Kurator ojca dzieci

Kurator w obecności ojca i dwóch policjantek przyjechała do szkoły, by odebrać dwóch małych chłopców matce. Tak zdecydował sąd, więc wykonanie wyroku musiało nastąpić lada dzień.

Pani Julita nie spodziewała się jednak, że sprawy przyjmą taki obrót. Ze strachu zamknęła się z chłopcami w szkolnym budynku. Próba odbioru trwała kilka godzin.

Matka wierzy, że jest jeszcze nadzieja i prawna szansa na to, że jej synkowie nie wyjadą do Belgii, gdzie mieszka ich ojciec.

Kurator ojca dzieci

[fot. pixabay.com]

– Mamo, ja nie chcę nigdzie jechać…- mówił 8-latek, kiedy do szkoły przyjechał po niego ojciec w obecności policji. Młodszy (5-latek) był jeszcze bardziej wystraszony.

Gdzie powinno być miejsce dzieci?

Serce pani Julity jako matki krwawi, kobieta szuka pomocy, gdzie tylko może, dlatego zdecydowała się też opowiedzieć nam o swojej sytuacji. Sprawa dotyczy wykonania wyroku, który zapadł w ramach Konwencji Haskiej. Były partner pani Julity złożył wniosek o powrót dzieci do Belgii.

Spraw dotycząca tego, przy kim na stałe i prawnie powinny być dzieci toczy się już od przeszło dwóch lat, rozstrzygały ją sądy dwóch instacji, a także Sąd Najwyższy. Pani Julia opowiada nam o swojej sytuacji:

– Wyjechaliśmy do Belgii w celach zarobkowych. Przyznaję, że pierwszy rok za granicą był naprawdę ciężki. Po pewnym czasie zaczęły się nasze „domowe” problemy, czyli awantury praktycznie o wszystko. Partner, który uważał, że do tej pory zajmowałam się dobrze dziećmi, nagle uznał, że robię to źle. Kłótnie były o wszystko.

Sytuacja stała się tak napięta, że zaczęło się to odbijać na naszych dzieciach. Mój partner zaczął w pewien sposób ignorować dzieci. Kiedy chciały spędzać z nim czas, on odsyłał je do mnie. Nasza sytuacja finansowa nie była najlepsza. Próbowałam znaleźć pracę, ale bez biegłej znajomości języka flamandzkiego było to trudne.

Zapisałam się na kurs, bo bardzo zależało mi na tym, by poprawić naszą sytuację materialną. Partner zaczął się wycofywać, milczał, nie chciał ze mną rozmawiać, próbowałam mu pomóc, sugerując, że może potrzebna jest pomoc psychologa, może pomogłaby terapia ze specjalistą.

Jednak on był tak skoncentrowany na swoim stanie, że nie mogłam do niego dotrzeć, co zaczęło jeszcze bardziej odbijać się na dzieciach – mówi w rozmowie z nami pani Julita.

I dodaje: – Jak doszliśmy do punktu kulminacyjnego, że już było naprawdę źle, to ja powiedziałam mu, że musimy porozmawiać, że czuję, że znęca się nade mną i dziećmi psychicznie. Bałam się też jego reakcji, dlatego nie zgłosiłam tego na policję. Chciałam się rozstać dla dobra dzieci.

Powiedziałam, że mogę mieszkać z dziećmi w Polsce, że w w tym czasie on poukłada swoje sprawy. Zgodził się na takie rozwiązanie, ale po kilku dniach zmienił zdanie. Mimo wszystkich jego prób uniemożliwienia mi wyjazdu, wyleciałam z dziećmi do Polski. Chciałam odpocząć psychicznie, ale kierowałam się przede wszystkim dobrem dzieci.

Chłopcy są jeszcze mali, nie mogą żyć w ciągłym stresie – kontynuuje pani Julita.

Matka wróciła do Polski w 2019 r.

–  Wyjechałam z dziećmi na kilkudniowe wakacje. Rodzice i znajomi wiedzieli, były partner też, a mimo to zgłosił na policji nasze zaginięcie. Odebrałam telefon od funkcjonariusza zobowiązałam się, że natychmiast mogę dojechać w miejsce, żeby zobaczyli dzieci, że wszystko jest z nimi w porządku i tak rzeczywiście było – relacjonuje matka chłopców.

Pani Julita złożyła wniosek do sądu o ograniczenie praw rodzicielskich dla jej byłego partnera.

– Sąd ten wniosek przyjął i wyznaczył miejsce pobytu dzieci przy mnie. Ale okazało się, że w tym samym czasie początku 2020 roku rozpoczęła się sprawa na mocy Konwencji Haskiej założona przez ojca moich dzieci. Oskarżył mnie o porwanie, uprowadzenie dzieci – mówi nam zdruzgotana matka.

Po miesiącach sądowej batalii między rodzicami, 17 września 2020 roku matka dzieci przegrała sprawę w Białymstoku w Sądzie Okręgowym. W czerwcu 2021 r. zakończyła się sprawa odwoławcza w Sądzie Rejonowym w Sokółce. Kobieta wygrała proces. 

Złożona została skarga kasacyjna do Sądu Najwyższego. Ten zdecydował, że dzieci muszą wróci do Belgii z ojcem.

– Postępowanie prowadzone na podstawie przepisów Konwencji Haskiej zakończyło się zobowiązaniem pani Julity do wydania dwójki małoletnich dzieci za granicę, co nie zostało przez nią wykonane. W związku z tym strona przeciwna wszczęła postępowanie o przymusowy odbiór dzieci, którego podstawą jest prawomocne orzeczenie o obowiązku wydania dzieci za granicę.

Sprawa o przymusowy odbiór była procedowana od zeszłego roku i Sąd I Instancji oddalił ten wniosek o przymusowy odbiór dzieci.

Sąd Okręgowy w Białymstoku z uwagi na wniesione zażalenie, zmienił to orzeczenie i nakazał Sądowi Rejonowemu wydanie postanowienia o przymusowym odbiorze i w związku z tym Sąd Rejonowy w Sokółce nie mając innej możliwości, wydał takie postanowienie – wyjaśnia mecenas Maciej Kryczka, pełnomocnik pani Julity.

Kurator przyjechał do szkoły po dzieci

16 lutego 2022 roku nastąpiła próba przymusowego odbioru dzieci.

“… 3 godziny męczono dzieci i matkę… gdzie normalnie trwa to ok. pół godziny do godziny –  to nic, działamy dalej. Dzieci są obywatelami Polskimi” – napisała w mediach społecznościowych Izabela Koleśnik, mediator szkolny i rodzinny, która pomaga kobiecie. 

– Była to trzecia próba, ponieważ podczas dwóch wcześniejszych nie zastano mnie w domu, raz byłam na kwarantannie. Wczoraj przyjechał ojciec dzieci i kurator w obecności dwóch policjantów do miejsca mojej pracy, szkoły, do której też uczęszczają moje dzieci – opowiada nam pani Julita.

Do przymusowego odbioru jednak nie doszło

– Próba odebrania dzieci przez kuratora zakończyła się niepowodzeniem, ponieważ kurator odstąpił od czynności.

W związku z tym, w ciągu kolejnych dni na pewno złożymy do sądu pismo procesowe, w którym będziemy wnioskować o uchylenie postanowienia o przymusowym odbiorze dzieci, udzielenie zabezpieczenia poprzez wstrzymanie tego postanowienia, a także dopuszczenie i przeprowadzenie dowodu z opinii biegłych celem ustalenia dalszej zasadności prowadzenia kolejnych prób przymusowego odbioru małoletnich – mówi w rozmowie z naszym portalem mecenas Maciej Kryczka.

– Z uwagi na nowe okoliczności w sprawie, tj. nieudaną próbę odbioru dzieci przez kuratora, Sąd może uchylić pierwotnie wydane postanowienie o przymusowym odbiorze małoletnich.

Warto zwrócić uwagę na to, że ponawianie takich prób, które polegają na nachodzeniu dzieci przez kuratora z policją, bez wątpienia będzie wpływało źle na stan psychiczny tych dzieci, co może mieć zły wpływ na ich rozwój. To są bez wątpienia podstawy do uchylenia tego postanowienia.

Dzieci bardzo przeżyły pierwszą  próbę przymusowego odbioru, co wymagało późniejszej interwencji u psychologa. Kiedy otrzymamy opinię psychologa na temat stanu dzieci, na pewno załączymy ją do akt sprawy – dodaje mecenas.

Skontaktowaliśmy się także z prokuratorem, który uczestniczył w sprawie na etapie składania skargi kasacyjnej do Prokuratora Generalnego.

– Sąd Najwyższy na posiedzeniu niejawnym oddalił skargę kasacyjną Prokuratora Generalnego od prawomocnego wyroku Sądu Apelacyjnego w Warszawie nakazującego powrót dzieci do Belgii.

Jest jedna możliwość zakwestionowania tego wyroku, rozważenie w tej sprawie skargi nadzwyczajnej, którą może wywieść tylko Prokurator Generalny.

Warto jednak nadmienić, że podstawą skargi nadzwyczajnej nie mogą być zarzuty podnoszone w skardze kasacyjnej – mówi prokurator Marcin Faszcza z Prokuratury Regionalnej w Białymstoku.

Jak dodaje prokurator: – Skarga nadzwyczajna jest sformalizowanym, rygorystycznym środkiem. Z urzędu podejmę taką analizę czy w tej akurat konkretnej sprawie zajdą przesłanki do wywiedzenia skargi nadzwyczajnej.

O komentarz zadzoniliśmy także do szkoły, w  której doszło do próby przymusowego odbioru dzieci.

– Moim zdaniem taka sytuacja nie powinna mieć w ogóle miejsca na terenie szkoły. Nie byliśmy w stanie zapewnić miejsca, gdzie ta cała sytuacja nie dotknęłaby innych dzieci.

Mieliśmy telefony po południu tego dnia od rodziców naszych uczniów, że dzieci skarżyły, były przestraszone, a przecież nie o to chodzi – powiedział nam dyrektor Szkoły Podstawowej (pow.

sokólski), w której doszło do próby przymusowego odbioru dzieci.

Próbowaliśmy także skontaktować sie z ojcem dzieci. Przez dwa dni nie odebrał od nas telefonu i nie oddzwonil. Do sprawy wrócimy. 

INFORMATOR W SPRAWACH DOTYCZĄCYCH OBECNOŚCI KURATORA SĄDOWEGO PRZY KONTAKTACH RODZICÓW Z DZIEĆMI

Realizowanie prawa do kontaktów rodziców z dzieckiem w obecności kuratora sądowego jest jedną z możliwości, którą zgodnie z art. 1132 § 2 pkt 3 kodeksu rodzinnego i opiekuńczego może zastosować sąd.

Kontakty rodziców z dzieckiem w obecności kuratora sądowego orzekane są przez sądy rodzinne i nieletnich lub sądy okręgowe.

Sądy sięgają po takie rozwiązanie  najczęściej  jako zabezpieczenie na czas trwania postępowania rozpoznawczego w sprawach o uregulowanie kontaktów, ograniczenie władzy rodzicielskiej, a także sprawach o rozwód czy separację.

Rozstrzygnięcia odnośnie obecności kuratora sądowego przy kontaktach rodziców
z dziećmi mogą zawierać  także orzeczenia sądowe kończące postępowanie w sprawie.

Kurator zawodowy samodzielnie nie może wnioskować o uregulowanie kontaktów z jego udziałem. O kontaktach w obecności kuratora sądowego sąd orzeka z urzędu lub na wniosek stron.

W praktyce udział kuratora sądowego w kontakcie rodzica z dzieckiem  polega na stawieniu się kuratora w określonym terminie, miejscu oraz czasie i biernym udziale w przebiegu kontaktu. Wymienione kwestie  tj.: termin, czas i miejsce kontaktu są określone w postanowieniu sądu.

Odpis orzeczenia, w którym zastosowano udział kuratora sądowego w kontaktach rodziców z dzieckiem jest przekazywany do właściwego zespołu kuratorskiego.

Kurator zawodowy może podjąć decyzję o samodzielnym udziale w kontaktach lub zlecić udział w kontaktach kuratorowi społecznemu.

Nie jest obligatoryjne, aby kontakty zabezpieczał zawsze ten sam kurator sądowy, co związane jest z pragmatyką zarządzania zasobami ludzkimi w Zespole i możliwościami czasowymi poszczególnych kuratorów sądowych.

Obowiązki kuratora sądowego obecnego przy kontakcie rodzica z dzieckiem:

  1. Obowiązek stawienia się w określonym  terminie, o określonej godzinie i w określonym miejscu – zgodnie z treścią orzeczenia.
  2. Nieprzerwany udział przez cały czas trwania kontaktu.
  3. Zakończenie kontaktu po upływie przewidzianego orzeczeniem czasu.
  4. Sformułowanie notatki służbowej z udziału w kontakcie i niezwłoczne przedłożenie jej sądowi.

Sprawy i  czynności, które nie należą do zakresu obowiązków kuratora sądowego. 

  1. Kurator sądowy może uczestniczyć w umawianiu się stron co do miejsca realizacji lub braku realizacji kontaktu, jeżeli nie wskazuje tego wprost orzeczenie sądu.
  2. Kurator sądowy nie ingeruje w przebieg kontaktu poza oczywistymi sytuacjami stanowiącymi zagrożenie zdrowia lub życia dla osób biorących udział w kontakcie.
  3. Kurator sądowy nie ma roli doradczej czy zastępującej strony kontaktu w zakresie ich obowiązków.
See also:  Alimenty dla dziecka po 18 roku życia

Uprawnienia stron:

  1. Uprawnienie do obecności kuratora sądowego w trakcie kontaktu rodzica z dzieckiem – zgodnie z orzeczeniem sądu.
  2. Uprawnienie do zapoznania się z treścią notatki służbowej sporządzonej przez kuratora sądowego obecnego przy kontakcie  w ramach ogólnego uprawnienia strony procesowej do zapoznania się z treścią akt postępowania (po uprzednim złożeniu wniosku o wgląd do akt sądowych).

Obowiązki stron:

  1. Obowiązek powiadomienia kuratora sądowego  o zaniechaniu realizacji kontaktu na dzień przed planowanym terminem kontaktu niezależnie od przyczyny zaniechania, chyba, że przyczyna ta wynika ze zdarzeń nagłych i  losowych.
  2. Obowiązek dokonania opłaty za udział kuratora w kontakcie, określonej przez sąd w orzeczeniu.
  3. Obowiązek przedłożenia kuratorowi zawodowemu potwierdzenia dokonania opłaty przed rozpoczęciem przedmiotowego kontaktu. 
  • Istotne dane:
  • Wysokość opłaty za udział kuratora sądowego w kontakcie wynosi 10% kwoty bazowej dla kuratorów zawodowych, co na rok 2021 wynosi 203,20 zł.
  • Numery kont do dokonania wpłaty:
  • Dla Sądu Okręgowego w Tarnobrzegu:
  • 24 1130 1105 0005 2158 2920 0004
  • Dla Sądu Rejonowego w Kolbuszowej:
  • 24 1130 1105 0005 2158 2920 0004
  • Dla Sądu Rejonowego w Mielcu:
  • 54 1010 1528 2000 7713 9800 0000
  • Dla Sądu Rejonowego w Nisku:
  • 24 1130 1105 0005 2158 2920 0004
  • Dla Sądu Rejonowego w Stalowej Woli:
  • 19 1010 1528 1440 1013 9800 0000
  • Dla Sądu Rejonowego w Tarnobrzegu:
  • 96 1130 1105 0005 2163 6320 0004
  • FAQ – Często zadawane pytania:

1. Czy w ramach kontaktu mogę zabrać dziecko na wycieczkę poza teren danej miejscowości, na przykład w góry czy nad jezioro?

Odpowiedź:

Kurator zawodowy jest związany właściwością miejscową sądu, zatem kontakt powinien odbywać się na terenie właściwości sądu lub w miejscu wprost wskazanym w orzeczeniu.

2. Czy mogę zmienić terminy, godziny lub miejsca spotkań samodzielnie lub
w porozumieniu z drugim rodzicem?

Odpowiedź:

Kurator zawodowy związany jest treścią orzeczenia, a zatem zmiana istotnego elementu orzeczenia może nastąpić wyłącznie poprzez wydanie nowego orzeczenia na wniosek uprawnionej strony.  Zatem nawet zgoda obydwu stron nie jest wystarczająca do zmiany postępowania kuratora sądowego w opisanym przypadku.

3. Czy jeśli kontakt nie dojdzie do skutku, to wcześniej przelane środki finansowe zostaną zwrócone lub pozostaną akonto przyszłego, zaplanowanego kontaktu?

Odpowiedź:

Jeśli kurator sądowy nie zostanie skutecznie powiadomiony o braku realizacji kontaktu, wówczas przyjmuje się, iż wykonuje czynności zgodnie z orzeczeniem, a zatem ma uprawnienie do ubiegania się o wynagrodzenie za udział w kontakcie. W sytuacji kiedy kurator sądowy zostałby powiadomiony, wówczas przelane środki finansowe będą przesunięte na opłacenie kolejnego, zaplanowanego kontaktu.

4. Czy jeśli uprawniony nie ma możliwości wzięcia udziału w kontakcie, to może ustanowić na swoje miejsce inną, wskazaną przez siebie osobę, na przykład krewnego?

Odpowiedź:
Kontakt jest formą realizacji praw wskazanej w orzeczeniu osoby, a zatem warunkiem sine qua non jest obecność uprawnionego w kontakcie.

5. Czy w sytuacji kiedy małoletni mający odbyć kontakt z uprawnionym, nie chce odbyć tego kontaktu, to czy mogę poprosić w tej sytuacji o pomoc kuratora sądowego?

Odpowiedź:
Kurator sądowy zgodnie z przepisami nie ma uprawnień do ingerencji w kontakt, co za tym idzie nie może również nakłaniać do wzięcia udziału w kontakcie czy odmowy udziału w kontakcie.

6. Czy w ramach realizacji prawa do kontaktu uprawniony może zaproponować dowolne miejsce i sposób spędzania kontaktu?

Odpowiedź:
W pierwszej kolejności o miejscu czy sposobie odbywania się kontaktu decyduje orzeczenie sądu. Jeśli w orzeczeniu sąd nie wskazał wprost miejsca czy formy kontaktu lub nie zakreślił ram tych kwestii, wówczas uprawniony może samodzielnie zdecydować o miejscu czy formie spędzania kontaktu.

Należy jednak mieć na uwadze przede wszystkim właściwość miejscową działania sądu a co za tym idzie także kuratora sądowego, bezpieczeństwo biorących udział w kontakcie oraz fakt, aby wybrana forma czy miejsce licowało z godnością i powagą kuratora sądowego jako funkcjonariusza publicznego oraz umożliwiało kuratorowi sądowemu realny udział w kontakcie.

Kurator sądowy w kontaktach z dziećmi – forum PRAWA OJCA

konto usunięte

Adam K. Kierownik Sekcji
Zakupów – produkty i
usługi

non-manufact…

Darek,
jeśli się krew nie leje to o pomocy kuratora zapomnij.
Idź ze świadkiem, najlepiej niech świadek z ukrycia nagra jak wyglądają Twoje kontakty, nagraj na dyktafon i składaj do Sądu wniosek o ukaranie grzywną za utrudnianie kontaktów. Zgłoś Dzielnicowemu, poproś o interwencję, niech pójdzie do ex, niech porozmawia, niech przyjdzie z Tobą (chociaż może odmówić przyjścia w Twój czas kontaktów). Wniosek o ukaranie grzywną kosztuje 40 zł, musisz mieć dowody (nagrania, zeznania świadka/świadków).

Moja ex dostała trzy takie kary, teraz jest przede mną czwarte spotkanie w Sądzie w tej sprawie i nic się nie zmienia. Więc nie licz na to, że Twoją ex taki wniosek poruszy, a kurator to ewentualnie przeprowadzi z Tobą wywiad.

Waldemar Kalinowski Tatagdańsk

konto usunięte

Mòj Partner ma podobny problem.Nie mamy kontaktu z jego synkiem z poprzedniego zwiazku.Adres zamieszkania musielismy ustalic przy pomocy Policji,nikt nie odbiera listòw poleconych,nie ma mozliwosci zadzwonienia , bo wszystkie znane nam numery sa wylaczone.EX nie odbiera nawet zasadzonych alimentòw!!!!Leza 3 miesiace w Moneygram i wracaja z powrotem!!!!Naprawde nie wiemy juz jak porozumiec sie z ta kobieta.Jest w nowym zwiazku ( z adwokatem ktòry prowadzil sprawe rozwodowa)i wyglada na to, ze nic dla niej wiecej sie nie liczy. Sadownie Tata ma potwierdzona pelnie wladzy rodzicielskiej i zasadzone widzenia w okreslonych terminach.Niestety,1 lipca – na szczesie przy swiadkach- stawil sie po odbiòr synka i dowiedzial od ex tesciowej, ze ''M. ma gdzies to ze ty chcesz dziecko,pojechala na wczasy z synem i nowym Tata …''Wszystko nagrane,ale co nam z tego..?Patrze codziennie na rosnacy niepokòj mojego Partnera, wczoraj byl pierwszy dzien szkoly….nie wie nawet do ktòrej szkoly zapisano syna.Nadalismy wyrokowi klauzule wykonalnosci, co dalej?
Wniosek o ukaranie?Co to rozwiaze?Jak napisac taki wniosek?

Prosze o pomoc i z gòry dziekuje.

Waldemar Kalinowski Tatagdańsk

Andrzej C. Jeżeli czegoś nie da
się zrobić,
potrzebny jest ktoś,

kto…

Kurator przychodzi do mnie raz w miesiącu – mieszkamy razem .

Pyta co się dzieje od ostatniej wizyty i nic .

Waldemar Kalinowski Tatagdańsk

Sądy rodzinne – strażnicy dobra naszych dzieci ?
Mops .sąd rodzinny ,wszystkie służby sadowe,( kuratorzy )tak ,,pomagali ''że doprowadzili do bestialskiego znęcania się nad dziećmi . W efekcie ukazanej sytuacji okazuje się że prawo stanowi niedojrzała emocjonalnie matka , sadysta znęcający się nad dziećmi i wyznaczający przestrzeń życiową i prawną biologicznemu ojcu. Grożą ,lżą i zakazują kontaktu z dzieckiem. Matka i konkubent biją ojca i znęcają się nad dziećmi przy asyście wszystkich instytucji ( kuratorów ) które przez 1.5 roku miast pomagać w sposób właściwy szkodzą,czyniąc wręcz odwrotnie i doprowadzają do eskalacji bestialstwa,sadyzmu i zwyrodnienia. Trzeba jasno odpowiedzieć na pytanie czy instytucje które objęły dozorem rodzinę nie są odpowiedzialne za tak ukazane efekty tej kurateli .Sędzia rodzinny wiedział co się dzieje w tej rodzinie i powinien ponieść odpowiedzialność za popełnioną zbrodnię na dzieciach i ojcu .Chłopcy i ojciec byli pomiatani przez wszystkich .
Widać tu wyraźnie że działanie sądu rodzinnego i instytucji wokół sadowych – kuratorzy ,całkowicie zaburzają relacje między osobowe i powodują powiększenie się przestrzeni bezprawia .
Zaś ta sprawa demaskuje fikcję instytucji które w nazwie mają pomagać rodzinie .
Przez 1.5 roku zarabiali izolując od ojca i przerzucając papiery w sprawie tych chłopców -sędziowie rodzinni ,kuratorzy ,psycholodzy przysądowi, pomocowcy z różnych instytucji .Najważniejsza była pomoc dla samotnej matki i alimenty a nie dobro dziecka .Jakie konsekwencje służbowe poniosą ci wszyscy którzy teoretycznie odpowiadali za dobro tych dzieci ,bo ojcu ograniczono prawa. Mógł być tylko odwiedzającym gościem- osobą niepożądaną u boku swych dzieci .Ojciec mógł jedynie wnosić do sądu rodzinnego nowe wnioski ,odwoływać się czy zaskarżać a wynik był z góry przesądzony .Trzeba pamiętać że czas grał na niekorzyść ojca a przede wszystkim na niekorzyść dzieci .O tym w audycji nikt nie mówi .Przerażające jest to jak oni ze spokojem opowiadają tą historię .Jak by takich przypadków mieli setki w swej karierze zawodowej. Jak gdyby się nie wyrabiali .Sąd zadbał o dobro samotnej matki nie rodziny. Idę o zakład że sędzią była kobieta .
Dziwne że ss nie odróżniały miłości matki do pieniędzy od braku miłości do jej dzieci .Potrzebowała tylko pieniędzy od biologicznego ojca .
Sędziowie ,kuratorzy parapsycholodzy z RODK ŻYLI Z TYCH DZIECI PRZEZ 1.5 i żyją i szkodzą im nadal a teraz za żadną cenę nie przyznają się do popełnionych błędów .Będą bronić jedni drugich jak Częstochowy ,by ratować za wszelką cenę swą reputację zawodową żyć w przekonaniu że zrobili wszystko co mogli zrobić i ze spokojem serca oglądać w TVN inne podobne sytuacje tym razem już nie ze swym udziałem .
….Dwuletni Kacper i czteroletni Rafał byli bici i maltretowani psychicznie przez swoich opiekunów. Od półtora roku różne instytucje walczyły o odebranie dzieci .Oprócz dzieci, straciłaby alimenty w wysokości około 1000 zł, które dostawała od ojca chłopców.Sąd aresztował ją wraz z konkubentem na trzy miesiące. Ojciec dzieci chciałby się nimi teraz zaopiekować i wziąć je do domu, sąd jednak może mu na to nie pozwolić….

See also:  Odpowiedzialność karna za niepłacenie alimentów

http://uwaga.onet.pl/37802,wideo,203086,oprawcy_dzieci…

http://tata.bydgoszcz.pl/smf/index.php

Andrzej C. Jeżeli czegoś nie da
się zrobić,
potrzebny jest ktoś,

kto…

Powiem ,że nawet ciężko jest to komentować . Jak patrzyłem na te Panie wypowiadające się to tylko żenada .

Jest to dobre przesłanie dla wszystkich

Informacja w sprawie VIII Nsm 120/16, dotyczącej opieki nad sześciorgiem dzieci – Sąd Okręgowy w Łodzi

Postępowanie opiekuńcze zostało wszczęte w Sądzie Rejonowym dla Łodzi Śródmieścia w Łodzi zarządzeniem z dnia 3 lutego 2016 roku wskutek zawiadomienia starszego specjalisty pracy socjalnej koordynatora do spraw przemocy Zespołu Interdyscyplinarnego w Łodzi, Grupa Robocza przy I Wydziale Pracy Środowiskowej Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w Łodzi o podejrzeniu stosowania przemocy przez Wojciecha K. wobec rodziny z prośbą o wgląd w sytuację małoletnich dzieci. Wywiad środowiskowy przeprowadzony w dniu 10 marca 2016 roku wskazywał, że w grudniu 2015 roku została założona „Niebieska Karta”.

Rozprawę w zakresie opieki nad dziećmi sąd wyznaczył na 11 października 2016 roku.

W dniu 8 czerwca 2016 roku kurator sądowy przeprowadził pierwszy wywiad środowiskowy w miejscu zamieszkania rodziny. Stwierdził, że rodzice – oprócz korzystania ze świadczeń socjalnych – utrzymują się także z podejmowania różnych prac dorywczych. Matka dzieci zajmuje się sprawami związanymi z ich kształceniem (m.in. kontaktuje się z wychowawcami).

Kurator zaproponował pomoc w zorganizowaniu wypoczynku letniego dla dzieci i zostały one wpisane na listę oczekujących na wypoczynek. Kurator doradził, jak wykorzystać efektywnie przyznane świadczenia z programu 500 plus, w tym na poprawę warunków socjalnych w mieszkaniu (remont sanitariatu i kuchni).

Kurator nawiązał też kontakt z pracownikami socjalnymi, od których uzyskał informację o nadużywaniu alkoholu przez ojca dzieci.   

Dnia 13 czerwca 2016 roku do sądu wpłynęło pismo Ogniwa do Spraw Nieletnich i Patologii Wydziału Prewencji V Komisariatu KMP w Łodzi, iż w dniu 9 czerwca 2016 roku w mieszkaniu uczestników doszło do interwencji.

Zastano nietrzeźwego ojca dzieci, matka oświadczyła, że pijany konkubent wszczął awanturę.

Załączona stosowna notatka urzędowa z przebiegu interwencji wskazywała, że funkcjonariusze Policji zostali wezwani przez pracownika MOPS w związku z niewłaściwą opieką nad sześciorgiem dzieci, których rodzice nadużywają alkoholu i dochodzi między nimi do awantur.

W dniu 28 czerwca 2016 roku do akt wpłynęło pismo MOPS I Wydział Pracy Środowiskowej informujące o tym, że oboje rodzice nadużywają alkoholu.

Dzieci pozostają bez opieki do późnych godzin nocnych, najmłodsze bliźniaki nie wychodzą z domu, opiekę sprawuje babka, która nie daje sobie rady z opieką nad sześciorgiem wnuków.

Wydział wystąpił do Miejskiej Komisji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych o wydanie opinii w celu skierowania na przymusowe leczenie odwykowe, wnosząc o natychmiastowe podjęcie działań przez sąd w kierunku co najmniej nadzoru nad rodziną. 

Dnia 25 lipca 2016 roku do kuratora sądowego zgłosiła się matka dzieci. Oświadczyła, że konkubent zmusił ją do opuszczenia lokalu. Wyjaśniała, że chciała mieszkać w tym lokalu wraz z dziećmi i się nimi opiekować.

Kurator zasugerował matce powrót do mieszkania i podjęcie się opieki nad dziećmi, a w przypadku konfliktu – zawiadamianie odpowiednich służb, m.in. policji i pracowników socjalnych.

O tej sytuacji kurator poinformował też pedagoga MOPS. 

W dniu 29 lipca 2016 roku wpłynęła informacja z Wydziału Pracy Środowiskowej MOPS, że pomiędzy rodzicami dzieci dochodzi do częstych awantur (m.in. na tle korzystania z mieszkania, do którego uprawnienia miała wyłącznie matka), których świadkami są małoletnie dzieci. W ocenie pracowników MOPS, z uwagi na bezpieczeństwo dzieci konieczne było podjęcie niezbędnych działań.

W dniu 1 września 2016 roku  przedstawiony został kolejny wywiad środowiskowy sporządzony przez kuratora zawodowego, z którego wynikało, że matka dzieci jednak nie przebywa w miejscu zamieszkania. Konkubent i babcia dzieci oświadczyli, że nie jest im znane jej miejsce pobytu. W domu panował bałagan, było brudno, małoletni byli brudni i zaniedbani.

Ojciec dzieci robił jedynie zakupy podstawowych produktów spożywczych, a ponadto od 1 września podjął pracę w systemie zmianowym, co powoduje kilkunastogodzinne nieobecności w domu. Babka małoletnich z płaczem stwierdziła, że nie radzi sobie już z opieką nad dziećmi. Dodała, że matka dzieci opuściła mieszkanie, ponieważ chciała uniknąć awantur z konkubentem.

Zaznaczyła, że oboje rodzice przerzucali na nią dużo obowiązków związanych z bieżąca opieka nad dziećmi. W wywiadzie znajduje się stwierdzenie, że obecnie dziećmi nie interesują się ani ojciec, ani matka, a ponadto MOPS wstrzymał rodzinie wypłatę pieniędzy z programu 500 plus.

Kurator skontaktował się z pracownikiem socjalnym z poprzedniego miejsca zamieszkania rodziny, który przekazał informację o stosowaniu przez ojca przemocy względem dzieci. 

Dnia 12 września 2016 roku sąd wydał postanowienie o ustanowieniu kuratora dla nieznanej z miejsca pobytu matki oraz zarządzenie tymczasowe na podstawie art. 569 § 2 kpc o umieszczeniu małoletnich w instytucjonalnej pieczy zastępczej – placówce opiekuńczo-wychowawczej.

W uzasadnieniu sąd wskazał, że babka nie jest w stanie opiekować się dziećmi, ich ojciec nie wskazał, kto będzie sprawował nad nimi opiekę pod jego nieobecność (kilkunastogodzinne nieobecności w domu związane z pracą), a ponadto dzieci zostały zaniedbane (w zakresie czystości i higieny, młodsze nie zostały zapisane do przedszkola, a starsze – nieprzygotowane do nauki w  szkole). Zarządzenie o doręczeniu odpisu postanowienia zostało wykonane dnia 12 września 2016 roku, zaś dnia 19 września 2016 roku odpis postanowienia przedstawiono do wykonania Zespołowi Kuratorów.

  • W dniu 21 września 2016 roku wpłynęło pismo I Wydziału Pracy Środowiskowej MOPS w Łodzi, w którym poinformowano o podjęciu przez uczestnika działań zmierzających do poprawy sytuacji dzieci wskazując, że wystarczającym jest objęcie rodziny nadzorem kuratora sądowego (ojciec dzieci zaangażował się we współpracę z asystentem rodziny i pracownikami socjalnymi). 
  • W tym samym dniu kurator sądowy złożył do sądu wniosek o odstąpienie od wykonania postanowienia z dnia 12 września dotyczącego umieszczenia małoletnich w placówce opiekuńczo-wychowawczej, podnosząc, że pracownicy MOPS poinformowali go o nowych okolicznościach w sprawie i o złożeniu do sądu pisma opisującego te nowe okoliczności. 
  • Dnia 22 września 2016 roku sędzia wydał zarządzenie o przeprowadzeniu ponownego wywiadu środowiskowego w miejscu zamieszkania dzieci, mającego na celu zaktualizowanie sytuacji życiowej małoletnich, ich relacji z rodzicami, ze szczególnym uwzględnieniem sytuacji w szkole, przedszkolu, a także obecnej postawy ojca poprzez ustalenie, czy utrzymuje abstynencję i czy miały miejsce kolejne interwencje Policji. 

W wykonaniu zarządzenia sędziego kurator przeprowadził wywiad i w godzinach popołudniowych przedstawił sprawozdanie sędziemu. Wynika z niego, że Wojciech K.

otrzymuje obecnie pomoc finansową w postaci zasiłku okresowego, zapewnił dzieciom obiady w szkole i przedszkolu, a ponadto od około miesiąca uczestniczy w spotkaniach terapeutycznych w Ośrodku Leczenia Uzależnień. Asystent rodziny współpracuje z rodziną od sierpnia 2016 roku.

Od grudnia 2015 roku do czerwca 2016 roku w miejscu zamieszkania rodziny były dwie interwencje policji. W ocenie kuratora wobec zmiany sytuacji wskazane jest objęcie rodziny wzmożonym nadzorem kuratora sądowego.

Również  w dniu 22 września 2016 roku wpłynęło zażalenie pełnomocnika Wojciecha K. na postanowienie dnia 12 września 2016 roku. W zażaleniu został zawarty wniosek o wstrzymanie wykonania tego postanowienia. W uzasadnieniu zażalenia podniesiono także, że zaistniały nowe okoliczności. Sąd Rejonowy rozpozna wniosek i zażalenie 23 września 2016 roku.

  1. Postępowanie w tej sprawie z uwagi na charakter i okoliczności sprawy będzie monitorowane w zakresie czynności związanych z nadzorem administracyjnym. 
  2. SSO Paweł Urbaniak 
  3. Rzecznik Prasowy 
  4. Sądu Okręgowego w Łodzi

Konflikt okołorozwodowy uderza w dzieci – potrzebne zmiany w przepisach

Kuratorzy mówią wprost dane są … porażające. Ich wzrost widoczny był od kilku lat. Przy czym pierwszy rekord odnotowano w 2016 r. – 1965 orzeczeń o kontaktach rodzica z dzieckiem, potem w 2017 r.

ich liczba spadła do 1536 i nastąpił ponowny wzrost – w 2018 r. wykonywano takich orzeczeń 1775. Tylko w pierwszej połowie 2019 r. liczba kontaktów w obecności kuratora sięgnęła 1929.

 

– Część z nich oczywiście to orzeczenia długoterminowe, które kuratorzy wykonują nawet od kilku lat – co też nie powinno mieć miejsca. Niestety liczba nowych ciągle wzrasta – mówią kuratorzy. Podnoszą, że brakuje im odpowiednich narzędzi do tego by dziecku w takiej sytuacji pomóc i zabezpieczyć go np. przed próbami utrudniania, czy nawet uniemożliwiania spotkań z drugim rodzicem. 

Nie spotka się z tatą … bo nie chce

Na problem alienacji rodzicielskiej prawnicy, obrońcy praw dziecka, w końcu sami kuratorzy sądowi zwracają uwagę od dawna. Był to też jeden z tematów niedawnej konferencji “Dziecko Pokrzywdzone Przestępstwem”, zorganizowanej przez Fundacje Dajemy Dzieciom Siłę i  Urząd Miasta Stołecznego Warszawa – Biuro Pomocy i Projektów Społecznych. 

Eksperci wskazują, że nie jest to problem tzw. patologicznych rodzin, ale coraz częściej tych lepiej lub bardzo dobrze sytuowanych.

A dzieci stają się narzędziem do odegrania się na byłym partnerze lub – bywa też – walki o wyższe alimenty. Problem najczęściej dotyczy kontaktów z ojcem.

– Ojcowie mają na swoim sumieniu uchylanie się od alimentów, matki – niestety – utrudnianie ojcom kontaktów z dzieckiem – zaznaczają.

Czytaj: Dzieckiem w byłego partnera – kontakty utrudniane z zemsty lub dla alimentów>>Król życia na mieście, bankrut w sądzie – polski dłużnik alimentacyjny>>

Lawinowo wzrasta liczba spraw o uregulowanie kontaktów w takich sytuacjach, gdzie te są one mocno ograniczone, a dzieci są izolowane od rodziców. Pełnomocnicy często w takim rozwiązaniu – kontaktach z udziałem kuratora – dostrzegają jedyną możliwości, by do spotkań doprowadzić – mówi radca prawny Aleksandra Ejsmont. 

W jej ocenie warto jednak rozważać inne możliwości – np. wnioskować do sądu by w postanowieniu dotyczącym zabezpieczenia kontaktów zawarł informacje, że utrudnianie ich będzie się wiązało z konieczności zapłaty grzywny.

– W jednej z takich spraw, dotyczącej izolowania dziecka przez ponad rok, zwróciliśmy się o to do sądu. Sąd zdecydował, że dalsze utrudniane będzie się wiązało z karą – nie w wysokości 100, 200 zł, ale 4 tys. zł za każdy kontakt. Wcześniej tata przychodził i tylko słyszał, że dziecko nie chce się z nim spotykać, po tym rozstrzygnięciu kontakty ruszyły – dodaje. 

See also:  Czy dziecko powinno spać w jednym łóżku razem z matką i jej partnerem?

Problem dostrzegają kuratorzy. – Przed 2010 r.

ta rola kuratora była sprowadzona do pewnego rodzaju zabezpieczenia, że dziecku nic się w czasie takiego spotkania nie zdarzy, szczególnie w sytuacjach gdy chodziło o kontakty z osobą, która miała na koncie przemoc domową.

To się zdecydowanie zmieniło. Teraz kurator traktowany jest jak gwarant tego, że do kontaktów w ogóle dojdzie – czyli doszło do odwrócenia jego roli – mówi. 

Kuratorzy dodają, że nie mając odpowiednich przepisów, często narażają się na skargi, bo próbują – np. rozmawiać ze stronami, zachęcać do tego by dziecku nie ograniczać kontaktów. 

Co postulowali kuratorzy? 

Zgodnie z kodeksem rodzinnym, jeśli wymaga tego dobro dziecka, sąd opiekuńczy może zezwolić na jego spotkanie z drugim rodzicem w obecności np. kuratora sądowego. 

Czytaj:Kuratorzy apelują o lepsze przepisy o kontaktach rodzica z dzieckiem>>Alimenty natychmiastowe – mniej niż 500 złotych na dziecko>>

Kuratorzy skarżą się jednak, że obecne regulacje nie dają im praktycznie żadnych uprawnień. Resortowi zaproponowali m.in.

by tego typu orzeczenie sądu precyzyjnie obejmowało termin takich kontaktów, czas ich trwania, krąg osób uprawnionych do udziału, jak również tych, których nie powinno być.

Postulowali też, by takie spotkania, z udziałem kuratora, orzekane były w określonym miejscu, na okres nie przekraczający sześciu miesięcy, przy zastrzeżeniu, że nie będą trwać dłużej niż cztery godziny i odbywać się w dni wolne od pracy i święta. 

Kurator – zgodnie z propozycją Krajowej Rady Kuratorów – miałby dbać przede wszystkim o dobro dziecka. Dlatego miałby możliwość przerwania kontaktu w przypadku wystąpienia okoliczności mogących temu zagrażać, zażądać pomocy policji – jeśli np.

taki kontakt będzie utrudniany przez drugą stronę i występować do sądu o zmiany zasad odbywania kontaktów, orzeczenia zakazu osobistej styczności i ograniczenie kontaktu do określonej formy porozumiewania się na odległość lub nawet orzeczenia zakazu kontaktowania się z dzieckiem.

Proponowali by zmiany wprowadzono wraz z ustawą o kuratorskiej służbie sądowej. Nie znalazło to odzwierciedlenia w projekcie – który utknął w pracach w resorcie sprawiedliwości.

Zapisano w nim natomiast możliwość składania przez kuratora sądowego wniosków w sprawach rodzinnych i opiekuńczych, bez nadawania im jednak charakteru procesowego. Chodzi m.in.

o wnioski dotyczące zmiany lub uchylenia orzeczenia w całości lub w części, umorzenia postępowania wykonawczego, czy wstrzymania wykonania czynności przez kuratora sądowego na czas określony.

 W tym także w sprawach, w których do spotkań rodzica z dzieckiem dochodzi w obecności kuratora. Zapisano również ograniczenie obecności kuratora sądowego podczas kontaktów rodzica z dzieckiem obszarowo tylko do właściwości miejscowej sądu rodzinnego.

MS nie zdecydowało się na wprowadzenie sankcji za utrudnianie kontaktów z dzieckiem w postaci grzywny albo kary ograniczenia wolności – taki zapis pojawił się początkowo w projekcie nowelizacji Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego (trwają nad nią prace w Sejmie), ostatecznie jednak resort wycofał się z niego poprzez autopoprawkę. 

Podstawą dobro dziecka

Eksperci podkreślają, że podstawą w takich sytuacjach powinno być dobro dziecka, które – jak przypominają – ma między innymi prawo do kontaktów z obojgiem rodziców.

Zgodnie wskazują, że długotrwałe spotkania przy udziale kuratora nie spełniają swojego zadania, nie służą budowaniu więzi dziecko – rodzic i są też niepotrzebnym obciążaniem kuratorów.

Część z nich w tej ocenie idzie jeszcze dalej podnosząc, że przy takich spotkaniach służących  nawiązywaniu, budowaniu relacji lepszy byłby psycholog niż kurator.

– Są organizacje, które zajmują się prawami dzieci, zatrudniają specjalistów. Tam mogłyby się odbywać takie kontakty dziecka z rodzicem pod okiem psychologa, który w razie konieczności pomagałby w ich nawiązaniu.

To – moim zdaniem – lepsze rozwiązanie niż dorzucanie kuratorom kolejnych, często trwających miesiącami czy latami, zadań – mówi Alicja Budzyńska, psycholog, biegła sądowa, ekspertka Fundacji Dajemy Dzieciom Siłę.

 

Udział kuratorów sądowych w spotkaniach rodzica z dzieckiem. RPO chce zmiany przepisów

  • Rodzice mają rozbieżne oczekiwania wobec kuratora sądowego, który uczestniczy w spotkaniach z dzieckiem – gdy sąd tak ograniczył kontakty 
  • Cześć podkreśla zbyt aktywną postawę kuratorów. Inni wskazują na ich bierność
  • Tymczasem według prawa kuratorzy są tylko biernymi uczestnikami spotkań. Nie mogą np. ich przerywać, gdy widzą niepokojące zachowania mogące zagrażać dziecku
  • Z drugiej strony muszą zakończyć spotkanie, gdy minie wyznaczony na nie czas – nawet wtedy, gdy może to być sprzeczne z dobrem dziecka

Wszystkie te problemy wynikają z faktu, że dziś przepisy tylko szczątkowo określają uprawnienia i obowiązki kuratorów obecnych – na mocy orzeczenia sądu – przy kontaktach rodzica z dzieckiem. Rzecznik Praw Obywatelskich zwrócił się do Ministra Sprawiedliwości o ich uzupełnienie i doprecyzowanie. Braki przepisów wyjątkowo drastycznie ukazała tragedia z listopada 2018 r. w warszawskiej sali zabaw, gdzie ojciec najprawdopodobniej otruł siebie i 4,5-letniego chłopca.

Wystąpienie RPO jest też pokłosiem zorganizowanego przez Rzecznika w czerwcu 2018 r. Kongresu Praw Rodzicielskich, gdzie kwestia ta była omawiana z udziałem m.in. samych kuratorów. Zwracano uwagę na brak regulacji prawnych dotyczących postępowania wykonawczego w tych sprawach.

Co mówi prawo?

Zgodnie z Kodeksem rodzinnym i opiekuńczym jeżeli wymaga tego dobro dziecka, sąd opiekuńczy ogranicza utrzymywanie kontaktów rodziców z dzieckiem. Sąd może np. nakazać spotykanie się rodzica z dzieckiem wyłącznie w obecności kuratora sądowego w wyznaczonym  miejscu i czasie. 

Rozporządzenie Ministra Sprawiedliwości z 12 czerwca 2003 r. w sprawie szczegółowego sposobu wykonywania uprawnień i obowiązków kuratorów sądowych stanowi tylko, że: 

  • kurator ma stawić się w określonym przez sąd miejscu i terminie spotkania rodzica z dzieckiem,
  • ma być obecny przez cały czas trwania kontaktu,
  • ma dbać, aby kontakt  ten nie trwał dłużej niż postanowił sąd,
  • z każdej obecności przy kontaktach kurator niezwłocznie składa sądowi pisemną notatkę.

– Tak ogólnikową regulację zagadnienia nalezy uznać za dalece niewystarczającą – ocenia Rzecznik. 

Braki w przepisach uwypukla duża liczba wpływających do Biura RPO skarg dotyczących pracy kuratorów sądowych. Wiele z nich odnosi się do przebiegu spotkania rodzica z dzieckiem. Z jednej strony skarżący wskazują nadmiernie – w ich ocenie – aktywną postawę kuratora.

W innych skargach podnoszona jest z kolei   bierność kuratorów – w których niektórzy rodzice chcieliby  upatrywać swoistego „rozjemcy” i „strażnika” dbającego o prawidłowy przebieg kontaktów z dzieckiem. W ocenie Rzecznika oczekiwania rodziców, że rola kuratora jest tu szczególna, wydają się zrozumiałe.

Kurator sądowy jest bowiem funkcjonariuszem publicznym.

Co należałoby uregulować?

Według obowiązujących przepisów nie wiadomo, jak rozwiązywać najbardziej prozaiczne dylematy:

  • czy np. kurator może skorzystać z toalety (stwarzając stan „nieobecności” w kontakcie),
  • czy musi iść z dzieckiem do toalety,
  • czy może jeść w trakcie spotkania,
  • czy jeżeli rodzi chce iść z dzieckiem na basen, to czy kurator ma wejść z nimi do szatni,
  • kto ma płacić za posiłki kuratora, bilety np. na basen czy koszty dojazdu.  

Często spotkania rodzica z dzieckiem ustalane są w soboty, niedziele czy święta i trwają do dziewięciu godzin. A kuratorzy nie mają wystarczająco dużo czasu, aby zapoznać się z aktami sprawy. Nie do końca wiedzą, z jakim konfliktem mają do czynienia i co uzasadniało ograniczenie przez sąd kontaktów rodzica z dzieckiem.

W ocenie kuratorów ciężar decyzji, które podejmują, może być bardzo duży. Kurator musi bowiem zadbać nie tylko o swoje bezpieczeństwo, ale i o bezpieczeństwo stron.

Problem dostrzegły środowiska prawnicze, Rzecznik Praw Dziecka, NIK

Problem był już wcześniej sygnalizowany przez praktyków. Porozumienie samorządów zawodowych i stowarzyszeń prawniczych w stanowisku z 20 kwietnia 2016 r.

wskazało, że kurator jest sprowadzony do roli biernego obserwatora, całkowicie pozbawionego możliwości realnego wpływu na przebieg kontaktu, czy jego przerwania w sytuacji zagrożenia dobra dziecka.

Postulowano rozszerzenie uprawnień i obowiązków kuratorów i zmian w określaniu ich kosztów.

Także poprzedni rzecznik praw dziecka Marek Michalak w wystąpieniu do Ministra Sprawiedliwości z 18 lutego 2016 r. zwracał uwagę na brak ustawowego uregulowania kontaktów dziecka z rodzicem w obecności kuratora. Podkreślał, że przepisy nie określają np., jak ma się on zachować wobec kategorycznej odmowy dziecka na kontakt z rodzicem.

Ministerstwo odpowiedziało mu , że kwestia statusu kuratora zostanie wzięta pod uwagę. Resort nie wyraził jednak aprobaty na możliwość przerwania kontaktu rodzica z dzieckiem jako zbyt głęboko wkraczającą w sferę praw i wolności obywateli. Według MS wystarczające dla rozwiązaniu sygnalizowanych problemów będą odpowiednie szkolenia.

Również Najwyższa Izby Kontroli w raporcie z 28 czerwca 2018 r. podkreśliła, że kuratorzy są sprowadzeni do roli statycznego obserwatora.

Oni sami wskazują, że sytuacje, w których podejmują rolę moderatorów kontaktu, rozmowy, zabawy, doradców rodzica względem zachowania wobec dziecka mogą być postrzegane jako wyjście poza zakres uprawnień i obowiązków.

Są też często postawieni przed sytuacją, gdy kontakt rodzica z dzieckiem przebiega tak pomyślnie, że przerywanie go z powodu upływu wyznaczonego przez sąd czasu wydaje się sprzeczne z dobrem dziecka. Kurator, co wynika z raportu, nie jest uprawniony do interwencji, gdy zauważy niepokojące go zachowania, które np. mogą zagrażać dziecku.

Biorąc pod uwagę wszystkie argumenty, Rzecznik widzi pilną i oczywistą potrzebę działań legislacyjnych aby doprecyzować i uzupełnić obecne regulacje.  Zastępca RPO Stanisław Trociuk zwrócił się w tej sprawie do ministra Zbigniewa Ziobry

IV.7021.28.2019

Leave a Reply

Your email address will not be published.