Wydawanie dziecka partnerowi matki

Wielu rodziców zastanawia się co może zrobić w przypadku, gdy rodzic sprawujący codzienną opiekę nad dzieckiem utrudnia bądź uniemożliwia mu kontakty z dzieckiem. Otóż ustawodawca przewidział w przepisach prawa taką sytuację i jest na to prawne rozwiązanie.

  • Takim rozwiązaniem jest skierowanie wniosku do sądu o zagrożenie nakazaniem zapłaty określonej sumy pieniężnej na rzecz rodzica, któremu utrudnia się kontakt od rodzica sprawującego codzienną pieczę nad dzieckiem.
  • Ma to stanowić pewnego rodzaju sankcje za każde naruszenie obowiązków wynikających z postanowienia (wyroku) sądu regulującego kontakty z dzieckiem.
  • Co ciekawe wystarczy jedno takie naruszenie, aby móc skierować wniosek do sądu o zagrożenie nakazaniem zapłaty.
  • Kancelaria Adwokacka Krzyszowski Pojasek i Partnerzy Spółka Partnerska z uwagi na bogate doświadczenie w dziedzinie prawa rodzinnego doradza rodzicom w tego typu sprawach oraz szuka najlepszego, dopasowanego do indywidualnych potrzeb klienta rozwiązania przy sporządzaniu wniosków.

Co kryje się pod pojęciem utrudniania kontaktów?

Pod pojęciem utrudniania kontaktów kryje się szereg zachowań rodzica, który sprawuje codzienną pieczę nad dzieckiem, a które to powodują, iż kontakt z dzieckiem jest utrudniony bądź uniemożliwiony. Nie ma katalogu zamkniętego takich zachowań. Może to być np. nieprzygotowanie dziecka (ubranie, podanie śniadania itp.

) do wykonania kontaktu z rodzicem, zamknięcie dziecka w domu i uniemożliwienie wejścia po dziecko, opóźnianie się przy wydawaniu dziecka, obecność rodzica sprawującego codzienną pieczę nad dzieckiem mimo, iż kontakty mają się odbywać pod nieobecność tego rodzica.

Jednakże z zaznaczeniem, że wszystko zależy od tego jakie mamy postanowienie (wyrok) w przedmiocie kontaktów.

Każde złamanie postanowień sądu w zakresie utrudniania bądź uniemożliwiania kontaktu z dzieckiem dla drugiego rodzica jest podstawą do wystąpienia w wnioskiem o nakazanie zapłaty.

Czym kierują się Sądy przy grożeniu nakazaniem zapłaty?

Sądy przy wydawaniu postanowienia w przedmiocie zagrożenia nakazaniem zapłaty oznaczonej sumy pieniężnej uwzględniają sytuację majątkową matki/ojca, któremu grozi się zapłatą.

Wysokość kwoty powinna być jednak odpowiednio wysoka tak, aby zadziałała mobilizująco na osobę utrudniającą kontakt i zmotywowała ją do tego, aby w pełni respektowała prawomocne postanowienie sądu dotyczące kontaktów, nie zaś traktował je wyłącznie instrukcyjnie.

Ile kosztuje złożenie wniosku do Sądu?

Opłata jaką należy uiścić za wniosek o nakazanie zapłaty wynosi 100,00 zł.

Opieka nad dzieckiem w razie wypadku lub choroby rodzica

Pytanie:

Dziecko na stałe mieszka z matką. Podczas weekendu, gdy przebywało z ojcem, matka uległa wypadkowi lub zachorowaniu. Skutek: hospitalizacja i niezdolność do opieki. Ojciec musi zająć się dzieckiem w tym czasie. Po kilku dniach matka zostaje wypisana ze szpitala.

Ponieważ przeszła operację, zalecono jej ograniczenie ruchu. Ojciec mimo to odwiózł dziecko do domu matki, argumentując, że wypadek jest wynikiem trybu życia prowadzonego przez matkę, niewystarczającej ostrożności, itp. powodów.

Powołał się też na własne obciążenie pracą, która jest niezbędna, by móc łożyć na dziecko.

Czy zasadne jest twierdzenie, że drugi rodzic, w tym wypadku matka, zobowiązany jest w takiej sytuacji na własną rękę zorganizować zastępstwo w opiece nad dzieckiem w dni, kiedy w normalnych warunkach dziecko pozostawałoby pod jej opieką?

Odpowiedź:

Twierdzenie to nie jest zasadne. Co więcej, w tym przypadku mamy do czynienia z całkowitym niezrozumieniem przez ojca nie tylko obowiązków rodzicielskich w sensie społecznym, ale także prawnym.

Orzeczenie sądu stwierdzające, że władza rodzicielska przysługuje obojgu rodzicom, choć miejsce zamieszkania dziecka jest przy matce, a ojcu przysługują kontakty według określonego schematu i w określonym wymiarze, nie stanowi ograniczenia obowiązków rodzicielskich ojca.

A więc tym samym ojciec nie jest ograniczony w obowiązku przejęcia opieki nad dzieckiem.

Art. 95 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego stanowi: “Władza rodzicielska obejmuje w szczególności obowiązek i prawo rodziców do wykonywania pieczy nad osobą i majątkiem dziecka oraz do wychowania dziecka, z poszanowaniem jego godności i praw”.

Art. 97 KRiO zaś stanowi, że: “Jeżeli władza rodzicielska przysługuje obojgu rodzicom, każde z nich jest obowiązane i uprawnione do jej wykonywania”.

W analizowanym przypadku ojciec odmówił wykonywania osobistej pieczy nad dzieckiem, w sytuacji, gdy matka ma ograniczoną możliwość opieki nad dzieckiem i dysponuje dodatkowo orzeczeniem medycznym, w pełni wiążącym dla ojca. W tym wypadku ojciec powinien zorganizować opiekę, w razie niemożności jej sprawowania osobiście.

W związku z powyższym argumentacja ojca nie tylko nie znajduje uzasadnienia w przepisach prawa, może być za to nawet podstawą do wystąpienia do sądu o ograniczenie władzy rodzicielskiej ojca, który wykazał, że nie zamierza wykonywać elementu najistotniejszego tej władzy, czyli pieczy.

W opisanej sytuacji dobro dziecka wymagało, aby zostało ono u ojca, gdyż z opisu wynika, że matka nadal nie była zdolna wykonywać pełnej opieki nad dzieckiem.

Brak współdziałania przy wykonywaniu władzy rodzicielskiej jest uznawany w orzecznictwie za podstawę ograniczenia władzy rodzicielskiej.

Należy także rozważyć ewentualne wystąpienie z pozwem o zwrot poniesionych wydatków z tytułu opieki np. kosztów wynajęcia opiekunki, występując o podwyższenie alimentów. W tym przypadku jest możliwe ustalenie innych proporcji w kosztach utrzymania dziecka, z powodu podwyższenia kosztów utrzymania matki i utraty przez nią możliwości pobierania wynagrodzenia.

Opieka nad dzieckiem a obniżenie alimentów związane z pandemią

Pytanie:

Ojciec dziecka wystąpił o obniżenie wysokości alimentów, motywując wniosek utratą dochodów w związku z pandemią Covid-19. Matka, z którą dziecko mieszka uważa, że sytuacja pandemiczna utrudnia jej zarobkowanie lub znalezienie dobrze płatnego zajęcia. Jak wygląda orzecznictwo w takiej sprawie?

Odpowiedź:

W tej chwili nie widać tendencji do obniżania alimentów w związku z Covid. Sądy w większości uznają sytuację za tymczasową. Pozostaje aktualne orzecznictwo odnośnie uznania, że sąd w każdym wypadku ocenia możliwości zarobkowe rodzica indywidualnie, czyli bada jego wcześniejsze dochody, wykształcenie oraz próby znalezienia pracy.

Prawo rodzinne – decyzja odnośnie szczepienia dziecka

Pytanie:

Matka nie wyraża zgody na zaszczepienie dziecka. Ojciec uważa, że jest to narażenie zdrowia i życia dziecka. Sprzeciwia się decyzji matki i chce sam podjąć decyzję o zaszczepieniu dziecka. Czy może to zrobić?

Odpowiedź:

Decyzję o szczepieniu dziecka powinni podejmować oboje rodzice. W przypadku braku zgody, rodzic, który chce zaszczepić dziecko może wystąpić do sądu o wydanie orzeczenia w przedmiocie zobligowania do szczepienia dziecka.

See also:  Zawieszenie postępowania – sprawa o rozwód

W sytuacjach skrajnych rodzicowi przysługuje powództwo o ograniczenie władzy rodzicielskiej drugiego rodzica w zakresie podejmowania decyzji dotyczących zdrowia i leczenia dziecka.

Sąd może uznać, że tylko jedno z rodziców będzie podejmował decyzje medyczne dotyczące dziecka, w tym te dotyczące szczepień.

Należy pamiętać, że przy szczepieniu dziecka wymagana jest obecność i zgoda jednego tylko rodzica. Sąd zapewne spyta ojca także o to, dlaczego nie podjął decyzji samodzielnie. Wówczas to matka musiałaby wykazać, że jego decyzja była dla dziecka szkodliwa.

Jeżeli dodatkowo, matka nie jest osobą zaszczepioną, a ojciec uważa, że również to stanowi narażenie zdrowia i życia jego dziecka oraz sprzeciwia się przebywaniu dziecka z matką lub nie chce przejmować dziecka od matki, może wystąpić o zmianę miejsca zamieszkania i przyznanie mu całkowitej opieki. Niemniej jednak będzie to wymagało przedstawienia realnych dowodów zagrożenia dla zdrowia dziecka. Matka w tym wypadku byłaby zapewne zobligowana do przedstawienia powodów swojej decyzji. Dopiero orzeczenie sądowe mogłoby zmienić harmonogram sprawowania opieki nad dzieckiem.

Odmowa opieki nad dzieckiem ze względu na podejrzenie zakażenia COVID-19

Pytanie:

Ojciec odmawia sprawowania opieki nad synem w systemie weekendowym przez dwa tygodnie, twierdząc, jakoby podejrzewał u siebie COVID. Na prośbę matki o przedstawienie wyniku testu nie reaguje, mówiąc, że nie ma takiego obowiązku.

Odpowiedź:

Przepisy prawa jasno stanowią, że osoba podejrzewająca u siebie zakażenie koronawirusem winna wykonać test PCR, czy to odpłatnie czy w ramach NFZ, a w przypadku wyniku dodatniego – ma obowiązek zgłosić się do SANEPIDu poprzez infolinię.

W przypadku podejrzenia osoba ta powinna być objęta kwarantanną, a w przypadku potwierdzenia zakażenia – obowiązkową izolacją.

Natomiast w przypadku braku przedstawienia formalnego objęcia kwarantanną lub izolacją przez ojca, matka ma uzasadnione przesłanki by przypuszczać, że ojciec użył wymówki.

W tej sytuacji, wobec kolejnej odmowy można wystąpić do sądu z wnioskiem w trybie art. 598.15 o zagrożenie nakazaniem zapłaty na rzecz osoby, pod której pieczą dziecko pozostaje. Postępowanie to jest dwuetapowe. W trakcie pierwszego etapu ustala, czemu kontakty nie zostały zrealizowane – w tym przypadku sąd bada przyczynę braku stawiennictwa.

W drugim etapie, jeśli kontakty ponownie nie zostały zrealizowane w okresie sześciu miesięcy, sąd nakłada na rodzica karę finansową. Zazwyczaj już samo wszczęcie postępowania wpływa mobilizująco na stronę uchylającą się od kontaktów i kontakty te są realizowane regularnie.

W tym miejscu należy zauważyć, że fakt przebywania na kwarantannie któregoś ze współdomowników rodzica – osoby zamieszkującej z jednym z rodziców, (np.

z powodu COVID w miejscu pracy lub placówce dydaktycznej) nie powoduje objęcia kwarantanną pozostałych domowników, czyli także rodzica, a zatem także i to nie powinno być podstawą ograniczania kontaktu z dzieckiem przez żadną ze stron.

Niemniej jednak sądy będą rozpatrywać takie przypadki indywidualnie i trudno na tym etapie stwierdzić, czy pojawi się wspólna linia orzecznicza w tym zakresie, biorąc pod uwagę bardzo różne postawy wobec pandemii we wszystkich grupach społecznych.

mec. Elżbieta Kosińska – van den Berg, ekspertka z kancelarii Olczak-Klimek van der Kroft Węgiełek

Dzieckiem w byłego partnera – kontakty utrudniane z zemsty lub dla alimentów

Problem dostrzega też Ministerstwo Sprawiedliwości. W projekcie zmian w Kodeksie rodzinnym i opiekuńczym, który trafił do Sejmu, zaproponowano, by za utrudnianie kontaktów z dzieckiem groziła kara grzywny lub ograniczenia wolności.

W trakcie prac nad tą nowelizacją pojawiały się nawet głosy, że można byłoby wprowadzić tu karę do dwóch lat więzienia – tak jak w przypadku uporczywego uchylania się od alimentów.

 Z kolei kuratorzy rodzinni od dawna apelują o zmiany w przepisach dotyczących kontaktów rodzica z dzieckiem przy ich udziale, wskazując, że  obecne ograniczają ich rolę do biernego obserwatora. Ministerstwo już zapowiedziało, że zamierza zmiany w tym zakresie wprowadzić. 

– Ważne, by tłumaczyć rodzicom, że dziecko nie jest zabawką, ani narzędziem do rozgrywek między dorosłymi – mówią eksperci.  Sami ojcowie nie kryją bezsilności i podkreślają, że podstawą są zmiany w podejściu sędziów do tego typu spraw. 

Czytaj: Utrudnianie kontaktów z dzieckiem będzie karalne >>

Skala problemu duża – nieważny interes dziecka

Prawnicy, obrońcy praw dziecka, w końcu kuratorzy sądowi – zgodnie mówią, że skala problemu jest duża i z roku na rok wzrasta. Jak dodają, nie jest to problem tzw. patologicznych rodzin, ale tych lepiej lub bardzo dobrze sytuowanych.

A dzieci stają się narzędziem do odegrania się na byłym partnerze lub walki o wyższe alimenty. – Ojcowie mają na swoim sumieniu uchylanie się od alimentów, matki – niestety – utrudnianie ojcom kontaktów z dzieckiem – mówią.

Co gorsze – bywa, że taka sytuacja trwa latami, mimo decyzji sądu.   

Sprawdź: Procedura zatrzymania i zwrotu prawa jazdy dłużnikowi alimentacyjnemu >

Adwokat Joanna Parafianowicz w rozmowie z Prawo.pl podkreśla, że w jej odczuciu celowe ograniczanie przez jednego rodziców kontaktów dziecka z drugim rodzicem, jeśli nie ma do tego realnych przesłanek dbania o bezpieczeństwa dziecka, jest przejawem egoizmu i zachowaniem nieodpowiedzialnym. 

Zobacz w LEX: Utrudnianie kontaktów z dzieckiem – rozwiązania prawne i praktyka w Polsce i w Europie oraz postulaty de lege ferenda, Rafał Wąworek >

Przyznaje, że są sytuacje w których ojciec lub matka są rzeczywiście osobami, które mogą negatywnie wpływać na dziecko swoją postawą życiową, zachowaniem, czy wręcz je demoralizują.

Wtedy można się zastanawiać nad ograniczeniem im kontaktów z dzieckiem. Większość przypadków to jednak te, w których limitowanie kontaktów jest po prostu narzędziem wpływania na drugiego rodzica – m.in.

po to, by wymusić na nim podwyższenie alimentów. 

Czytaj: Król życia na mieście, bankrut w sądzie – polski dłużnik alimentacyjny>>  

Miałam do czynienia z absurdalnymi zachowaniami matek – np. gdy ta wiedziała, że ojciec przychodzi na zasądzone przez sąd kontakty, wyłączała prąd… aby nie słychać było dzwonka.

Staram się wpływać na moich klientów i tłumaczyć im krótkofalowe i długofalowe skutki takiego postępowania. Jednak czasem ludzie są tak zacietrzewieni w gniewie na swojego partnera, że nic nie pomaga.

 A emocje – pamiętajmy – nie powinny rzutować na prawo rodzica i prawo dziecka do kontaktu z rodzicem – mówi Parafianowicz. 

Sprawdź: Obowiązek alimentacyjny między rozwiedzionymi małżonkami >

See also:  Uregulowanie kontaktów z dzieckiem

Sposobem na utrudnianie są też różne zarzuty kierowane pod adresem byłego partnera, w tym też te dotyczące molestowania.  – Osobom, którym przyjdzie to do głowy, trzeba uzmysłowić, że jeśli matka ma takie podejrzenia i niezwłocznie po ich powzięciu nie podejmuje działań, które mają ochronić dziecko, np.

nie wyprowadza się z domu, nie zgłasza tego na policję, a taki zarzut wyciąga dopiero w toku sprawy rozwodowej, to jest niewiarygodna. Więcej, moim zdaniem, takim osobom powinny być przedstawiane zarzuty związane z zawiadamianiem policji czy prokuratury o niepopełnionych przestępstwach – dodaje adwokat.

 

Czytaj: Rodzic utrudnia kontakty? Kurator nie może reagować>>  

Kontakt przy udziale kuratora

Zgodnie z kodeksem rodzinnym, jeśli wymaga tego dobro dziecka, sąd opiekuńczy może zezwolić na jego spotkanie z drugim rodzicem w obecności np. kuratora sądowego. 

Kuratorzy skarżą się jednak, że obecne regulacje nie dają im praktycznie żadnych uprawnień. Resortowi zaproponowali m.in.

by tego typu orzeczenie sądu precyzyjnie obejmowało termin takich kontaktów, czas ich trwania, krąg osób uprawnionych do udziału, jak również tych, których nie powinno być.

Postulują też, by takie spotkania, z udziałem kuratora, orzekane były w określonym miejscu, na okres nie przekraczający sześciu miesięcy, przy zastrzeżeniu, że nie będą trwać dłużej niż cztery godziny i odbywać się w dni wolne od pracy i święta. 

Sprawdź: Czy szkoła może wymagać od matki ucznia podania danych osobowych ojca ucznia, jeśli matka sobie tego nie życzy? >

Kurator – zgodnie z propozycją Krajowej Rady Kuratorów – ma dbać przede wszystkim o dobro dziecka. Dlatego ma mieć możliwość przerwania kontaktu w przypadku wystąpienia okoliczności mogących temu zagrażać, zażądać pomocy policji – jeśli np.

taki kontakt będzie utrudniany przez drugą stronę i występować do sądu o zmiany zasad odbywania kontaktów, orzeczenia zakazu osobistej styczności i ograniczenie kontaktu do określonej formy porozumiewania się na odległość lub nawet orzeczenia zakazu kontaktowania się z dzieckiem.

Liczba tych spraw cały czas wzrasta. Na koniec 2016 r. było ich 1256,  natomiast w 2017– 1690. Orzeczenia w takich sprawach najczęściej dotyczą osób lub rodziców silnie ze sobą skonfliktowanych i stąd wynika ich trudność.

Tymczasem obowiązujące w tym zakresie uregulowania, zawarte rozporządzenia ministra sprawiedliwości z  12 czerwca 2003 roku w sprawie szczegółowego sposobu wykonywania uprawnień i obowiązków kuratorów sądowych, mówią tylko tyle, że kurator ma się stawić w terminie i miejscu wyznaczonym orzeczeniem sądu, być obecny przez cały trwania kontaktu i dbać aby nie trwał on dłużej niż zostało to określone w orzeczeniu. Ma też obowiązek złożyć notatkę z obecności przy kontakcie – mówi serwisowi Prawo.pl przewodniczący Rady Grzegorz Kozera. 

Sprawdź: Czy matka ucznia ma prawo żądać zakazania kontaktów dziecka z ojcem na terenie szkoły? >

Takie kontakty – jak tłumaczą kuratorzy – ustalane są czasem na dwie godziny, czasem na osiem, a zdarza się, że i na 12. – Nasuwają się prozaiczne pytania – czy kuratorowi należy się wówczas przerwa, czy może on w trakcie kontaktu coś zjeść, wyjść do toalety.

Przecież przywołany już wcześniej przepis wskazuje, że powinien być obecny przez cały czas trwania kontaktu. Kolejne zagadnienie to kontakty w obecności kuratora odbywające się w dni wolne od pracy, bo właśnie duży odsetek orzeczeń o kontaktach z dzieckiem reguluje je tak, że przypadają one w takie właśnie dni lub święta.

Z ustawy o kuratorach sądowych wynika jedynie, że w sprawach w niej nieuregulowanych stosuje się odpowiednio przepisy kodeksu pracy – dodaje Kozera. 

I także w tym przypadku dochodzi do prób utrudniania. Na miejsce np. przyjeżdżają dziadkowie, w spotkaniu próbuje uczestniczyć matka, a czasem dochodzi do kłótni, przy dziecku, pomiędzy rodzicami. 

Kary? Nie pomogą

Prawnicy nie mają wątpliwości, że kary, także więzienia, w tym zakresie raczej nie pomogą i nie będą działać zniechęcająco. Jak mówią zacietrzewienie jest często tak duże, że ogranicza zdrowy rozsądek. 

Być może kluczem byłyby kampanie społeczne, bo zmiana podejścia to wyraz pewnej dojrzałości, świadomości, że swoją postawą wpływam również na kształtowanie postaw życiowych dziecka.

Rodzice zapominają, że jeden i drugi rodzic potrzebny jest dziecku, by się prawidłowo rozwijało pod każdym względem – mówi Parafianowicz.

Jej zdaniem w takie kampanie powinny być angażowane dorosłe osoby, które w dzieciństwie doświadczały utrudniania kontaktów z rodzicem, by pokazać skutki i konsekwencje takich działań 

POLECAMY: Przeciwdziałanie przemocy w rodzinie. Komentarz >

Sceptyczny jest też Arkadiusz Jezior, jeden z ojców, który walczy o częstsze kontakty z synem.  – Sąd ma dobre narzędzia do ukarania matki jeśli ta nie wydaje dziecka. Mnie w ciągu dwóch lat nie zostało wydane ok. 30 razy i trzykrotnie wnioskowałem o ukaranie partnerki karą finansową … ani razu nie została ukarana – mówi.

  Dodaje, że zaostrzanie kar nic nie zmieni, bo “za każdą instytucją stoi człowiek”. – Konieczna byłaby zmiana mentalności i podejścia sędziów do takich spraw. Przecież Konstytucja gwarantuje mi takie samo prawo do wychowywania dziecka jak matce. Tymczasem – liczyłem – miesięcznie spędzam z nim ok. 8 proc. jego życia – zaznacza.

 

Z kolei dr Magdalena Błażek z Instytut Psychologii Uniwersytetu Gdańskiego uważa, że już na etapie rozwodu konieczne jest wyciszanie emocji, czasem nawet wielomiesięczna terapia, by umożliwić porozumienie w zakresie opieki nad dziećmi. – Sugerowaliśmy nawet swego czasu stworzenie w sądach punktów informacyjnych dla rodziców, żeby mogli podejść i zapytać o różne rzeczy. O uczucia, odczucia dzieci. O to jak im pomóc, co jest ważne, o co powinni zadbać – mówi. 

W jej ocenie rodzic, który jest bardziej świadomy, łatwiej i chętniej współpracuje w zakresie uregulowania opieki na dziećmi. – Rodzicom trzeba wyjaśniać, że najważniejsze w czasie rozwodu jest dziecko. Oni mają zrobić wszystko, by ucierpiało w jak najmniejszym zakresie – dodaje. 

Prawo do informacji o stanie zdrowia dziecka i dostęp do jego dokumentacji medycznej

Prawo do informacji o stanie zdrowia dziecka i dostęp do jego dokumentacji medycznej, w sytuacjach m.in. rozwodu lub rozstania rodziców.

  • Każdy rodzic ma prawo do uzyskania informacji o stanie zdrowia swojego małoletniego dziecka i jego leczeniu oraz do dostępu do jego dokumentacji medycznej[1].
  • Z doświadczenia Rzecznika Praw Pacjenta wynika, że w sytuacji na przykład rozwodu albo rozstania rodziców pojawia się wiele problemów związanych z realizacją tych praw.
  • Dziecko pozostaje pod władzą rodzicielską obojga rodziców

Każdy z rodziców dziecka (czyli jego przedstawicieli ustawowych) może wykonywać władzę rodzicielską samodzielnie[2]. Jeżeli dziecko pozostaje pod władzą rodzicielską obojga rodziców, każde z nich może działać samodzielnie, jako przedstawiciel ustawowy dziecka.

  1. Pomimo tego zdarza się, że jeden z rodziców spotyka się z odmową udzielenia mu informacji o stanie zdrowia dziecka albo dostępu do dokumentacji medycznej.
  2. Taka sytuacja wynika głównie z tego, że dziecko na stałe przebywa tylko z jednym z rodziców bądź rodzice są po rozwodzie lub w związku małżeńskim nigdy nie byli.
  3. Utrudnieniem przy weryfikacji osoby uprawnionej do działania w imieniu małego pacjenta jest też aktualny spór sądowy o władzę rodzicielską – personel medyczny nie ma informacji o jego toku.
  4. Dodatkowo w dokumentacji medycznej małoletniego pacjenta znajduje się wpis nazwiska i imienia (imiona) przedstawiciela ustawowego oraz adres jego miejsca zamieszkania.
  5. W praktyce jednak  w dokumentacji medycznej dziecka często wpisywany jest tylko jeden z rodziców, zwykle ten, który obecny jest w chwili wizyty.
  6. Jednemu z rodziców ograniczono wykonywanie władzy rodzicielskiej do współdecydowania w istotnych sprawach dziecka
  7. Rodzic, któremu ograniczono wykonywanie władzy rodzicielskiej do współdecydowania w istotnych sprawach dziecka także ma prawo do uzyskania informacji o stanie zdrowia dziecka i jego leczeniu oraz do dokumentacji medycznej, niezależne od zgody drugiego z przedstawicieli ustawowych.
  8. Wynika to z faktu, że do istotnych spraw dziecka należą sprawy jego leczenia i rehabilitacji, a decyzja o konieczności udzielenia świadczeń zdrowotnych dziecku może być podjęte przez rodzica dopiero po otrzymaniu stosowanych informacji, w tym tych widniejących w dokumentacji medycznej.
  9. Co zrobić, aby uniknąć tych problemów?
  10. Uprawnienie rodzica do działania w imieniu niepełnoletniego pacjenta, uzyskania informacji o jego stanie zdrowia oraz do dokumentacji medycznej jest ocenianie przez personel placówek medyczny na podstawie wpisu dokonanego w dokumentacji medycznej.

Dlatego zalecaną praktyką jest przekazywanie przez rodziców informacji o wszystkich osobach uprawnionych do działania w imieniu dziecka już w chwili pierwszej wizyty w danym podmiocie leczniczym – przychodni, poradni specjalistycznej czy szpitalu.  Jest to szczególnie ważne jeżeli przedstawiciele ustanowi noszą inne nazwiska lub toczy się spór o władzę rodzicielską.

Z uwagi na ciążący na pracownikach podmiotu leczniczego obowiązek ochrony danych zawartych w dokumentacji medycznej dziecka, w razie jakichkolwiek wątpliwości – np.

sprzecznego stanowiska matki i ojca dziecka – nie jest naruszeniem prawa do prywatności rodziców żądanie przez pracownika placówki medycznej przedłożenia orzeczenia sądu w sprawie przyznanego zakresu władzy rodzicielskiej.

Takie orzeczenie stanowi bowiem podstawę prawną do działania w imieniu małoletniego pacjenta.

Warto, gdy rodzic, który spodziewa się trudności z uzyskaniem informacji o stanie zdrowia swojego dziecka lub z dostępem do dokumentacji medycznej – np. ze względu na rozwód albo noszenie przez dziecko nazwiska tylko drugiego z rodziców – dysponował kopią takiego orzeczenia.

Innym dokumentem potwierdzającym status rodzica, jako przedstawiciela ustawowego dziecka, będzie odpis urodzenia dziecka wraz z oświadczeniem rodzica wskazującym, że nie doszło do ograniczenia lub pozbawienia władzy rodzicielskiej nad małoletnim. Takie oświadczenie musi być też opatrzone własnoręcznym podpisem.

Miejmy na uwadze, że lekarz, pielęgniarka lub inny pracownik podmiotu leczniczego musi mieć pewność co do statusu osoby, która żąda udzielenia informacji o stanie zdrowia i leczeniu dziecku lub dostępu do jego dokumentacji medycznej. Dlatego w razie wątpliwości rodzic musi legitymować się odpowiednimi dokumentami potwierdzającymi jego status i władzę rodzicielską.

Jeśli pomimo przedstawienia przez rodzica dokumentu potwierdzającego jego status przedstawiciela ustawowego, nadal spotka się odmową udzielania informacji dotyczących stanu zdrowia i leczeniu dziecka i dostępu do jego dokumentacji medycznej warto skontaktować się z Biurem Rzecznika Praw Pacjenta.

Najszybszą formą kontaktu jest ogólnopolska bezpłatna infolinia 800-190-590. Infolinia czynna jest od poniedziałku do piątku w godzinach 9:00-21:00, można więc dzwonić także w godzinach popołudniowych i wieczornych.

Dyżurujący pracownicy Biura na bieżąco przekażą informację o prawach przysługujących rodzicowi, który ma trudność z realizacją swoich uprawnień oraz krokach, jakie powinien podjąć.

Partnerzy rodziców dziecka niebędący biologicznym rodzicem dziecka

Może się zdarzyć, że partnerem matki lub ojca dziecka jest osoba niebędąca biologicznym rodzicem dziecka. W takiej sytuacji osoba ta nie będzie co do zasady uprawniona do wykonywania władzy rodzicielskiej. Powszechnie w orzecznictwie sądowym przyjmuje się, że nie ma możliwości przekazania władzy rodzicielskiej nad małoletnim innej osobie.

Partnerzy rodziców dziecka niebędący jego biologicznym rodzicem mogą jednak uzyskać dostęp do dokumentacji medycznej małego pacjenta i informacje o jego stanie zdrowia.

Zgodnie z przepisami ustawy o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta[3] podmiot udzielający świadczeń zdrowotnych udostępnia dokumentację medyczną także osobie upoważnionej przez pacjenta. W przypadku dzieci i młodzieży osobą reprezentującą małoletniego pacjenta jest przedstawiciel ustawowy – rodzic.

Można więc przyjąć, że biologiczny rodzic dziecka – przedstawiciel ustawowy może oznaczyć, jako osobę upoważnioną do otrzymywania dokumentacji medycznej młodego pacjenta właśnie swojego życiowego partnera.

Tak samo w przypadku prawa pacjenta do informacji. Zgodnie z przepisami przedstawiciel ustawowy pacjenta – w naszym przypadku rodzic dziecka – mają prawo do wyrażenia zgody na udzielenie informacji innym osobom np. swojemu partnerowi[4].

Podstawa prawna:

[1] art. 9 ust. 2 i art. 26 ust. 1 ustawy z dnia 6 listopada 2008 r. o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta

[2] art. 98 § 1 ustawy z dnia 25 lutego 1964 r. – Kodeks rodzinny i opiekuńczy

[3] art. 26 ust. 1 ustawy z dnia 6 listopada 2008 r. o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta

[4] art. 9 ust. 3 ustawy z dnia 6 listopada 2008 r. o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta

Leave a Reply

Your email address will not be published.