Tajnie nagrana rozmowa a dowód w sądzie

Tajnie nagrana rozmowa a dowód w sądzie Nowoczesnej technologii wokół nas jest coraz więcej. Bez trudu możemy rejestrować wszystkie rozmowy czy nawet przypadkowe zdarzenia. Czy jednak takie materiały możemy wykorzystać w sądzie? Odpowiedź na to pytanie jest jedna: to zależy. W naszym artykule wyjaśnimy aspekty tej zawiłej kwestii.

Czy można nagrywać inne osoby?

Tutaj prawo jest zasadniczo jednoznaczne i mówi, że nie powinniśmy nagrywać innych osób. Wskazanie to wynika przede wszystkim z prawa do prywatności każdej osoby. Zatem bez wyrażenia zgody przez zainteresowanych nie powinniśmy ich uwieczniać.

Od tej zasady są pewne wyjątki, jeden z nich dotyczy rozróżnienia tego, co jest tematem, a co tłem materiału. Najłatwiej jest to wytłumaczyć na przykładzie zdjęcia. Kiedy fotografujemy jakiś zabytek i to on jest naszym głównym celem, to przypadkowi ludzi uwiecznieni na zdjęciu nie stanowią problemu.

Drugi wyjątek jest znacznie ważniejszy z naszej perspektywy. Możemy rejestrować zachowanie lub sam wizerunek innych osób, jeśli chcemy udowodnić im popełnienie czynu zabronionego. Przy tym warto zaznaczyć, że nie mamy też innej drogi do udowodnienia takiego czynu.

Nagrywać możemy więc takie sytuacje jak:

  • korupcja,
  • przemoc (psychiczna i fizyczna),
  • zdrada w związku,
  • mobbing w pracy,
  • wykroczenia drogowe,
  • oszustwa oraz wyłudzenia.

Wachlarz możliwości, jak rzecz jasna znacznie szerszy, prezentujemy tu najczęstsze przypadki.

Musimy wspomnieć o jeszcze jednym aspekcie: nagrane materiały mają służyć ochronie naszych, bliskich nam lub publicznych dóbr. Zebranych nagrań nie można wykorzystywać do szantażu lub innych wątpliwych działań.

Jakie warunki musi spełnić nagranie jako dowód w sprawie?

Przejdźmy teraz do tego, jakie wymogi formalne musi spełniać zarejestrowany materiał, aby został uznany za wiarygodny dowód. Podstawą jest dokładne oznaczenie datą oraz godziną wykonania nagrania. Najlepiej więc rejestracji dokonywać za pomocą urządzenia, które zrobi to automatycznie.

W innym przypadku powinna zostać sporządzona pisemna notatka opisująca również okoliczności towarzyszące rejestracji. Przykładowo może być to informacja, że “dnia X otrzymano wezwanie na rozmowę z przełożonym, ta odbyła się następnego dnia za zamkniętymi drzwiami i miała następujący przebieg”.

Warto też wskazać, kto widział, jak idziemy na to spotkanie lub widział nas po wyjściu z gabinetu.

Kolejny ważny aspekt, na który trzeba zwrócić uwagę, to konieczność zarejestrowania całego zdarzenia. Nie będzie wystarczające, gdy przedstawimy jako dowód tylko parę zdań, a będą one wyrwane z kontekstu.

Druga strona może nas bowiem oskarżyć o manipulowanie dowodami lub nawet o celowe prowokowanie całego zajścia. W sądzie powinniśmy przedstawić cały zapisany materiał dotyczący danej sprawy.

Jeśli jest on długi, częściowo nieistotny lub właściwa rozmowa poprzedzona jest ciszą, to wystarczy wskazać odpowiednia minuty nagrania. Sędzia w sprawie nie będzie tracić czasu, a nasz dowód nie będzie budził żadnych wątpliwości.

Czym wykonywać nagrania?

Możemy teraz omówić urządzenia, którymi możemy dokonywać rejestracji. Ich wybór jest bardzo ważny – sprzęt powinien być dla nas łatwy w obsłudze oraz spełniać nasze wymagania jakościowe.

Zakupu najlepiej dokonywać w specjalistycznym sklepie, gdzie również znajdziemy pomoc fachowców.

Podczas opisywania produktów korzystaliśmy ze specyfikacji urządzeń podanych na stronie sklepu detektywistycznego AlfaTronik (https://www.alfatronik.com.pl/).

Zamaskowane dyktafony

Najłatwiejsze w użyciu są ukryte rejestratory dźwięku. Ponieważ działają pod realistyczną przykrywką, więc możemy mieć pewność, że nie zostaniemy zdemaskowani.

Ciekawym rozwiązaniem jest dyktafon STD-5 w pendrive z aktywacją głosem za niecałe 300 złotych.

Automatyczne uruchamianie sprawia, że nie musimy dotykać żadnego przycisku – wystarczy, że urządzenie będzie przy nas lub w naszym otoczeniu. Nagrywane dźwięki są zbierane z odległości do 8 metrów.

Oczywiscie sprzęt ten może działać również jako przenośna pamięć. To, że mamy pendrive w kieszeni lub torebce, nie będzie nikogo dziwiło. Zwłaszcza, jeśli czasem będziemy używać go w standardowych zastosowaniach.

Inne ciekawe kamuflaże, to wisiorek, opaska na rękę, klips do paska, długopis, pilot do samochodu lub karta płatnicza. Wybierając ukryty dyktafon powinniśmy wybrać taki, z którym będziemy czuć się najbardziej swobodnie.

Nagranie jako dowód w sprawie postaw na ukryte kamery!

Kiedy niezbędny jest nam nie tylko dźwięk, ale również obraz, wtedy warto sięgnąć po zamaskowany rejestrator video. Możemy zdecydować się na sprzęt przenośny lub stacjonarny. Tutaj też mamy bardzo szeroki wybór, warto jednak zauważyć, że możemy kupić sam moduł kamery i umieścić go w wybranym przez nas miejscu.

A który wariant wybrać? Nam wpadł w oko moduł rejestratora full HD “DIY” z obsługą kart do 128 GB i dwoma kamerami za niecałe 550 złotych. Nagrywanie może uruchamiać się automatycznie (po detekcji ruchu), po naciśnięciu przycisku lub uruchomieniu pilotem. Zarejestrowany obraz oraz dźwięk będą wysokiej jakości, więc rozpoznanie osób z nagrania nie będzie problemem.

Inne rozwiązania

Dyktafony i kamery to nie jedyne możliwości, jakie mamy. Do zebrania dowodów w sprawie możemy użyć przykładowo rejestratorów samochodowych lub smartfonów z odpowiednią aplikacją. Narzędzie, które wykorzystamy, powinno być dostosowane do naszych potrzeb.

Jak widać, nagrania audio oraz video mogą być bardzo cennymi i wiarygodnymi dowodami w sprawie. Należy jednak pamiętać, by zebranych materiałów użyć wyłącznie w słusznej sprawie.

Nagranie rozmowy bez wiedzy i zgody rozmówcy może naruszać dobra osobiste rozmówcy (I CSK 292/17)

Czy nagranie rozmowy bez wiedzy i zgody rozmówcy — nawet jeśli nie doszło do jego ujawnienia — może naruszać dobra osobiste potajemnie nagranego lub nawet godzić w tajemnicę korespondencji? Na to ważkie pytanie odpowiedzi udzielił Sąd Najwyższy — i przyznam, że jego wywody zbiły mnie nieco z pantałyku.

Tajnie nagrana rozmowa a dowód w sądzieZdaniem SN nagranie rozmowy bez wiedzy i zgody rozmówcy może naruszać dobra osobiste rozmówcy, nawet jeśli nie doszło do jego ujawnienia

Spór dotyczył faktu potajemnego nagrania przez pracownika rozmowy z przełożonymi. Rozmowa dotyczyła warunków rozwiązania współpracy, pracownik, spodziewając się takiej tematyki, zarejestrował komórką treść części rozmowy, o czym nie poinformował swoich interlokutorów.

Początkowo nie miał zamiaru w żaden sposób wykorzystać nagrania, jednak po tym jak się okazało, że zaproponowane przez pracodawcę porozumienie nie odpowiada ustaleniom, zgłosił je jako dowód w postępowaniu przed sądem pracy (później go cofnął, więc sąd pracy nawet nie wykorzystał go).

Zdaniem pracodawcy oraz jednego z rozmówców fakt potajemnego nagrania naruszał ich dobra osobiste w postaci swobody wypowiedzi, wyboru rozmówcy renomy spółki i dobrego imienia powoda, tajemnicy rozmowy, które tworzą inne dobro w postaci sfery prywatności osoby fizycznej i sfery poufności osoby prawnej, wystąpili zatem z powództwem o ich ochronę żądając m.in. przeprosin („W związku z nagraniem rozmowy (…) bez ich wiedzy i zgody, czym doprowadziłem do naruszenia dóbr osobistych (…) oświadczam, że przepraszam ich za swój czyn i wyrażam żal z powodu całego wydarzenia”), a także nakazanie zniszczenia nagrania i jego wszystkich kopii (wraz ze złożeniem oświadczenia, że wszystkie nagrania zostały skasowane).

Sąd prawomocnie oddalił roszczenia: powodowie nie wykazali, iżby nagranie rozmowy naruszyło jakiekolwiek dobra osobiste, ani też by pozwany upowszechnił nagranie w jakikolwiek sposób.

Wiedza, że doszło do nagrania rozmowy nie miała wpływu na czyjkolwiek wizerunek i życie zawodowe lub osobiste, działalność firmy, w tym także reputację wśród kontrahentów.

Przedstawienie nagrania rozmowy jako dowodu w sprawie sądowej nie stanowi naruszenia dóbr osobistych rozmówców, nawet gdyby skład orzekający je odsłuchał.

Naruszenia dóbr nie można dopatrywać się w tym, że „po firmie chodzą żarty o prezesie”, zwłaszcza, że świadkowie zgodnie potwierdzają, że nie wiedzą nic ani o rozpowszechnieniu nagrania, ani też nie znają jego treści.

Nie doszło także do naruszenia tajemnicy korespondencji, bo pozwany nie zapoznał się z czyjąś rozmową, lecz zarejestrował to, w czym uczestniczył — zaś samo w sobie nagranie rozmowy bez zgody rozmówcy nie prowadzi do ingerencji w tajemnicę cudzej rozmowy.
Dopiero gdyby doszło do niewłaściwego użytku — w szczególności rozpowszechnienia nagrania — mogłoby dojść do naruszenia dóbr osobistych powodów, jednak dopóki treść rozmowy nie została ujawniona, nie można mówić o naruszeniu jakichkolwiek dóbr osobistych.

Sprawa trafiła do Sądu Najwyższego, który zaskarżony wyrok uchylił a sprawę zwrócił do ponownego rozpoznania.

SN podkreślił, że sądy niższych instancji nie zweryfikowały w sposób prawidłowy istoty samego naruszenia dóbr osobistych, nie jest bowiem istotne, czy powód prawidłowo określił samo dobro osobiste, lecz to czy wskazane przez powoda fakty dowodzą naruszenia jakiegokolwiek dobra osobistego mieszczącego się w hipotezie art. 23 kc. Tymczasem istotą sporu jest stanowisko, iż nagranie rozmowy bez wiedzy i zgody interlokutora stanowi samo w sobie naruszenie dobra osobistego w postaci integralności wypowiedzi i prywatności nagrywanego potajemnie rozmówcy (poufności w przypadku osoby prawnej) — w takim ujęciu powodowie nie musieli więc wykazać ani naruszenia dobrego imienia lub renomy, ani też dowodzić, iż doszło do ujawnienia nagrania.

See also:  Trwały i zupełny rozkład pożycia, czyli jak się rozwieść?

Zdaniem SN odpowiedź na tak postawione pytanie powinna być twierdząca.

Potajemne nagranie prowadzonej rozmowy narusza bowiem swobodę wypowiedzi i prywatność rozmówcy, dlatego działanie takie spotyka się z powszechną dezaprobatą w społeczeństwie. Stąd też w judykaturze dopuszcza się m.in.

możliwość rozwiązania umowy przez pracodawcę ze względu na potajemne nagrywanie rozmów przez pracownika, a to dlatego, że ochrona prywatności działa w obie strony (wyrok SN z 24 maja 2011 r., II PK 299/10).

Nie ma też znaczenia czy doszło do bezprawnego wykorzystania nagrania — wszakże ochrona przysługuje już w przypadku samego zagrożenia dóbr osobistych (art. 24 par. 1 kc), choćby w postaci ujawnienia jego treści w przyszłości.

W takim przypadku potajemnie nagranemu rozmówcy może przysługiwać żądanie zniszczenia nagrania i jego kopii.


(Rzecz jasna pozwany może wykazać, iż naruszenie dóbr osobistych nie było bezprawne, a to poprzez wykazanie okoliczności wyłączającej bezprawność — do tego etapu w postępowaniu sądowym jeszcze nie doszło.)

Zamiast komentarza: oczywiście pogląd wyrażony przez SN uważam za błędny. Potajemne nagranie swojej własnej rozmowy bez zgody lub wiedzy rozmówcy nie narusza żadnych dóbr osobistych, a zwłaszcza swobody wypowiedzi rozmówcy lub jego prywatności (poufności).

Naruszenia prywatności lub poufności można doszukiwać się wszakże dopiero w fakcie ujawnienia treści rozmowy (skoro z kimś o czymś rozmawiam, to już dobrowolnie ujawniam te informacje, zatem godzę się na ograniczenie tych wartości).

Co do swobody wypowiedzi natomiast widzę tu pewien paradoks: SN wydaje się wychodzić z założenia, że każdy mówi co myśli, jeśli myśli, że nie jest nagrywany — co oznacza, że właśnie informacja o rejestrowaniu wypowiedzi prowadziłaby do większej wstrzemięźliwości lub autocenzury, ograniczając swobodę wypowiedzi (ten sam dylemat stoi przecież przed wyborem formy głosowania — tajnie czy jawnie).

Chyba że wartość tę rozumieć jako „powiedziałbym, ale nie powiem, bo się boję…” — no i znów: jeśli się boi, że dowiedzą się inni, to mówimy o ochronie prywatności vel poufności, bo przecież niezależnie od tego czy rozmowę nagrywam czy nie nagrywam, jej treść mogę upublicznić (w ostateczności z pamięci).

Nagranie rozmowy jako dowód – czy można wykorzystać w postępowaniu sądowym? – Kancelaria Adwokacka Rasmus Legal

Problem wykorzystywania w postępowaniu sądowym nagrań wykonanych w tajemnicy przed osobami, które zostały na nim zarejestrowane, jest przedmiotem wielu wątpliwości odnośnie skuteczności, i przede wszystkim legalności, takiego dowodu. Pojawia się więc pytanie – czy można powoływać przed sądem takie dowody? Od czego zależy jego dopuszczalność i czy znaczenie ma, to czy sami uczestniczyliśmy w nagranej konwersacji?

Poziom trudności artykułu: średniozaawansowany.

Różne sytuacje

Na przestrzeni lat stanowisko sądów odnośnie możliwości wykorzystania potajemnie wykonanego nagrania rozmowy jako dowodu w postępowaniu cywilnym ulegało stopniowej ewolucji, od daleko idącego sceptycyzmu, aż do ostrożnej akceptacji takiej formy dowodzenia. Orzecznictwo nie jest jednak w tym zakresie jednolite, a i przychylne orzeczenia warunkują możliwość powoływania się na takie nagrania od okoliczności danej sprawy.

  • O ile nie wydaje się, żeby w obecnym stanie prawnym można było kwestionować możliwość powoływania się w postępowaniu na nagranie rozmowy, której utrwalenie nastąpiło za wiedzą i zgodą osób, które biorą w niej udział, tak problem zaczyna się jeśli następuje to bez świadomości innych zarejestrowanych uczestników. Trzeba więc rozróżnić następujące sytuacje:
    1) Rozmowa nagrana za zgodą i wiedzą wszystkich uczestników;
    2) Rozmowa nagrana przez jednego z rozmówców bez wiedzy pozostałych jej uczestników;
  • 3) Rozmowa nagrana przez osobę trzecią, nieuczestniczącą w samej rozmowie, bez wiedzy jej uczestników.

Prawo do prywatności

Wątpliwości wynikają między innymi z treści art. 47 Konstytucji RP, zgodnie z którym – „Każdy ma prawo do ochrony prawnej życia prywatnego, rodzinnego, czci i dobrego imienia oraz do decydowania o swoim życiu osobistym”. Przytoczony przepis ustawy zasadniczej ma za zadanie gwarantować m. in. ochronę prywatności, w tym również prywatności prowadzonej komunikacji.

Nagrywanie osób bez ich zgody, w sposób oczywisty może ingerować w sferę tajemnicy komunikowania się, a w konsekwencji stanowić działanie, które jest sprzeczne z Konstytucją. Trzeba jednak pamiętać, że taka ochrona nie ma charakteru bezwzględnego i może w określonych sytuacjach podlegać ograniczeniom (np.

 ze względu na konieczność zapewnienia prawa do sądu).

Najbardziej liberalne stanowisko sądy prezentują w sytuacji, gdzie nagrywamy rozmowę, w której sami uczestniczymy.

Co do zasady współczesne orzecznictwo dopuszcza taką możliwość, z wyłączeniem przypadków, w których nagranie wykonane zostało z rażącym naruszeniem zasad współżycia społecznego  (o takim naruszeniu moglibyśmy mówić np. w sytuacji, gdy doszło do wykorzystania trudnego położenia drugiej osoby).

 „(…) dowód taki mogą dyskwalifikować także okoliczności, w jakich nastąpiło nagranie, jeżeli wskazują one jednoznacznie na poważne naruszenie zasad współżycia społecznego, np.

 przez naganne wykorzystanie trudnego położenia, stanu psychicznego lub psychofizycznego osoby, z którą rozmowa była prowadzona.

Wyrażenie przez osoby nagrane zgody na wykorzystanie nagrania w celach dowodowych przed sądem cywilnym usuwa zazwyczaj przeszkodę, jaką stanowi nielegalne pozyskanie nagrania.

Brak takiej zgody wymaga przeprowadzenia oceny, czy dowód – ze względu na swoją treść i sposób uzyskania – nie narusza konstytucyjnie gwarantowanego (art. 47 Konstytucji) prawa do prywatności osoby nagranej, a jeżeli tak, to czy naruszenie tego prawa może znaleźć uzasadnienie w potrzebie zapewnienia innej osobie prawa do sprawiedliwego procesu (art. 45 Konstytucji).”

Wyrok SN z 22.04.2016 r., II CSK 478/15, LEX nr 2075705.

Należy pamiętać, że dowód z nagrania rozmowy, wykonanego bez wiedzy drugiej osoby, tak jak każdy inny, podlega ocenie przez Sąd, który bada jego wartość dowodową. Oznacza to, że  ocenie poddane zostanie np. to czy nagranie nie było reżyserowane i zachowanie nagranych osób jest wiarygodne, czy może było zainscenizowane na potrzeby wykonania tegoż nagrania.

Trudności w udowodnieniu

Sądy zwracają też uwagę, że o dopuszczalności takiego dowodu może decydować zaistniała i obiektywna trudność strony w dowodzeniu określonych okoliczności innymi środkami niż poprzez potajemne zarejestrowanie czyjejś wypowiedzi.

„Pogląd ten ma zastosowanie zwłaszcza w przypadku, gdy strona nie może bądź jest dla niej nadmiernie utrudnione, dowieść za pomocą innych środków dowodowych swoich racji mających decydujące znaczenie dla rozstrzygnięcia sporu.”

Wyrok SA w Łodzi z 12.08.2016 r., I ACa 1653/15, LEX nr 2114020.

Z uwagi na brak precyzyjnych kryteriów ustawowych, konieczna jest każdorazowa analiza, czy w danym przypadku wykonanie nagrania i późniejsze powoływanie się na nie przed sądem, będzie zgodne z prawem (to znaczy dopuszczalne do wykorzystania w postępowaniu cywilnym).

W aktualnym orzecznictwie wyraźnie zauważalny jest trend, który akcentuje znaczenie, tego czy wystąpiły po stronie nagrywającego okoliczności, które w istotnym stopniu uzasadniały potajemne zarejestrowanie rozmowy.

Wydaje się, że do takich sytuacji należeć będą przede wszystkim, wspomniane wyżej, szeroko rozumiane trudności w utrwaleniu określonego dowodu w inny sposób oraz często związana z tym dysproporcja sił pomiędzy nagrywanym i nagrywającym (np.

 w relacji na linii pracodawca – pracownik, gdzie temu drugiemu może być trudno udowodnić określone sytuacje mające miejsce w zakładzie pracy).

Sprzeczność interesów

Wspomniane wyżej okoliczności mające uzasadniać konieczność potajemnego wykonania nagrania rozmowy muszą zawsze zostać skonfrontowane z gwarantowanym przez Konstytucję prawem do prywatności.

Każdorazowo konieczne jest więc uzyskanie odpowiedzi na pytanie czy w danej sytuacji interes nagrywającego przeważył nad interesem nagrywanego. Interes nagrywającego należy przy tym postrzegać przede wszystkim przez pryzmat przyczyn, dla których nagranie wykonał i przysługującego mu prawa do sądu i uczciwego procesu.

Prawo do prywatności nie ma bowiem charakteru bezwzględnego i w określonych sytuacjach, gdy koliduje z prawami innych osób (np. przysługującym im prawem do sądu), może podlegać ograniczeniom.

Wydaje się również, że o wiele rzadziej za zgodne z prawem uznać będzie można nagrania wykonane przez osobę, która nie uczestniczy w zarejestrowanej rozmowie (wykonanego podstępnie, np. poprzez podłożenie podsłuchu).

Po pierwsze mamy tu do czynienia ze znacząco większą ingerencją w prywatność nagrywanych osób, aniżeli w sytuacji, gdy osoba nagrywająca jest jednocześnie uczestnikiem takiej rozmowy.

Zarejestrowane w ten sposób informacje nie są bowiem adresowane do nagrywającego, treść nagranej rozmowy nie jest do niej kierowana, a osoby nagrane nie tylko nie mają świadomości, że są rejestrowane ale również, że treść rozmowy trafiła do osoby nagrywającej.

Dochodzi więc tutaj do dalece większego naruszenia prywatności innych osób niż w przypadku opisanym wyżej. Z tych przyczyn orzecznictwo o wiele bardziej restrykcyjnie podchodzi do tych sytuacji, gdzie osoba, która powołuje się na wykonane nagranie, nie była adresatem wypowiedzi, która została zarejestrowana, przy czym znaczenie mieć tutaj może również sam sposób w jaki taka osoba weszła w posiadanie tego nagrania i kto (oraz jak) je wykonał.

Można ale nie zawsze

Podsumowując – powoływanie się przed sądem na nagrania wykonane bez wiedzy i zgody osób, które zostały zarejestrowane jest co do zasady możliwe.

Trzeba jednak każdorazowo zważyć interesy nagrywającego i nagrywanego, tak by ustalić, czy zaszły okoliczności, które uzasadniałaby ograniczenie prawa do prywatności osoby nagrywanej.

Istotne jest również to, jak dalece ta prywatność została naruszona.

Autor: Paweł Rasmus

Tajnie nagrana rozmowa a dowód w sądzie

  • Czy płyta z tajnie nagraną rozmową (bez wiedzy osób w niej uczestniczących) może być dowodem w sądzie w sprawie o rozwód?

Podstawę prawną niniejszej opinii stanowią przepisy Kodeksu postępowania cywilnego oraz przepisy Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego.

Z treści Pani pytania wynika, że zastanawia się Pani, czy płyta z nagraniem drugiej osoby, nagrana bez jej zgody może być użyta jako dowód w sprawie o rozwód.

Sprawa wbrew pozorom nie jest taka jednoznaczna, jak mogłoby się wydawać. W pierwszej kolejności wyraźnie podkreślić należy, iż by mieć 100% gwarancję dopuszczenia dowodu z nagrań osoba nagrywana musiałaby wyrazić zgodę na takie nagranie.

Jak pokazuje moja praktyka sądy potrafią jednak uznać, że zgoda występuje tylko wówczas, gdy nie budzi ona wątpliwości, tj. jest wyrażona w sposób świadomy i bezpośredni. W innym przypadku często uznawane jest to za naruszenie zasad współżycia społecznego.

Jeżeli osoba nie wyrazi zgody na nagranie, wówczas dowody mogą zostać uznane za zdobyte z naruszeniem prawa do prywatności i tajemnicy korespondencji. W Pani przypadku możemy mieć do czynienia z teorią owoców zatrutego drzewa.

Zgodnie z jej tezą, dowody uzyskane niezgodnie z prawem, tj. w sposób sprzeczny z prawem nie mogą być dowodem w postępowaniu sądowym. Powyższa teoria została zaakcentowana, a tym samym zaakceptowana przez polskie sądy powszechne. W wyroku z 06.07.1999 r.

Sąd Apelacyjny w Warszawie stwierdził: „ochroną art. 23 K.c. objęte jest prawo do swobody wypowiedzi, wyboru rozmówcy i tajemnica rozmowy.

Gromadzenie materiału dowodowego w procesie i prezentowanie go przez strony nie powinno odbywać się z naruszeniem zasad współżycia społecznego” (I ACa 380/99, OSA 2001/4/21).

Na korzyść Pani przemawia jednak teza wyrażona przez Sąd Najwyższy w szczególności w wyroku z 25.04.2003 r.

, który stwierdził, że „w procesie rozwodowym w zakresie wykazania winy w rozkładzie pożycia małżeńskiego służyć może także nagranie magnetofonowe rozmów prowadzonych przez strony, nawet jeżeli tych nagrań dokonano bez wiedzy jednej z nich i w okresie trwania małżonków w faktycznej separacji” (IV CKN 94/01, „Lex Polonica”, Nr 370634).

  1. Większość przedstawicieli doktryny stoi na stanowisku, iż dowody z podsłuchów, otwartej korespondencji, wiadomości otrzymanych na portalach społecznościowych, poczcie elektronicznej, jeśli zostały uzyskane bez zgody zainteresowanego, nie powinny być dopuszczone w postępowaniu cywilnym.
  2. W ostatnim czasie zauważam, iż znaczna część sądów okręgowych rozpoznających sprawy o rozwód w I instancji odmawia dopuszczenia dowodu z nagrania, korespondencji, maili uzyskanych przez jednego z małżonków w sposób niezgodny z prawem.
  3. Zobacz również: Czy oglądanie porno to zdrada?

Jeśli masz podobny problem prawny, zadaj pytanie naszemu prawnikowi (przygotowujemy też pisma) w formularzu poniżej  ▼▼▼

Potajemnie wykonane nagrania jako dowód w sądzie

Mamy rozwój techniki, w tym podsłuchów, więc od tego rodzaju zbierania dowodów raczej nie ma już odwrotu, cokolwiek byśmy sądzili o moralnym aspekcie potajemnego nagrywania. Zresztą gdy chodzi o wielkie rzeczy, także duże pieniądze, wielką politykę czy kwestie ważne społecznie, moralne czy estetyczne skrupuły schodzą na boczny tor.

  • Czytaj też:
  • Nielegalne nagranie pracownika jako dowód w sądzie
  • Sąd Najwyższy: kiedy tajne nagrania są dopuszczalne w procesie cywilnym

Swego czasu Sąd Najwyższy zajmował się nagraniem, którym posłużył się W.M., żądający w sądzie uznania bezskuteczności sprzedaży nieruchomości nabytej za jego pieniądze przez stryjostwo, kiedy był pod ich opieką. Kluczowe było ustalenie, czy nabywcy wiedzieli, że transakcja ma uniemożliwić W.M. odzyskanie majątku.

Miało to potwierdzać nagranie rozmowy z notariuszem. Sądy niższych instancji nie dopuściły dowodu z nagrania, bo notariusz o nim nie wiedział, a W.M. mógł manipulować rozmową. SN wskazał, że wykorzystanie nagrania rozmowy, w której nagrywający uczestniczy, nie jest przestępstwem.

Można odmówić przyjęcia takiego dowodu jedynie przez wzgląd na prywatność osoby nagranej (sygn. akt II CSK 478/15).

Nie trzeba dodawać, że w sprawach rozwodowych nagrania są wykorzystywane dość często.

Inny zaś jest status nagrań uzyskanych wbrew prawu, dzięki urządzeniu podsłuchowemu (podobnie jak otwarcie cudzego listu). Za nielegalne uzyskanie informacji art.

267 kodeksu karnego przewiduje karę do dwóch lat więzienia, Ale i tak zdobyte nagrania mogą być dopuszczone, gdy mają chronić odpowiednio ważne dobra.

Jeśli jednak nagrywający niesie legalne nagranie do prasy, naraża się na odpowiedzialność cywilną za naruszenie dóbr osobistych np. kontrahenta. Oczywiście prasa ma chronić źródła, ale nagrany może dojść do tego źródła inaczej.

Jak zatem ma się publikacja nielegalnie zdobytych taśm do ewentualnej odpowiedzialności dziennikarzy, pod warunkiem że wiedzieliby o ich nielegalności?

Zdaniem adwokata Zbigniewa Krügera wszystko zależy od tego, kto został nagrany i czego dotyczyła rozmowa. Jeżeli dotyka wątków publicznych lub wzbudzających zainteresowanie opinii publicznej, rozmowę można publikować.

Dziennikarzom nie da się wtedy zarzucić, że wykorzystali taśmy, choćby nielegalnie uzyskane. Mają oni w takiej sytuacji prawo bronić się twierdzeniem, że działali w interesie publicznym.

Oczywiście wcześniej muszą tak kontrowersyjny dowód starannie zweryfikować.

Autopromocja

Wyjątkowa okazja

Roczny dostęp do treści rp.pl za pół ceny

KUP TERAZ

Przy nagraniach dość często pojawiają się zastrzeżenia, że mogły być zmanipulowane lub że nagrany mógł być np. sprowokowany. Jak każdy inny, ten dowód także podlega ocenie i doświadczony prawnik, a tym bardziej sędzia, takie elementy wychwyci. Nie ma więc większego ryzyka wyciągnięcia z nich wadliwych wniosków.

Czy można legalnie nagrywać rozmowy i wykorzystywać je jako dowody? – Kancelaria RPMS

Podsłuch może być prowadzony wobec określonego kręgu podmiotów:

  • osoby podejrzanej,
  • oskarżonego,
  • pokrzywdzonego,
  • innej osoby, z którą może kontaktować się oskarżony,
  • innej osoby, która może mieć związek ze sprawą lub grożącym przestępstwem.
  • Takie ujęcie normatywne, a zwłaszcza zamieszczenie w katalogu szerokiego pojęcia „innej osoby”, de facto upoważnia organ do realizowania podsłuchu w stosunku do bliżej nieokreślonego katalogu podmiotów, także tych, które w rzeczywistości nie mają nic wspólnego z monitorowanym zagrożeniem.
  • Po wydaniu zgody na zastosowanie podsłuchu wszystkie urzędy i instytucje prowadzące działalność telekomunikacyjną, a także przedsiębiorca telekomunikacyjny mają obowiązek umożliwić wykonanie takich działań, a także rejestrować sam fakt kontroli.
  • Prawo do odtwarzania zapisów przysługuje:
  • sądowi,
  • prokuratorowi,
  • Policji (za zgodą sądu lub prokuratora w sprawach niecierpiących zwłoki).

Z rejestrem przeprowadzonych rozmów może zapoznawać się jedynie sąd i prokurator.

Na szczególną uwagę zasługuje art. 237a k.p.k. Wprowadza on możliwość wykorzystania dowodów w postępowaniu karnym, które zostały pozyskane w wyniku prowadzonej rejestracji rozmów i dotyczą:

  • innego przestępstwa ściganego z urzędu niż objęte kontrolą,
  • innego przestępstwa skarbowego niż objęte kontrolą.

Nie ma przy tym znaczenia, czy dowód popełnienia czynu zabronionego dotyczy osoby, względem której podsłuch został zarządzony, czy też osoby trzeciej. O wykorzystaniu takich dowodów decyduje prokurator.

Przepis jest reakcją ustawodawcy na wątpliwości dotyczące prawniczej metafory owoców z zatrutego drzewa (ang. fruits of the poisonous tree).

Kontrola obywateli jest rozwiązaniem wyjątkowym i może być stosowana wyłącznie w stosunku do popełnienia lub podejrzenia popełnienia przestępstw należących do ściśle określonego katalogu.

Rodzi to więc pytanie o przydatność dowodów uzyskanych nielegalnie i niejako „przy okazji” prowadzonych czynności.

W doktrynie nie wypracowano jednolitego poglądu co do tego, czy dowody pozyskane w toku prowadzonej kontroli, ale wykraczające poza jej zakres, mogą dotyczyć także czynów nieobjętych art. 237§3 k.p.k.

Kontrola i rejestrowanie rozmów nie mogą być realizowane w nieskończoność. Zgodnie z art. 238§1 k.p.k. ich czas trwanie nie może przekroczyć 3 miesięcy, z możliwością przedłużenia na kolejne 3 miesiące.

Niezależnie od tego podsłuch należy przerwać niezwłocznie po ustaniu przyczyn jego wprowadzenia (np. ujęcia osoby podejrzanej).

Jeżeli po zakończeniu kontroli okaże się, że zgromadzony materiał w całości nie ma znaczenia dla postępowania, prokurator wnosi o zarządzenie zniszczenia zapisów. W każdym przypadku są one niszczone po zakończeniu postępowania przygotowawczego w części, w jakiej:

  • nie mają znaczenia dla postępowania karnego,
  • nie stanowią dowodu popełnienia innego przestępstwa w myśl art. 237a k.p.k.
  1. Po zakończeniu postępowania przygotowawczego o zniszczenie nagrań może wnosić także osoba, względem której podsłuch był prowadzony.
  2. Warto pamiętać, że na postanowienie o kontroli i utrwalaniu rozmów osobie, której ono dotyczy, przysługuje prawo do złożenia zażalenia i ustalenia zasadności oraz legalności takich działań.
  3. Kontrola i utrwalanie rozmów może być realizowane także w ramach podsłuchu pozaprocesowego (operacyjnego). To część kontroli operacyjnej realizowanej przez uprawnione do tego służby:
  • Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego,
  • Biuro Nadzoru Wewnętrznego,
  • Agencja Wywiadu
  • Centralne Biuro Antykorupcyjne,
  • Krajową Administrację Skarbową,
  • Policję,
  • Służbę Kontrwywiadu Wojskowego,
  • Służbę Ochrony Państwa,
  • Straż Graniczną,
  • Żandarmerię Wojskową.

Kontrola operacyjna zawsze ma charakter subsydiarny i może być stosowana wyłącznie wtedy, gdy inne czynności operacyjno-rozpoznawcze nie są wystarczające do realizacji zamierzonych celów.

Podobnie jak podsłuch procesowy, także jego pozaprocesowa postać nie może występować w pełni swobodnie. Funkcjonowanie każdej służby zostało uregulowane w odrębnej ustawie (tzw. pakiet ustaw policyjnych) i tam też znajduje się dopuszczalny zakres przedmiotowy kontroli, a także maksymalny czas trwania.

Aktualnie najszerszy zakres przedmiotowy kontroli operacyjnej zawiera art. 19 ustawy o Policji. W jego treści zostały wymienione m.in.:

  • przestępstwa skierowane przeciwko życiu z art. 148-150 k.k,
  • przestępstwa z art. 46-48 ustawy o sporcie,
  • wybrane przestępstwa z ustawy o obrocie instrumentami finansowymi,
  • przestępstwa skierowane przeciwko obrotowi gospodarczemu, o których mowa w kodeksie karnym,
  • wybrane przestępstwa skarbowe,
  • nielegalne wytwarzanie, obrót lub posiadanie broni, amunicji, materiałów wybuchowych, środków odurzających, substancji psychotropowych, a także ich prekursorów lub nowych substancji psychoaktywnych oraz materiałów jądrowych i promieniotwórczych.

Podsłuch jako część kontroli operacyjnej jest prowadzony w sposób tajny, a osoba względem której jest realizowany dowiaduje się o zgromadzonych materiałach dopiero, gdy zostają one wykorzystane w danej sprawie.

Jeżeli masz wątpliwości, czy względem Ciebie podsłuch jest stosowany zgodnie z prawem, skorzystaj z porady doświadczonych prawników.

Należy podkreślić, że ograniczenie swobód obywatelskich poprzez prowadzenie podsłuchu jest uzasadnione wyłącznie w przypadku działania przez organy i służby państwowe w wyraźnie określonych przypadkach. Osoba prywatna, która zakłada urządzenie monitorujące, naraża się na postępowania karne i zarzut popełnienia czynu zabronionego, o którym mowa w art. 267 k.k.

Zgodnie z powołanym przepisem podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo karze pozbawienia wolności do lat 2, kto (…) bez uprawnienia uzyskuje dostęp do informacji dla niego nieprzeznaczonej, otwierając zamknięte pismo, podłączając się do sieci telekomunikacyjnej lub przełamując albo omijając elektroniczne, magnetyczne, informatyczne lub inne szczególne jej zabezpieczenie (…).

Ustawodawca w §2 i 3 doprecyzował, że tej samej karze podlega sprawca, który działając w celu uzyskania informacji, do której nie jest uprawniony bez uprawnień, uzyskuje dostęp do całości lub części systemu informatycznego, a także zakłada lub posługuje się urządzeniem:

  • podsłuchowym,
  • wizualnym,
  • innym urządzeniem albo oprogramowaniem.

Warto jednak podkreślić, że w tym przypadku o bezprawności zachowania będzie decydowało kilka czynników, m.in. zamiar sprawcy, podjęte w celu wypełnienia znamion działania, a także rodzaj pozyskanej informacji.

Nagranie jako dowód w sprawie sądowej. – Kancelaria Prawna Katarzyna Stankiewicz

Nagranie jako dowód w sprawie sądowej

Dzisiejszy wpis chciałabym poświęcić tematyce związanej z dopuszczeniem przez sąd dowodu w postaci nagrania rozmowy, która została utrwalona na nośniku bez wiedzy i zgody osoby biorącej w niej udział. Wielu osobom wydaje się, że uzyskany w ten sposób dowód jest niedopuszczalny w procesie sądowym. I tutaj się mylą.

W mojej ocenie, jednymi z najistotniejszych przepisów kodeksu postępowania cywilnego, regulującymi problematykę dowodową stanowią przepisy:

·       art. 227 k.p.c. z którego wynika, iż przedmiotem dowodu mogą być wszelkie fakty mające dla rozstrzygnięcia sprawy istotne znaczenie,

·       art. 308 § 1 k.p.c. w myśl którego sąd może dopuścić dowód m. in. z filmu, telewizji, fotokopii, fotografii oraz płyt lub taśm dźwiękowych i innych przyrządów utrwalających albo przenoszących obrazy lub dźwięki,

·       art. 309 k.p.c. statuuje zasadę otwartej listy środków dowodowych, co oznacza, iż można posługiwać się wszelkimi środkami dowodowymi, nawet jeśli nie zostały wprost wymienione w przepisach procedury cywilnej.

Najczęściej z problematyką uzyskania dowodu w postaci nagrania rozmowy bez zgody i wiedzy drugiej strony mamy do czynienia w sprawach rozwodowych, z zakresu władzy rodzicielskiej, ustalania kontaktów z dzieckiem – gdzie „podstępnie” uzyskane nagranie może zaważyć o końcowym rezultacie procesu. Czy zatem w takiej sytuacji można z niego korzystać by nie narazić się na odpowiedzialność karną czy też cywilną oraz by materiał dołączony do akt sprawy został odpowiednio oceniony przez sąd?

Po pierwsze, rozważanie w tej kwestii warto rozpocząć od zagadnienia naruszenia dóbr osobistych, albowiem nieuprawniona ingerencja osoby w prawo do prywatności (zagwarantowane nam przez konstytucje), może stanowić o pociągnięciu osoby do odpowiedzialności cywilnej, jeżeli działanie zostanie uznane przez sąd za bezprawne.

Niemniej jednak, istnieją przesłanki wyłączające bezprawność działania, jeżeli zdołamy wykazać iż, działanie to zostało podjęte w obronie uzasadnionego interesu społecznego lub prywatnego ( a więc np.

gdy nośnik z nagrania rozmowy stanowi istotny dowód winy w rozkładzie pożycia małżeńskiego czy też wykazuje sytuację majątkową małżonka domagającego się alimentów przy rozwodzie).

Po drugie warto wskazać, iż orzecznictwo sądowe w tym zakresie nie jest jednolite, co za pewne nie ułatwi nam w samodzielnym podjęciu decyzji, bez konsultacji z zawodowym pełnomocnikiem, czy warto taki dowód wykazywać w sądzie.

Z jednej strony, sądy stoją na stanowisku, iż nawet w sprawie rozwodowej, wykorzystanie nagrania, które zostało uzyskane w sposób nieuprawniony, pomimo że miało służyć ochronie interesów strony w procesie, nie wyłącza bezprawności. W wyroku z 06.07.1999 r. Sąd Apelacyjny w Warszawie stwierdził że: „ochroną art.

23. k.c. objęte jest prawo do swobody wypowiedzi, wyboru rozmówcy i tajemnica rozmowy. Gromadzenie materiału dowodowego w procesie i prezentowanie go przez strony nie powinno odbywać się z naruszeniem zasad współżycia społecznego”.

W realiach przedmiotowej sprawy, sąd stanął na stanowisku, iż prawa do obrony nie można realizować w sposób sprzeczny z zasadami współżycia społecznego oraz podstępnie.

Analizując powyższe zagadnienie, nie można także przejść obojętnie obok art. 267 kodeksu karnego, opisującego przestępstwo nielegalnego uzyskania informacji. W § 1 ww.

przepisu wskazano, iż „Kto bez uprawnienia uzyskuje dostęp do informacji dla niego nieprzeznaczonej, otwierając zamknięte pismo, podłączając się do sieci telekomunikacyjnej lub przełamując albo omijając elektroniczne, magnetyczne, informatyczne lub inne szczególne jej zabezpieczenie, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2”  W § 3 ww. przepisu stanowi, iż karane jest również działanie polegające na tym, iż w celu uzyskania informacji, do której nie jest się uprawnionym, zakłada się lub posługuje urządzeniem podsłuchowym, wizualnym albo innym urządzeniem lub oprogramowaniem. Jednakże, w tym przypadku dochodzi do popełnienia przestępstwa, gdy osoba który nagrywa rozmowę w niej nie uczestniczy.

Przedmiotową kwestię przedstawił Sąd Apelacyjny w Białymstoku w wyroku z dnia 31 grudnia 2012r. (sygn. akt I ACa 504/11), w którym wskazał, iż jeżeli osoba która podstępnie zdobywa nagranie, sama uczestniczy w nagrywanej rozmowie, nie dopuszcza się ona działania sprzecznego z prawem, zaś jej postepowanie można określić wyłącznie jako sprzeczne z dobrymi obyczajami.

Przykładem całkowicie odmiennego stanowiska, co do możliwości wykorzystania dowodu z bezprawnie uzyskanych nagrań przedstawia wyrok Sądu Najwyższego z 25.04.2003 r sygn.

I CKN 94/01, w którym sąd stwierdził, że do wykazania przesłanki winy w rozkładzie pożycia małżeńskiego może posłużyć nagranie rozmów prowadzonych przez strony procesu także wtedy, jeżeli tych nagrań dokonano bez wiedzy jednej z nich i w okresie trwania małżonków w faktycznej separacji.

Sąd Najwyższy, stwierdził ponadto że jeśli strona nie zakwestionowała skutecznie w toku postępowania autentyczności omawianego materiału (dźwiękowego), nie ma zasadniczych powodów do całkowitej dyskwalifikacji dowodu z nagrań rozmów telefonicznych, nawet jeżeli nagrań tych dokonywano bez wiedzy jednego z rozmówców.

Podsumowując powyższe należy zauważyć, iż w związku z dużą rozbieżnością w orzecznictwie  nie można w sposób jednoznaczny udzielić odpowiedzi na pytanie, czy dowód z nagrania uzyskany bez zgody i wiedzy osoby trzeciej, można przeprowadzić przed sądem, w taki sposób aby został właściwie oceniony, bez narażania się na sankcje. Warto w każdej sytuacji skonsultować swój przypadek z adwokatem, który po przeanalizowaniu indywidualnego przypadku, udzieli wyczerpującej odpowiedzi, czy dowód ten będzie wiarygodny, dopuszczalny oraz zgodny z zasadami współżycia społecznego. 

Zapraszam do kontaktu.

Leave a Reply

Your email address will not be published.