzeczy w życiu, kiedy wokół niego (wokół jego zdobycia, kupowania, organizowania okazji do jego wypicia) zaczynali coraz bardziej koncentrować swój wolny czas. Podają także, iż nie zauważali, że już od długiego czasu są od alkoholu uzależnieni, bo „przecież jak chodzili do pracy, to nie pili”, „zarabiali na rodzinę”, a poza tym mieli pojedyncze dni bez picia – i przekonanie, że „gdybym chciał, to bym nie pił, ale piję, bo chcę, bo lubię, bo to jest moja przyjemność”.

Patrząc także z tej strony – aspektu odczuwania przyjemności w trakcie spożywania alkoholu i po jego wypiciu – jednym z mechanizmów uzależnienia od alkoholu jest pobudzanie przez alkohol ośrodków poczucia przyjemności w mózgu.

Jest to bardzo dużym uproszczeniem, ale uzależnienie od alkoholu w tym aspekcie można również nazwać „uzależnieniem od przyjemności jego picia”.

Oczywiście po pewnym okresie takiego picia dołączają się dalsze konsekwencje uzależnienia, między innymi brak przyjemności ze spędzania wolnego czasu czy czasu z rodziną przez dłuższy czas bez alkoholu, a nawet poczucie dyskomfortu czy stopniowo narastających nieprzyjemnych objawów psychicznych i somatycznych przy zaprzestawaniu picia i utrzymywaniu stanu trzeźwości. W tym okresie może dołączać się także stopniowo zmieniające się zachowanie, sposób myślenia, zmiana hierarchii wartości, koncentrowane coraz bardziej na sobie i swojej potrzebie napicia się czy utrzymywania picia, brak refleksji nad własnymi wypowiedziami i zachowaniami pod wpływem alkoholu, często nacechowanymi agresją słowną i/lub fizyczną. Narasta także ignorowanie konsekwencji wpływu alkoholu na stan zdrowia somatycznego i ewentualnie zażywane leki. Również zwiększający się niepokój u bliskich związany z poczuciem nadmiernego spożycia alkoholu przez daną osobę może być istotnym wskaźnikiem zespołu uzależnienia.

Dlatego w omawianej w pytaniu sytuacji wskazana jest konsultacja Pani męża u lekarza psychiatry i/lub u terapeuty leczenia uzależnień w celu określenia problemu, zadania szeregu dodatkowych pytań i ewentualne zaproponowanie adekwatnej pomocy.

Ważne jest również, że – niezależnie od decyzji Pani męża, czy wyrazi zgodę i podejmie taką konsultację – profesjonalną pomoc może uzyskać także Pani.

Czasami to właśnie od podjęcia profesjonalnej pomocy przez współmałżonka osoby nadmiernie pijącej rozpoczyna się proces takich zmian w rodzinie, które doprowadzają do podjęcia konsultacji diagnostycznych i ewentualnego leczenia przez osobę pijącą.

Leave a Reply

Your email address will not be published.