Poważna choroba jako powód obniżenia alimentów

Pandemia wirusa COVID-19 wpłynęła na zasobność naszych portfeli i płynność finansową. Sporo branż przestało w ogóle funkcjonować. Ciągle słyszy się o zwolnieniach, czy obniżeniach wysokości pensji.

Nagminne stało się też wysyłanie pracowników na urlopy bezpłatne. A proponowane przez ustawodawcę instrumenty, które miały ochronić miejsca pracy, a tym samym pensje pracowników, niejednokrotnie niewiele dały.

Z drugiej strony, zamknięte są żłobki, przedszkola i szkoły. Nie odbywają się też zajęcia dodatkowe, czy zabiegi rehabilitacyjne. Z trzeciej, mogła ulec zmianie także sytuacja materialna rodzica, który na co dzień wychowuje dziecko.

Z czwartej, nie możemy zapominać też o osobach, które utraciły źródło zarobkowania wskutek choroby, czy kwarantanny, której zostały poddane.

W rezultacie, koronawirus wywołał kolejny problem, a wraz z nim pytania – co z alimentami?

Czy epidemia jest wystarczającym powodem by przestać je płacić w dotychczasowej wysokości albo zaprzestać płacenia w ogóle? Czy pozwala na ich obniżenie?

Postaram się rozwiać Twoje wątpliwości.

Czy komornik może zmniejszyć alimenty?

To pytanie przewija się dosyć często, w związku z lawinową falą wniosków, jakie zaczęły wpływać do komorników. Tymczasem organ egzekucyjny, jakim jest komornik, nie ma jakiejkolwiek mocy sprawczej w tym względzie. Stanowisko to podzielił nawet Rzecznik Praw Obywatelskich:

komornicy nie są władni do rozstrzygania w zakresie wniosków o zmniejszenie raty alimentów czy zawieszenia ich egzekucji z powodu zmian gospodarczych, jakie już zachodzą w związku z epidemią koronawirusa.

Nie licz zatem, że komornik w jakikolwiek sposób rozwiąże Twój problem. Nie ma takiej siły sprawczej.

Czy można samemu przestać płacić alimenty?

Stanowczo należy odpowiedzieć NIE! I odradzam podejmowania jakichkolwiek pochopnych decyzji w tym zakresie.

Pomijam fakt, że może to doprowadzić do wszczęcia postępowania egzekucyjnego, jeśli jeszcze się ono nie toczy. A to wiąże się z dodatkowymi kosztami, jakie nalicza komornik.

Przede wszystkim jednak należy zwrócić uwagę, że zgodnie przepisami kodeksu karnego zaległość alimentacyjna powyżej kwoty przypadającej łącznie na 3 miesiące jest przestępstwem i w przypadku braku płatności może zostać wszczęte postępowanie karne. To także niepotrzebny stres i dalsze niepotrzebne wydatki.

Więcej przeczytasz tutaj: Co grozi za niepłacenie alimentów? Poznaj 3 przesłanki od ktorych zależy przestępstwo niealimentacji.

Przepisy prawa są też dosyć stanowcze, gdy chodzi o alimenty i sposoby, na podstawie których można domagać się zmiany ich wysokości.

Przeczytamy w nich, że: W razie zmiany stosunków można żądać zmiany orzeczenia lub umowy dotyczącej obowiązku alimentacyjnego (art. 138 kodeksu rodzinnego i opiekuńczego (k.r.o).

Co z tego wynika?

Po pierwsze, że tylko sąd może ocenić, czy faktycznie należy zmienić wysokość alimentów, które zostały ustalone w wyroku sądowym (ugodzie). Chyba, że alimenty zostały uzgodnione w umowie. Wówczas wystarczy zmiana jej treści przez osoby, które ją podpisały.

Po drugie, że można domagać się zmiany, gdy doszło do tzw. „zmiany stosunków”.

Czym jest zmiana stosunków?

Wyjaśnienie można znaleźć w postanowieniu Sądu Najwyższego z dnia 19.07.1974 r., II CO 9/74:

Przez pojęcie “stosunków” w tym wypadku należy rozumieć okoliczności istotne z punktu widzenia ustawowych przesłanek obowiązku alimentacyjnego i jego zakresu (np. art. 133 i 135 k.r.o.).

Zmiana zatem “stosunków” tak pojmowanych, bez potrzeby zajmowania się zagadnieniami szczególnymi, jest zmianą okoliczności, od których zależy istnienie i zakres obowiązku alimentacyjnego”.

Brzmi strasznie, prawda? Rozłóżmy to na czynniki pierwsze.

W dużym uproszczeniu.

Za każdym razem, gdy sąd rozpoznaje sprawę, w której ustalana jest wysokość alimentów bada przynajmniej 2 rzeczy: usprawiedliwione potrzeby dziecka (i zakres wydatków z tym związanych) oraz zarobkowe i majątkowe możliwości rodziców zobowiązanych do alimentacji. Przy czym, chodzi w tym wypadku o ich rzeczywiste możliwości w tym zakresie, a nie faktycznie uzyskiwane dochody. To ile ktoś będzie zobowiązany płacić zależy więc przede wszystkim od tych 2 kwestii.

W konsekwencji, zmiana stosunków, o której mowa, może leżeć zarówno po stronie rodziców, jak i samego dziecka. Może dotyczyć zarówno pogorszenia sytuacji materialnej osoby zobowiązanej do alimentów (rodzica), jak i polepszenia położenia dziecka.

Tytułem przykładu. Jeśli w czasie ustalania alimentów miałeś stałą pracę, którą obecnie straciłeś, to w określonych warunkach może być to uzasadniony powód by alimenty zmniejszyć.

Należy jednak pamiętać, że pogorszenie Twojej sytuacji materialnej musi wynikać z okoliczności obiektywnych i przez Ciebie niezawinionych. Nie każde zatem zwolnienie z pracy (czy zmiana wysokości zarobków) zostanie potraktowane przez sąd w ten sposób.

Sąd będzie wnikliwie analizował, jak epidemia wpłynęła na życie Twoje i Waszego dziecka. W szczególności, czy zmiana ta jest trwała i czy np. faktycznie nie miałeś szansy podreperować swojego budżetu w inny sposób.

Może też brać pod uwagę to, czy nie dysponujesz jakimś majątkiem, który mógłbyś spieniężyć by alimenty w dotychczasowej wysokości jednak płacić.

Jak obniżyć alimenty?

Poważna choroba jako powód obniżenia alimentów

Jeśli zostały one ustalone w wyroku sądowym, to rozwiązania są 2.

Pierwszym jest złożenie pozwu do sądu. Oczywiście, Twoje stanowisko musisz nie tylko należycie uzasadnić, ale i przedstawić dowody, które je potwierdzą – np. dokumenty, świadków.

Tu jednak napotykamy na kolejny problem. Aktualnie sądy ograniczyły swoją aktywność do rozpoznawania jedynie spraw pilnych. A sprawa o obniżenie alimentów do takich niestety nie należy. Światełkiem w tunelu jest jednak spodziewane w najbliższym czasie prowadzanie rozpraw na zasadzie tzw. videokonferencji, co mogłoby usprawnić pracę sądów.

Czy można już teraz przyspieszyć rozpoznanie sprawy o obniżenie alimentów?

Istnieje pewna furtka.Znajdziemy ją w przepisach specustawy nazywanej tzw. tarczą antykryzysową.

Zgodnie z jej art. 14a ust. 9:

Prezes właściwego sądu może zarządzić rozpoznanie każdej sprawy jako pilnej, jeżeli jej nierozpoznanie mogłoby spowodować niebezpieczeństwo dla życia lub zdrowia ludzi lub zwierząt, poważną szkodę dla interesu społecznego, albo ze względu na grożącą niepowetowaną szkodę materialną, a także gdy wymaga tego dobro wymiaru sprawiedliwości.

Wynika z niego, że można spróbować złożyć wniosek do prezesa sądu właściwego do rozpoznania sprawy o uznanie Twojej sprawy za pilną. Czy tak się stanie? Trudno powiedzieć. Wszystko zależy od konkretnych okoliczności, Twojej argumentacji i oczywiście dowodów jakie zaoferujesz.

Wniosek o zabezpieczenie roszczenia

Pozew do sądu warto próbować dodatkowo połączyć z wnioskiem o udzielenie zabezpieczenia Twojego roszczenia o obniżenie alimentów (na czas trwania postępowania).

Może on również dotyczyć zawieszenia postępowania egzekucyjnego, jeśli takie jest w toku. Istotna informacja jest taka, że wnioski takie mogą być przez sąd rozstrzygnięte na tzw.

posiedzeniu niejawnym, czyli bez konieczności pojawiania się stron w sądzie.

Po raz kolejny jednak, powodzenie w tym zakresie zależy od tego, jak uargumentuje się sądowi swoją sytuację. Tutaj każdy szczegół może okazać się istotny.

Należy dokładnie ją opisać, pokazać sądowi na czym polega zmiana w zakresie możliwości zarobkowych i majątkowych i z czego ona wynika.

Dlatego bardzo ważne jest umiejętne uzasadnienie takiego wniosku oraz zaprezentowanie odpowiednich dowodów potwierdzających Twoje stanowisko w sprawie.

Czy epidemia koronawirusa jest podstawą do obniżenia alimentów?

Poważna choroba jako powód obniżenia alimentów

Niestety to zależy. Każda sytuacja jest inna i każdy przypadek będzie odrębnie analizowany.

Jedno jest pewne, sąd będzie brał pod uwagę całokształt okoliczności, w tym potrzeby dziecka, a te z racji wprowadzony obostrzeń mogły także ulec zmianie.

Przecież dziecko nie uczęszcza teraz do żłobka, czy przedszkola, nie uczestniczy też raczej w zajęciach dodatkowych, wycieczkach, czy terapiach, które potrafią stanowić zasadniczą część kosztów jego utrzymania. Niemniej koszty związane np.

w wyżywieniem, czy rachunkami za czynsz, czy media jeśli nie zmalały, to w aktualnych okolicznościach mogły nawet wzrosnąć.

Weź także pod uwagę położenie rodzica, u którego dziecko na co dzień przebywa. Jego zarobki także mogły ulec znacznemu uszczupleniu.

Dlatego należy w sposób odpowiedzialny przeanalizować sytuację swoją oraz swojego dziecka, zanim zdecydujesz się skierować kroki do sądu.

Pamiętaj, że obowiązek alimentacyjny jest jednym z fundamentalnych obowiązków rodzica względem dziecka, które nie potrafi się samodzielnie utrzymać. I jego podstawowe potrzeby muszą zostać zaspokojone przez rodziców niezależnie od np. kryzysu, nawet kosztem Twoich potrzeb, czy zobowiązań.

Co innego jednak alimenty wyższe od tzw. zwyczajowo przyjętych, które mają w zamyśle prowadzić do zrównania stopy życiowej dziecka z rodzicem, któremu mówiąc kolokwialnie się powodzi.

Szczególnie, gdy branża z którą jesteś związany zawodowo najbardziej ucierpiała z powodu pandemii i w najbliższej perspektywie czasowej szanse na istotną poprawę są znikome (np. turystyka).

Powinno to znaleźć przełożenie na wysokość alimentów, przy uwzględnieniu też rzeczywistych wydatków na dziecko, których struktura – jak wspomniałam powyżej – również mogła się zmienić. Ostateczna decyzja sądu będzie jednak zawsze podejmowana przez pryzmat dobra dziecka – czy ono w takim wypadku nie ucierpi.

Nie ma też możliwości np. czasowego zawieszenia tego obowiązku.

Można się natomiast starać przynajmniej o jego ograniczenie przez czas pandemii i zaistniałych obiektywnie trudności. Także poprzez wniosek o udzielenie zabezpieczenia.

Jeśli nie zrobisz jednak nic, to Twoja sytuacja będzie wciąż się pogarszać, a dług alimentacyjny rosnąć. Nikt potem nie będzie chciał słuchać Twoich wyjaśnień, a już z pewnością nie będą one interesować komornika, jeśli zapuka do Twoich drzwi.

Sytuacja jest wielowymiarowa. I wymaga rozwagi. Przed podjęciem ostatecznej decyzji, warto ją więc skonsultować z doświadczonym prawnikiem, który będzie w stanie realnie ocenić szanse.

A przede wszystkim w sposób należyty zabezpieczyć Twoje interesy. W toku takiego postępowania to Ty musisz wykazać, że nastąpiła zmiana, która uniemożliwia realizację obowiązku alimentacyjnego na dotychczasowym poziomie. Sąd tego za Ciebie nie zrobi.

Koronawirus nie powoduje żadnego automatyzmu w tym zakresie.

A jeśli nie uda Ci się udowodnić swoich racji przed sądem?

Ten może obciążyć Cię dodatkowymi kosztami. Może Cię też zobowiązać do pokrycia wynagrodzenia pełnomocnika strony przeciwnej, jeśli ta będzie korzystała z jego pomocy. Co w ogólnym rozrachunku może spowodować, że zamiast obniżenia alimentów będziesz musiał wysupłać dodatkową kwotę na pokrycie i tych wydatków.

Zamiast sądu możesz też skorzystać z mediacji.

Poważna choroba jako powód obniżenia alimentów

To zdecydowanie szybsze i tańsze rozwiązanie. Idealne w obecnych czasach. Mediator jest osobą bezstronną, która w równym stopniu dba o interesy uczestników mediacji.

Przy jego wsparciu, nawet mocno skonfliktowane strony mają szanse na wypracowanie porozumienia w kwestiach alimentacyjnych. Bez konieczności pisania pozwu do sądu, przedstawiania stosu dokumentów i przesłuchiwania świadków.

I może zostać przeprowadzona w sposób zdalny, a więc telefonicznie, czy też za pośrednictwem np. Skype’a.

Ugoda zawarta przed mediatorem, po jej zatwierdzeniu przez sąd ma moc ugody sądowej. Sąd sprawdza w ten sposób, czy porozumienie podpisane przez rodziców nie będzie sprzeczne z dobrem dziecka.

See also:  Podział majątku w przypadku separacji

Odbywa się to na posiedzeniu niejawnym, zatem także w czasie epidemii, mimo ograniczenia pracy sądów. Zatwierdzoną ugodę można otrzymać nawet w ciągu 2-3 tygodni od złożenia wniosku. Różnica jest zatem zasadnicza.

A czas w przypadku narastania zadłużenia alimentacyjnego ma niebagatelne znaczenie. Więcej na temat mediacji możesz przeczytać też tutaj.

Jeśli masz pytania, potrzebujesz pomocy lub indywidualnej konsultacji skontaktuj się ze mną.

***

Jeśli spodobał Ci się ten artykuł lub uważasz go za wartościowy, to będzie mi bardzo miło, jeśli podzielisz się nim z innymi. Daj mi znać w rozwiązaniu jakich problemów mogę Ci jeszcze pomóc.

Portal Orzeczeń
Sądu Rejonowego w Głogowie

  • Dnia 1 marca 2017 r.
  • Sąd Rejonowy w Głogowie III Wydział Rodzinny i Nieletnich
  • w składzie następującym
  • Przewodniczący SSR Katarzyna Dąbrówny
  • Ławnicy
  • Protokolant sekr. sądowy Joanna Tarnowska

po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 1 marca 2017 r. w G.

sprawy z powództwa A. W. (1)

przeciwko A. W. (2)

o obniżenie alimentów

powództwo oddala.

Sygn. akt. III RC 259/16

Powód A. W. (1) wniósł o obniżenie alimentów zasądzonych na rzecz pozwanej A. W. (2) z kwoty 1.500,00 zł miesięcznie do kwoty 500,00 zł miesięcznie począwszy od dnia wytoczenia powództwa oraz o zasądzenie od pozwanej na jego rzecz kosztów postępowania, w tym kosztów z tytułu zastępstwa procesowego.

W uzasadnieniu pozwu podniósł, iż małżeństwo stron zostało rozwiązane przez rozwód z winy powoda mocą wyroku Sądu Okręgowego w Legnicy I Wydziału Cywilnego z dnia 23 czerwca 2014 r. w sprawie o sygn. akt I RC 747/13. Rozwiązując małżeństwo stron Sąd zobowiązał jednocześnie A. W. (1) do łożenia na rzecz pozwanej kwoty 1.500,00 zł z tytułu alimentów.

Wg wiedzy posiadanej przez powoda, aktualna sytuacja materialna i rodzinna pozwanej uległa zmianie na korzyść albowiem obecnie pozostaje ona we wspólnym gospodarstwie domowym z córką, która partycypuje w kosztach utrzymania mieszkania oraz samej pozwanej. Powód zarzucił też, iż A. W.

(2) nie podejmuje zatrudnienia pomimo braku przeciwwskazań do podjęcia pracy.

A. W. (1) podniósł, że od chwili orzeczenia rozwodu znacznemu pogorszeniu uległa jego sytuacja zdrowotna, a co za tym idzie także materialna.

Od wielu lat jest bowiem poważnie ograniczony w jakiejkolwiek aktywności zawodowej ze względu na cykliczne orzekanie względem niego częściowej lub całkowitej niezdolności do pracy. Wskazał, iż w czerwcu 2012 r.

doznał w wypadku komunikacyjnym wielonarządowych i wielomiejscowych obrażeń w tym stłuczenia płuc, skutkującego ostrą niewydolnością oddechową, urazu głowy i obrzęku mózgu, ostrej niewydolności nerek, licznych złamań.

Nadto zachorował na raka lewej nerki, co skutkowało jej usunięciem oraz pozostawaniem pod stałą opieką onkologiczną. Aktualnie pozostaje na rencie i otrzymuje z tego tytułu od dnia 1 maja 2015 r. kwotę 337,57 zł po potrąceniach komorniczych tytułem alimentów na rzecz pozwanej.

A. W. (1) zarzucił wreszcie, że z uwagi na problemy zdrowotne znacznie wzrosły koszty jego utrzymania. Żyje w zasadzie w niedostatku, a zły stan jego zdrowia i niepewne rokowania, ze względu na przebytą chorobę nowotworową, nie dają mu realnych szans na poprawę sytuacji zawodowej.

Wskazał też, iż od wielu lat pozostaje w całkowitej bierności zarobkowej z tego też względu nie ma obecnie możliwości aby uiszczać świadczenia na rzecz byłej żony na dotychczasowym poziomie.

Podniósł także, iż wobec braku środków materialnych jego zadłużenie komornicze z tytułu alimentów sięgało w roku 2015 – 35.000,00 zł.

W odpowiedzi na pozew z dnia 16.05.2016 r. (vide: k. 58-64 akt) pozwana A. W. (2) wniosła o oddalenie powództwa w całości oraz zasądzenie na jej rzecz od powoda kosztów procesu wg norm przepisanych.

W uzasadnieniu swojego stanowiska podniosła, iż powód uchyla się od obowiązku alimentacyjnego wobec niej, co skutkowało wszczęciem postępowania egzekucyjnego prowadzonego przez Komornika Sądowego przy Sądzie Rejonowym dla Wrocławia – Fabrycznej we Wrocławiu M. J. pod sygn.

akt Kmp 27/13, jak również egzekucją należności w Niemczech za pośrednictwem Sądu Okręgowego Legnicy VII Wydziału Wizytacyjnego. Zarzuciła, że przez okres 27 lat małżeństwa, w drodze wspólnej decyzji stron, zajmowała się prowadzeniem domu i wychowywaniem dzieci – E. W., aktualnie w wieku 27 lat oraz K. W. w wieku 2 lat.

Aktualnie dzieci stron pracują zarobkowo i w dalszym ciągu zamieszkają z pozwaną, z którą prowadzą wspólne gospodarstwo domowe. Podstawowe opłaty za media wynoszą 800,00 zł miesięcznie. Podatek roczny od nieruchomości wynosi 449,00 zł. Ponadto A. W. (2) podlega Rolniczemu (…) z uwagi na, co opłaca na rzecz KRUS kwartalną składkę w wysokości 390,00 zł.

Pozwana zarzuciła, iż utrzymuje się alimentów od powoda oraz zasiłku pielęgnacyjnego w wysokości 520,00 zł miesięcznie przyznanego jej z MOPS z uwagi na sprawowaną opiekę nad niepełnosprawną 84-letnią matką, utrzymującą się ze świadczenia emerytalnego w kwocie 988,71 zł miesięcznie.

Z uwagi na sprawowaną opiekę nie ma możliwości podjęcia pracy zarobkowej zwłaszcza, że jest jedyną osobą z rodziny, która jest w stanie taką opiekę sprawować (jej trzej bracia nie żyją, natomiast jeden z żyjących braci jest osobą bezdomną i prowadzi włóczęgowski tryb życia, zaś drugi mieszka w innym mieście i pracuje).

Pozwana zarzuciła również, iż w ostatnich latach małżeństwa strony żyły na bardzo wysokim poziomie, gdyż powód pracując w Niemczech zarabiał około 20.000,00 zł miesięcznie. Wg wiedzy pozwanej A. W. (1) w dalszym ciągu osiąga dochody z prowadzonej w Niemczech działalności gospodarczej, polegającej na zatrudnieniu pracowników i zlecaniu im prac budowlanych.

Wskazała też, iż stan zdrowia na który powołuje się powód nie uległ pogorszeniu w porównaniu z okresem z czasu trwania procesu rozwodowego i w większości powołuje się on na te same problemy zdrowotne i dolegliwości, które wystąpiły u niego w dacie ostatniego rozstrzygnięcia w przedmiocie alimentów na jej rzecz.

Zarzuciła wreszcie, iż także posiada problemy zdrowotne – ma stwierdzone torbiele w piersiach z uwagi na co pozostaje pod kontrolą onkologiczną oraz ma problemy emocjonalne sięgające okresu kiedy pozostawała z powodem w związku z małżeńskim a wynikające z jego ówczesnego zachowania.

Sąd ustalił następujący stan faktyczny

Wyrokiem z dnia 23 czerwca 2014 r. Sąd Okręgowy w Legnicy, rozwiązując małżeństwo stron przez rozwód z winy powoda w sprawie o sygn. akt I RC 747/13, zasądził jednocześnie od niego na rzecz pozwanej A. W. (2) alimenty w kwocie po 1.500,00 zł miesięcznie.

dowód: – wyrok Sądu Okręgowego w Legnicy z dnia 23.06.2014 r. – k 13 akt.

W czasie toczącego się postępowania o rozwód powód A. W. (1) miał 49 lat, posiadał wykształcenie podstawowe, zawód – kierowcy. Do września 2013 r.

prowadził działalność gospodarczą na terenie Niemiec w branży budowlanej. Działalność tą zlikwidował z uwagi na małą ilość zleceń.

Powód w roku 2014 powrócił do Polski i zamieszkał ze swoim ojcem, utrzymywał się z renty w wysokości 1.000,00 zł miesięcznie.

W roku 2001 powód zachorował na raka nerki, od tego czasu nie nastąpiła wznowa choroby. Orzeczeniem Lekarza Orzecznika ZUS z dnia 03 kwietnia 2014 r. A. W. (1) został uznany za całkowicie niezdolnego do pracy do dnia 30.04.2015 r.

dowód:

Poważna choroba jako powód obniżenia alimentów

Sąd odrzucił mój pozew o zniesienie lub zmniejszenie alimentów na byłą żonę ze względu na pogorszenie się mojego zdrowia; musiałem też zapłacić koszty sądowe. Rozwód był z mojej winy. Była małżonka wykazuje, że choruje i nie może pracować. Ja natomiast po złożeniu pozwu miałem zawał i lekarz wydał mi zaświadczenie, że nie mogę pracować jak dotychczas.

Nie rozumiem, dlaczego sąd jest taki stronniczy, po podziale majątku była małżonka otrzymała kwotę około 180 tys. zł i 30 ha ziemi, ale nadal twierdzi, że nie starcza jej na życie. Tymczasem ja użyczyłem ziemię synowi do czasu wyzdrowienia. Dzieci mieszkają ze mną, rodzice również są pod moją opieką.

Czy jest szansa na zmianę wyroku w sądzie apelacyjnym?

Jak wynika z opisu, sąd nie uwzględnił pogorszenia się Pańskiego stanu zdrowia, jak też nie wziął pod uwagę, że po rozwodzie żona otrzymała od Pana 180 tys. zł oraz 30 ha ziemi. Mniemam, że alimenty na małżonkę zostały zasądzone na podstawie art. 60 § 2 K.r.o.

Zgodnie z tym przepisem – jeżeli jeden z małżonków został uznany za wyłącznie winnego rozkładu pożycia, a rozwód pociąga za sobą istotne pogorszenie sytuacji materialnej małżonka niewinnego, sąd na żądanie małżonka niewinnego może orzec, że małżonek wyłącznie winny obowiązany jest przyczyniać się w odpowiednim zakresie do zaspokajania usprawiedliwionych potrzeb małżonka niewinnego, chociażby ten nie znajdował się w niedostatku.

Czy była żona powinna otrzymywać alimenty na siebie?

W tym miejscu wyraźnie podkreślić należy, iż zasadnym jest ustalenie, czy w opisywanym przypadku istnieje w ogóle przesłanka do zasądzenia alimentów. Ustawodawca wskazuje bowiem na „istotne pogorszenie sytuacji materialnej małżonka niewinnego”. Ocena takiego stanu rzeczy winna być dokonywana w porównaniu z majątkiem, który Pan posiada.

Innymi słowy, czy Pana majątek, którym Pan dysponuje, jest znacznie większy od majątku, którym dysponuje była małżonka. Koniecznym jest także ustalenie, czy od czasu rozwodu Pan swoim działaniem pomnożył majątek, czy też nie. Jak wskazuje Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 15 lipca 1999 r., sygn. akt I CKN 356/99 „dla uwzględnienia na podstawie art. 60 § 2 K.r.o.

powództwa niezbędnym jest, by to właśnie rozwód pociągał za sobą istotne pogorszenie sytuacji materialnej małżonka niewinnego. Ujawnienie się zatem wskazanych w tym przepisie skutków nawet po wielu latach od orzeczenia rozwodu może uzasadniać uwzględnienie powództwa na podstawie art. 60 § 2 k.r.o.

ale tylko wówczas, jeśli zostanie ustalone, że wspomniane skutki są następstwem rozwodu, a nie zostały spowodowane innymi przyczynami”.

Alimenty dla małżonka niewinnego rozkładu małżeństwa

Na Pana niekorzyść przemawia pogląd wyrażony przez Trybunał Konstytucyjny w wyroku z dnia 25 października 2012 r., sygn. akt SK 27/12, zgodnie z którym „zawierając małżeństwo, kobieta i mężczyzna dobrowolnie przyjmują na siebie zobowiązanie do zaspokajania potrzeb rodziny (por. art. 27 k.r.o.

), które nie tylko nie jest ograniczone w czasie, ale w założeniu (w prawidłowo funkcjonującym małżeństwie) ma trwać do końca ich życia (rozwód i separacja stanowią wyjątki nieprzekreślające tej reguły, wprowadzone ze względu na zasady współżycia społecznego – por. wyrok o sygn. SK 57/04).

Jeżeli istnieją dysproporcje między możliwościami zarobkowymi i majątkowymi małżonków, oboje powinni – co do zasady – żyć na równej stopie życiowej, licząc się z tym, że może ona być wyższa lub niższa niż przed zawarciem małżeństwa (a więc że zawarte małżeństwo będzie stanowiło źródło ingerencji w indywidualne prawa majątkowe każdego z nich). W wypadku uregulowanym w art. 60 § 2 K.r.

See also:  Egzekucja należności za zaległe alimenty

o. taka relacja między małżonkami zostaje przedwcześnie skrócona i to jednostronną decyzją małżonka wyłącznie winnego rozkładu pożycia.

Rezygnując z podtrzymywania małżeństwa, małżonek ten przesądza nie tylko o swojej sytuacji majątkowej, ale także o sytuacji majątkowej niewinnego małżonka, który miał prawo oczekiwać, że małżeństwo będzie trwałe, a uzyskana dzięki niemu sytuacja majątkowa względnie stabilna. W tym kontekście dożywotnie alimenty stanowią pewien substytut złamanej przez małżonka winnego obietnicy dożywotniego wspólnego pożycia i wzajemnej pomocy.”

Jak podkreśla się w literaturze przedmiotu „umieszczenie w przepisie art. 60 § 2 k.r.o.

kryterium »usprawiedliwionych potrzeb« uprawnionego oraz miernika »odpowiedniego zakresu« świadczeń nie pozwala na stosowanie tego przepisu jako podstawy do świadczeń strony winnej, lecz znajdującej się w znacznie gorszym położeniu na rzecz lepiej sytuowanego niewinnego małżonka.

Takie uregulowanie wynika z braku elementów odszkodowawczych w szerszej postaci omawianego obowiązku, mającego wyłącznie alimentacyjny charakter. Jak wskazał Sąd Najwyższy w wytycznych SN z dnia 16 grudnia 1987 r.

, uprawniony ma prawo do »bardziej dostatniego« poziomu życia, jednak nie na równej stopie życiowej z zobowiązanym. Podzielając ten pogląd zauważyć należy, że pojęcie »usprawiedliwionych potrzeb« ma niewątpliwie szerszy zakres w przepisie art. 60 § 2 K.r.o. w porównaniu z jego zakresem w przepisie art. 60 § 1 K.r.o.”1

Zobacz również: Alimenty z emerytury

Czy sąd drugiej instancji może obniżyć alimenty na byłą żonę ze względu na pogorszenie się stanu zdrowia zobowiązanego?

Nie znając treści Pana pozwu, odpowiedzi na pozew, a także uzasadnienia wyroku niezwykle trudno jest wskazać na szanse podważenia wyroku sądu I instancji. Nie ulega jednak wątpliwości, iż mając na uwadze stan Pana zdrowia, sąd powinien ustalić, czy obecny stan daje Panu analogiczne co przed zawałem możliwości zarobkowe.

Czy w tej sytuacji stan Pana zdrowia ogranicza Pana zdolność do pracy, a co za tym idzie, do podnoszenia swojego majątku. Nawet jeżeli nie jest Pan w stanie rozwijać swojego gospodarstwa, należy zadać sobie pytanie, czy Pana możliwości majątkowe i zarobkowe są analogiczne jak przed zawałem. Wskazuje Pan, iż ziemia została użyczona synowi.

Należy sobie zatem zadać pytani,e na jakich zasadach, tj. czy syn zachowuje dla siebie dochód uzyskiwany z gospodarstwa, czy też przekazuje go Panu. Jeżeli syn otrzymuje dochód, winien Pan na to wskazać w pozwie i wnosić o przeprowadzenie dowodu z zeznań świadków. Być może sąd nie uwzględnił Pana żądania z uwagi na brak dowodów na podnoszone przez Pana okoliczności.

Powyższe stanowi jednak tylko mój domysł. Zgodnie z art. 6 K.c. ciężar udowodnienia faktu spoczywa na osobie, która z faktu tego wywodzi skutki prawne. Innymi słowy zachodzi pytanie, czy w sposób należyty udowodnił Pan zmianę swojego stanu majątkowego i zarobkowego. Jeżeli tak, w mojej ocenie sąd II instancji może „pokusić” się o zmianę wyroku sądu I instancji.

Zasadnym jest bowiem podnoszenie, iż była małżonka w sposób nienależyty wykorzystuje swoje możliwości zarobkowe. Wskazuje Pan, iż leczy się na kręgosłup. Należy jednak zadać pytanie, czy z uwagi na powyższy uraz była małżonka jest uznana za niezdolną do pracy, a jeżeli tak, to czy stale, czy czasowo.

Uraz kręgosłupa sam w sobie nie czyni bowiem podstawy do zwolnienia z obowiązku świadczenia pracy. Stosownie do orzecznictwa każda dorosła osoba powinna w pierwszej kolejności wykorzystać własne możliwości zarobkowe, by następnie żądać alimentów od byłego małżonka.

1. Tomasz Sokołowski, Komentarz do art. 60 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego, 2013.06.30

Jeśli masz podobny problem prawny, zadaj pytanie naszemu prawnikowi (przygotowujemy też pisma) w formularzu poniżej  ▼▼▼

Obniżenie alimentów – przesłanki, pozew, opłaty

Podstawą prawną do obniżenia alimentów jest art. 138 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego (dalej KRO). Przepis ten stanowi, że w razie zmiany stosunków można żądać zmiany orzeczenia lub umowy dotyczącej obowiązku alimentacyjnego.

Przez pojęcie „stosunków” należy rozumieć okoliczności istotne z punktu widzenia ustawowych przesłanek obowiązku alimentacyjnego i jego zakresu, czyli zmianę w zakresie potrzeb uprawnionego (najczęściej dziecka) do świadczeń alimentacyjnych oraz możliwości zarobkowych i majątkowych stron (najczęściej rodziców). W skład tych ostatnich wchodzą nie tylko zarobki i dochody rzeczywiście uzyskiwane, lecz także zarobki i dochody, które rodzic może i powinien uzyskiwać przy dołożeniu należytej staranności i przestrzeganiu zasad prawidłowej gospodarki, stosownie do swoich sił umysłowych i fizycznych. Przyjmuje się bowiem, że możliwości zarobkowe zobowiązanego (rodzica) nie mogą być utożsamiane jedynie z faktycznie osiąganymi zarobkami. W uzasadnionych przypadkach obejmują one także zarobki, które zobowiązany (rodzic) jest w stanie uzyskać, lecz ich nie osiąga z przyczyn, które nie zasługują na usprawiedliwienie (zob. uchwałę Sądu Najwyższego z 16 grudnia 1987 r., sygn. III CZP 91/86).

Co oznacza „zmiana orzeczenia”?

Zmiana orzeczenia może polegać na: uchyleniu obowiązku alimentacyjnego, jego podwyższeniu lub obniżeniu.

Uchylenie obowiązku alimentacyjnego następuje wówczas, gdy uprawniony (dziecko) uzyskał zdolność do samodzielnego utrzymania się, np. w wyniku podjęcia zatrudnienia.

Ważne!
Trzeba przy tym pamiętać, że obowiązek alimentacyjny nie wygasa automatycznie w razie uzyskania przez dziecko pełnoletności. Z chwilą uzyskania przez uprawnionego pełnoletności alimenty należy świadczyć do jego rąk.

O podwyższeniu alimentów mowa jest np. w sytuacji zwiększenia się potrzeb uprawnionego dziecka lub możliwości zarobkowo-majątkowych zobowiązanego rodzica.

Jeśli chodzi o obniżenie alimentów, to następuje ono np. w sytuacji zmniejszenia się potrzeb dziecka lub możliwości zarobkowo-majątkowych rodzica.

Co istotne, zmiana musi wystąpić po wydaniu wyroku, w którym orzeczono o alimentach lub po zawarciu ugody dotyczącej alimentów. Chodzi o to, aby zmiana stosunków nie nastąpiła wcześniej niż po uprawomocnieniu się wyroku zasądzającego alimenty (zob.

wyrok Sądu Najwyższego z 25 maja 1999 r., sygn. I CKN 274/99). Zmiana ta powinna być istotna i trwała.

Tymczasowa przerwa w zatrudnieniu rodzica, krótka choroba, chwilowe zaprzestanie uczęszczania przez dziecko na zajęcia dodatkowe nie uzasadniają obniżenia alimentów.

Podstawy faktyczne obniżenia alimentów

  • Przyczyną obniżenia alimentów może być w szczególności:
  • – uzyskanie przez dziecko majątku (np. w drodze darowizny lub spadku);
  • – otrzymanie przez uprawnionego (dziecko) stypendium lub podjęcie przez niego zatrudnienia (nie tylko na podstawie umowy o pracę);
  • – obniżenie się kosztów związanych z utrzymaniem dziecka (np. z uwagi na zaprzestanie korzystania z zajęć dodatkowych, rezygnację z pomocy opiekunki, zakończenie leczenia, rehabilitacji, terapii);
  • – zawarcie przez dziecko związku małżeńskiego;

W wyroku z 10 listopada 1998 r., sygn.

III CKN 565/98, Sąd Najwyższy przyjął, że zawarcie przez córkę związku małżeńskiego, powodujące wyprzedzenie obowiązku alimentacyjnego jej ojca przez obowiązek alimentacyjny jej męża, stanowi zmianę stosunków uzasadniającą skuteczność powództwa z art. 138 KRO.

– urodzenie się kolejnego dziecka rodzica zobowiązanego do alimentacji;

Sam fakt urodzenia się kolejnego dziecka nie pociąga za sobą automatycznie ustania obowiązku alimentacyjnego w stosunku do pozostałych dzieci. Może on ewentualnie wpłynąć na rozmiar istniejącego obowiązku (wysokość rat alimentacyjnych). Tak wyrok Sądu Najwyższego z 14 maja 2002 r., sygn. V CKN 1032/00.

  1. – wzrost wkładu rodzica w osobiste starania o utrzymanie i wychowanie dziecka (np. w wyniku częstszych kontaktów z małoletnim);
  2. – długotrwałe leczenie zobowiązanego spowodowane wypadkiem lub chorobą (w tym konieczność ponoszenia przez niego kosztów leczenia/rehabilitacji);
  3. – utrata źródeł dochodu (lub ich zmniejszenie) przez rodzica zobowiązanego do uiszczania alimentów (w tym przejście na emeryturę).

Przyjmuje się również, że istnienie ważnego powodu do zmiany zatrudnienia na mniej zyskowne, powodujące zmniejszenie się zarobków zobowiązanego do alimentacji, może stanowić podstawę do żądania obniżenia alimentów na podstawie art. 138 KRO (zob. wyrok Sądu Najwyższego z 12 marca 1973 r., sygn. III CRN 6/73).

Domaganie się obniżenia alimentów nie wymaga równoczesnego wystąpienia zmiany w zakresie usprawiedliwionych potrzeb uprawnionego oraz możliwości zobowiązanego. Wystarczy, że zmiana nastąpiła w jednym z tych obszarów.

Nie mniej jednak nie każda zmiana uzasadnia obniżenie alimentów. Sąd ocenia bowiem okoliczności konkretnego przypadku.

Należy również pamiętać, że jeżeli w ciągu ostatnich trzech lat przed sądowym dochodzeniem świadczeń alimentacyjnych osoba, która była już do tych świadczeń zobowiązana, bez ważnego powodu zrzekła się prawa majątkowego lub w inny sposób dopuściła do jego utraty albo jeżeli zrzekła się zatrudnienia lub zmieniła je na mniej zyskowne, nie uwzględnia się wynikłej stąd zmiany przy ustalaniu zakresu świadczeń alimentacyjnych (art. 136 KRO). Oznacza to, że:

masz szansę na obniżenie alimentów, jeśli zostałeś/zostałaś zwolniony/a z dobrze płatnej pracy (np.

spowodowanej redukcją etatów, likwidacją pracodawcy) i nie jesteś w stanie zdobyć zatrudnienia zapewniającego porównywalne dochody.

Jeśli jednak zostałeś/zostałaś zwolniony/a dyscyplinarnie z przyczyn zależnych od Ciebie, sąd może oddalić powództwo o obniżenie alimentów.

COVID-19 a obniżenie alimentów

Wobec tego, że zakres świadczeń alimentacyjnych zależy od usprawiedliwionych potrzeb uprawnionego oraz od zarobkowych i majątkowych możliwości zobowiązanego (art. 135 KRO), utrata pracy spowodowana pandemią Covid-19 może być jedną z podstaw do obniżenia alimentów dla małoletniego.

Rozpoznając pozew o obniżenie alimentów, sąd musi jednak wziąć pod uwagę, czy w tym samym okresie nie wzrosły koszty utrzymania małoletniego, np. w związku z powszechnym wzrostem cen produktów żywnościowych. Ponadto sąd musi ocenić, czy pewne koszty utrzymania dziecka nie uległy obniżeniu. Może to dotyczyć np.

kosztów zajęć dodatkowych, które w czasie pandemii Covid-19 często się nie odbywają, kosztów rozrywek (wyjść do kina, na basen) lub kosztów obiadów w placówkach edukacyjnych.

W istocie zatem, od oceny przypadku zależeć będzie, czy sąd obniży kwotę należnych małoletniemu alimentów, czy też powództwo o obniżenie alimentów oddali.

Należy także pamiętać, że potrzeby dziecka uprawnionego do alimentów wzrastają z wiekiem, dlatego nie zawsze przedstawienie wyżej wskazanych podstaw do obniżenia alimentów spowoduje uwzględnienie powództwa. Sąd może przyjąć, że możliwości majątkowo-zarobkowe zobowiązanego się zmniejszyły, ale jednocześnie wzrosły potrzeby uprawnionego, a w efekcie pozostawić alimenty na dotychczasowym poziomie.

Obniżenie wysokości alimentów nie może też prowadzić do sytuacji, w której osoba uprawniona do ich otrzymania nie będzie miała zaspokojonych usprawiedliwionych potrzeb. W konsekwencji na uwzględnienie powództwa nie powinny liczyć osoby, które są zobowiązane do łożenia alimentów nieprzekraczających kilkuset złotych.

Ponadto trzeba pamiętać, że pandemia Covid-19 nie powoduje automatycznego obniżenia wysokości należnych dziecku alimentów.

Co powinien zawierać pozew o obniżenie alimentów?

W pozwie o obniżenie alimentów, poza spełnieniem wymogów pisma procesowego (zob. art. 126 i art. 187 Kodeksu postępowania cywilnego, dalej KPC), należy dokładnie opisać sytuację majątkowo-zarobkową, w tym na czym konkretnie polega obniżenie możliwości zobowiązanego do realizacji świadczeń alimentacyjnych lub poprawa sytuacji uprawnionego.

See also:  Żądanie zwrotu połowy wartości mieszkania po rozwodzie

Do pozwu warto dołączyć dokumenty, które potwierdzają np. fakt utraty pracy, utraty płynności finansowej, zawieszenia działalności gospodarczej, czy obniżenia zarobków.

Ciężar udowodnienia faktu spoczywa na osobie, która z faktu tego wywodzi skutki prawne (art. 6 Kodeksu cywilnego). Strony są obowiązane wskazywać dowody dla stwierdzenia faktów, z których wywodzą skutki prawne (art. 232 KPC).

Trzeba pamiętać, że kryzys gospodarczy dotyka każdego w różnym stopniu, a od wykazania tego stopnia zależy to, czy pozew o obniżenie alimentów zostanie uwzględniony.

W celu zmiany wysokości świadczeń alimentacyjnych należy porównać stan istniejący w chwili orzekania o obowiązku alimentacyjnym ze stanem istniejącym w chwili orzekania o obniżeniu alimentów.

Pozew wraz z odpisem dla strony przeciwnej wnosi się do sądu rejonowego właściwego dla miejsca zamieszkania uprawnionego do otrzymywania alimentów. Od wyroku przysługuje apelacja do sądu okręgowego.

W pozwie należy wskazać wysokość dotychczasowych alimentów. Ponadto trzeba zaznaczyć, czy obowiązek alimentacyjny wynika z orzeczenia sądu, czy też z umowy/ugody zawartej z uprawnionym. Konieczne jest również określenie wartości przedmiotu sporu (tzw. WPS).

Wartość przedmiotu sporu w sprawie o obniżenie alimentów to różnica między kwotą alimentów zasądzoną uprzednio a żądaną obecnie, za okres 12 miesięcy.

Przykład:
Zobowiązany rodzic łoży na uprawnione dziecko alimenty w kwocie po 1 000,00 zł miesięcznie. Domaga się obniżenia alimentów do kwoty po 700,00 zł miesięcznie. Wartość przedmiotu sporu w sprawie o obniżenie alimentów wynosi 3 600,00 zł (1 000,00 zł – 700,00 zł = 300,00 zł x 12 miesięcy = 3 600,00 zł).

W pozwie trzeba również zamieścić informację, czy strony podjęły próbę mediacji lub innego pozasądowego sposobu rozwiązania sporu, a w przypadku gdy takich prób nie podjęto, wyjaśnienie przyczyn ich niepodjęcia.

Pozew może zawierać wniosek o zabezpieczenie powództwa. W pozwie można też domagać się obniżenia alimentów z datą wsteczną.

Ile kosztuje pozew o obniżenie alimentów?

Zgodnie z art. 13 ust. 1 ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych od pisma pobiera się opłatę stałą ustaloną według wartości przedmiotu sporu wynoszącej:

  • 1) do 500 złotych – w kwocie 30 złotych;
  • 2) ponad 500 złotych do 1500 złotych – w kwocie 100 złotych;
  • 3) ponad 1500 złotych do 4000 złotych – w kwocie 200 złotych;
  • 4) ponad 4000 złotych do 7500 złotych – w kwocie 400 złotych;
  • 5) ponad 7500 złotych do 10 000 złotych – w kwocie 500 złotych;
  • 6) ponad 10 000 złotych do 15 000 złotych – w kwocie 750 złotych;
  • 7) ponad 15 000 złotych do 20 000 złotych – w kwocie 1000 złotych.
  • Jednakże przy wartości przedmiotu sporu ponad 20 000 złotych pobiera się opłatę stosunkową wynoszącą 5% tej wartości, nie więcej jednak niż 200 000 złotych.
  • Oznacza to, że w podanym wyżej przykładzie opłata od pozwu o obniżenie alimentów (jeśli powód nie uzyska zwolnienia od kosztów sądowych) będzie wynosiła 200,00 zł.
  • dr Daniela Wybrańczyk
  • ***
  • Konkurs Kancelaria Przyjazna Dziecku

Zapraszamy środowisko adwokatów i radców prawnych do włączenia się w akcję propagowania i stosowania zasad, mających na celu zminimalizowanie negatywnych emocji, jakie towarzyszą dziecku podczas procedur prawnych związanych z rozstaniem rodziców. Konkurs organizowany jest przez Komitet Ochrony Praw Dziecka w ramach projektu „Standardy pomocy dziecku w sytuacji rozstania rodziców”. Patronat nad konkursem objął portal Infor.pl.

Czy można przekazywać alimenty w formie rzeczowej?

Autor

Teoria wydaje się prosta – rodzice są zobowiązani do łożenia na utrzymania dzieci, które nie są w stanie samodzielnie zaspokoić swoich potrzeb. Praktyczne kwestie związane z obowiązkiem alimentacyjnym budzą jednakże wiele wątpliwości.

Czy alimenty muszą być zawsze przekazywane dziecku w postaci pieniędzy? Czy można domagać się zwrotu alimentów, które zostały pobrane niesłusznie? Jakie konsekwencje grożą dłużnikowi? W niniejszym artykule postaramy się odpowiedzieć na najczęściej zadawane pytania.

Czy zmiana pracy usprawiedliwia obniżenie alimentów?

Podstawowa zasada dotycząca obliczania wysokości alimentów zakłada, że obowiązek alimentacyjny jest oceniany w odniesieniu do możliwości zarobkowych, a nie do wysokości osiąganego wynagrodzenia.

Art.

135 § 1 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego„Zakres świadczeń alimentacyjnych zależy od usprawiedliwionych potrzeb uprawnionego oraz od zarobkowych i majątkowych możliwości zobowiązanego”.

  • Wysokość alimentów nie zależy od wysokości wynagrodzenia za pracę, lecz od możliwości zarobkowych.

W toku sprawy alimentacyjnej (zarówno postępowania o ustalenie alimentów, jak i kolejnego postępowania o zmianę ich wysokości) sąd będzie badał, jakie dokładnie możliwości zarobkowe ma osoba zobowiązana do uiszczania alimentów. Oznacza to, że zmiana pracy na gorzej płatną nie będzie automatycznie oznaczała, że alimenty zostaną obniżone. W takim przypadku wyrok będzie zależny od okoliczności danej sprawy – jeżeli osoba zobowiązana z własnej woli zmieni pracę, kierując się chęcią uniknięcia płacenia wysokich alimentów, z całą pewnością świadczenie to nie zostanie obniżone. Jeżeli jednak zmiana nie jest podyktowana celowym działaniem i wynika na przykład z trudnej sytuacji na rynku pracy czy choroby uniemożliwiającej dalsze wykonywanie dotychczasowego zajęcia, wówczas istnieją szanse na obniżenie obowiązku alimentacyjnego.

Przykład 1.

Pan Jan jest operatorem CNC i przez wiele lat pracował w tej branży, osiągając wysokie zarobki. Wyrokiem w sprawie rozwodowej został zobowiązany do uiszczania alimentów na dwoje dzieci. Pan Jan nie był z tego zadowolony, uważał bowiem, że kwota alimentów jest za wysoka w odniesieniu do potrzeb dzieci.

Postanowił zmienić pracę na mniej płatną i zatrudnił się jako magazynier. Po kilku miesiącach pan Jan złożył w sądzie rejonowym pozew o obniżenie alimentów, przedkładając aktualne zaświadczenie o dochodach.

W takim przypadku sąd najprawdopodobniej oddali powództwo, uznając, że możliwości zarobkowe powoda pozwalają mu na spełnianie obowiązku alimentacyjnego w dotychczasowej wysokości.

Wielu rodziców zobowiązanych do płacenia alimentów ma poważne obawy lub wątpliwości odnośnie do sposobu wydatkowania tych środków przez rodzica upoważnionego do dysponowania rentą alimentacyjną. W takiej sytuacji rodzice proponują przekazywanie na rzecz dziecka alimentów w naturze – na przykład poprzez zakup żywności, odzieży, przyborów szkolnych czy opłacenie zajęć pozalekcyjnych.

Dopuszczalność takiego rozwiązania zazwyczaj zależy od ustaleń dokonanych pomiędzy rodzicami dziecka. Kodeks rodzinny i opiekuńczy nie wskazuje, w jakiej formie powinien być realizowany obowiązek alimentacyjny, ograniczając się do stwierdzenia, że rodzice są zobowiązani do świadczeń alimentacyjnych.

Wyrok zasądzający alimenty będzie wskazywał kwotę alimentów, a nie obowiązki, które rodzic musi spełnić poprzez zakup przedmiotów w naturze.

W praktyce, jeżeli sprawa alimentacyjna nie trafia do sądu i rodzice we własnym zakresie ustalają, które z nich będzie ponosiło konkretne wydatki, takie ustalenia są możliwe. Z uwagi na charakter orzeczenia, które musi być wykonalne za pośrednictwem komornika sądowego, sąd co do zasady nie zgodzi się na określenie wymiaru obowiązku alimentacyjnego poprzez wyliczenie rzeczy, które zobowiązany rodzic miałby zakupić w ciągu miesiąca. Nałożenie na rodzica obowiązku przekazywania alimentów w naturze oznaczałoby, że – gdyby rodzic nie wywiązał się ze swojego zadania – komornik sądowy musiałby wyegzekwować np. pokrycie kosztów korepetycji czy zakup nowej pary butów. Takie rozwiązanie nie jest zatem dopuszczalne.

Warto jednak nadmienić, że przy ustalaniu wysokości alimentów sąd bierze pod uwagę niematerialne działania rodzica sprawującego opiekę nad dzieckiem – codzienną troskę o dobro dziecka i faktyczne wykonywanie obowiązków związanych z jego wychowaniem.

O ile rodzice nie wykonują władzy rodzicielskiej w formie opieki naprzemiennej, dziecko uprawnione do alimentów spędza większość czasu z jednym z rodziców, który zajmuje się np. zapewnieniem posiłków, praniem odzieży, sprawdzaniem zadań domowych itp.

– jego wkład finansowy w wychowanie dziecka zostanie wówczas zmniejszony.

Art.

135 § 2 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego„Wykonanie obowiązku alimentacyjnego względem dziecka, które nie jest jeszcze w stanie utrzymać się samodzielnie albo wobec osoby niepełnosprawnej może polegać w całości lub w części na osobistych staraniach o utrzymanie lub o wychowanie uprawnionego; w takim wypadku świadczenie alimentacyjne pozostałych zobowiązanych polega na pokrywaniu w całości lub w części kosztów utrzymania lub wychowania uprawnionego”.

Z uwagi na powyższą regulację alimenty w standardowej sytuacji nie zostaną rozłożone pomiędzy rodziców dziecka po połowie. Udział finansowy rodzica, który nie sprawuje bezpośredniej pieczy nad dzieckiem, będzie odpowiednio większy (zazwyczaj będzie to 60–70% kosztów utrzymania dziecka w skali miesiąca).

Świadczenie 500+ nie wpływa na zakres obowiązku alimentacyjnego i nie może stanowić podstawy do obniżenia wysokości zasądzonych uprzednio alimentów.

Czy można domagać się zwrotu alimentów?

Czasem zdarza się, że alimenty zostają zapłacone lub wyegzekwowane niezasadnie – na przykład dziecko z uwagi na pozyskanie możliwości samodzielnego utrzymania traci prawo do świadczenia alimentacyjnego, ale nieprawidłowo pobiera alimenty przez kolejne okresy.

W takich sytuacjach pojawia się pytanie, czy można domagać się zwrotu już zapłaconych alimentów. Stanowisko polskich sądów jest dość restrykcyjne – zazwyczaj rodzic zobowiązany do zapłaty alimentów nie uzyska ich zwrotu, byłoby to bowiem sprzeczne z zasadami współżycia społecznego.

  1. Zazwyczaj odzyskanie nadpłaconych alimentów nie będzie możliwe z uwagi na szczególnych charakter obowiązku alimentacyjnego i zasady współżycia społecznego.
  2. Zwrot alimentów jest możliwy w wyjątkowych sytuacjach, na przykład wówczas, gdy alimenty były uiszczane w toku sprawy o ustalenie ojcostwa, a w rezultacie postępowania ustalono, że pozwany mężczyzna nie jest ojcem dziecka i pozew został oddalony.

Podstawą żądania zwrotu nadpłaconych alimentów są przepisy dotyczące bezpodstawnego wzbogacenia, zgodnie z którymi osoba uzyskująca świadczenie bez podstawy prawnej jest zobowiązana do jego zwrotu. W praktyce jednakże najczęściej okaże się, że bezpodstawnie wzbogacony nie jest już wzbogacony w chwili orzekania, niesłusznie przekazane środki zostały już bowiem zużyte, na przykład na zakup żywności, opłacenie rachunków, pokrycie kosztów edukacji itd. Zazwyczaj sądy powołują się na szczególną relację istniejącą pomiędzy rodzicami a dzieckiem i odmawiają zwrotu niesłusznie pobranych alimentów, opierając się na zasadach współżycia społecznego.

Za niezapłacone alimenty można stracić prawo jazdy

Niepłacenie alimentów może mieć poważne konsekwencje.

Jeżeli osoba zobowiązana do uiszczania alimentów nie czyni tego dobrowolnie, zazwyczaj sprawa zakończy się u komornika sądowego, który będzie egzekwował nie tylko kwotę świadczenia wynikającą z wyroku, lecz także dodatkowe koszty postępowania egzekucyjnego.

Jeżeli działania komornika okażą się bezskuteczne, osoba uprawniona może złożyć wniosek o zatrzymanie prawa jazdy. Jego rzeczywiste zatrzymanie musi być poprzedzone wystąpieniem określonych przepisami przesłanek, do których należy m.in.

przeprowadzenie postępowania przed wójtem, burmistrzem lub prezydentem miasta, pobraniem oświadczenia o stanie majątkowym osoby zobowiązanej i sprawdzeniem, czy osoba zobowiązana do płacenia alimentów podejmuje starania w celu podjęcia pracy.

Leave a Reply

Your email address will not be published.